13-03-2020 11:23
Cytat:
TRZY WIELKIE TEZY ANTAGONISTYCZNE
Mistrz BUDZIMIR VII (Bartosz Derikor)
''Nieprawdą jest, jakoby jedność dogmatów wymagała. Wiedza nasza świata dotycząca jest ograniczona. Zdarza się, że myśl za prawdę uznana natrafia na dowód bezsprzecznie ją obalający. Hirschbergia jest krainą inną niż Weerland, a lud jej życie odbiera wielokroć w sposób przeczący tezom mego poprzednika. Tezy ich świata dotyczące choć niezgodne z naukami Trzeciego mogą być równie słuszne i zwalczać ich nie należy, gdyż to przyszłemu zjednoczeniu zagrozić może. Budzimiryzm ma pieczętować więzi nasze, a nie je rozrywać. Dogmaty jako stary wiązania ludów krain sposób winny być zniesione, zaś wiara zindywidualizowana, oczywiście w granicach tego co powszechnie za moralne wśród ogółu wiernych uznane oraz nauce nie przeczące.'' - rzekł Wielki Mistrz Budzimir IV na spotkaniu z uczniami uniwersytetu w Kartsnopolu. Swoją koncepcję zrealizował i między innymi dzięki temu wielkim go zwiemy. Dziś tezy antagonistyczne obok prawd są podstawą Wszechbudzimiryzmu.
Czym różni się teza, bądź jak kto woli hipoteza od prawdy? To kwestia podstaw nauki. Teza jest teorią, skonstruowaną tak, aby nie przeczyła obecnemu stanowi wiedzy, ale też nie empirycznie potwierdzoną. Oczekuje na dowody jasno odrzucające, bądź czyniące ją uznaną prawdą. Prawdy we Wszechbudzimiryźmie są nieliczne i dotyczą zazwyczaj kwestii pomniejszych. Zasadniczy wpływ na ten stan ma fakt, iż niedopuszczalne jest uznanie za prawdę tezy budzącej jakiekolwiek wątpliwości natury naukowej. Dziś jednakże zajmiemy się przede wszystkim teza.Są trzy tezy główne/filary zwane Wielkimi Tezami Antagonistycznymi. Oczywiście wszystkie wzajemnie się wykluczają. Wokół nich narastają tezy małe. Rozwijają one kwestie poruszone słabo, bądź wcale w tezach wielkich. Za podstawową zasadę tez małych uznaje się możliwość zgodności wyłącznie z jedną spośród tez wielkich. Jeżeli wraz z rozwojem ludzkości zaczynają powstawać teorie uznane powszechnie za moralne i możliwe przez pryzmat obecnego stanu wiedzy naukowej, a przeczące całkowicie wszelkim obecnym tezom wielkim zostaje powołany nowy filar. Tak powstała przykładowo trzecia Wielka Teza Antagonistyczna. Teorie łączące łączące poszczególne kwestie różnych tez małych i wielkich nazywane są tezami pobocznymi. Dzisiaj jednakże opiszę podstawy, zatem czas na Wielkie Tezy Antagonistyczne.
Weerlandzka Teza Antagonistyczna
My jesteśmy sferą tradycji. Prabudzimira za byt realny i idealny uznajemy, bowiem to on dawny świat z sześcianu w kulę zmienił. To on pojmany przez Gierkemiasza, istotę boską przez ów świat stworzoną. Posłużył mu do stworzenia nowego świata i to do niego buntownicy z górskich stoczni, przodkowie nasi z Wielkim Mistrzem Budzimirem na czele przez niego wysłani zostali poprzez muru Mezytem zwanego przebycie. Mistrz Budzimir ostatnią wolę Prabudzimira w nową krainę się zmienianego wysłuchując dar znania lini czasowej, stałej, niezmiennej i zaplanowanej oraz żywota długiego otrzymał. Świat powstały natury prawami od poprzedniego się nie różni, lecz opaczność Prabudzimira go odróżnia. Dusze nasze po śmierci płomieniem się stają i do wnętrza ziemi wędrują ciepło i idące za nim życie podtrzymując. Ludy nam obce za najeźdźców z innych światów uważamy i do zniszczenia, bądź nawrócenia ich się zobowiązujemy.
Teza ta wygłoszona przez ucznia Wielkiego Mistrza Budzimira IV na zjeździe władców Królestwa Hirschbergii i Budzimiratu Weerlandzkiego w 312 r.n.e. dotyczącego ponownej budzimiryzacji północy Wojciecha Trąbińskiego pozbawiła go możliwości zostania Budzimirem V w obawie o uprzywilejowanie przez niego części wiernych. Król Chłopacy I uważał takie podejście do krzewienia wiary za niewyobrażalne i orzekł, iż nigdy nie pozwoli na spopularyzowanie go w Hirschbergii. Niewiele brakowało, aby stosunki pomiędzy państwami ponownie uległy ochłodzeniu.
Mówiąc 'my' Wojciech prawie na pewno miał na myśli naród weerlandzki i wiele się nie pomylił, gdyż to właśnie wśród Weerlandczyków można spotkać zwolenników tej tezy. Wraz z tezami pobocznymi stanowi najbliższą pierwotnej formą budzimiryzmu i nazywana jest często Wielkim Budzimiryzmem Weerlandzkim co jest mylące, gdyż stanowi najmniej liczną grupą budzimirystów. Jej zwolennicy najczęściej popadają w konflikty z resztą wyznawców i obcokrajowcami w związku z ich brakiem poszanowania do wszelkich weerlandzkich tradycji. Co ciekawe sympatycy pierwszej tezy często jednocześnie nie akceptują zwyczajów innych. Liczba 'tradycyjnych' jak siebie nazywają stopniowo maleje, a badania wskazują, iż za 50 lat nie będzie ich prawie wcale. Pozostałe tezy są ciekawszymi alternatywami dla młodych. Postęp.
Hirschberska Teza Antagonistyczna
Zwracając się ku wierze budzimirystycznej reformacją objętej dobra jakimi są poglądy nasze powstałe wraz z postępem świadomości społecznej i naukowej do niej wnosimy. Prabudzimira zmieniającego dawny świat za ideę mającą na celu postęp krzewić uznajemy, zaś Gierkemiasza, byt nadludzki, lecz ograniczony swą cielesnością i śmiertelnością za władcę krainy Prawdziwym Weerlandem zwaną uważamy. Buntownicy z Wielkim Mistrzem Budzimirem na czele wygnani ze świata trafili do rzeczywistości już wcześniej istniejącej i są gośćmi w obecnym świecie. Wielki Mistrz Budzimir wiedzą wielką dysponując mógł przewidzieć przyszłość ze scjencyj korzystając, a nawet samemu zdarzenia wywołując. Podobieństwa praw natury mogły przybyć wraz z nimi, bądź obecne być w tym uniwersum od zawsze. Los dusz naszych pozostaje nieznany. Ludy pozostałe za rodzime tych ziem zakładamy i szacunek wobec nich winniśmy pielęgnować.
Teza ta napisana przez Króla Hirschbergii Chłopacego I oraz skonsultowana z Wielkim Mistrzem Budzimirem IV 18 maja 314 roku naszej ery w samo południe została wygłoszona przez tysiące Hirschbergów na ulicach miast i przed domami sołtysów wsi na terenie całego królestwa. Zdarzenie to przypieczętowało budzimiryzacje kraju oraz dążenia do zjednoczenia z Weerlandem.
Jak sama nazwa wskazuje znajduje ona zwolenników głównie wśród ludności Hirschberskiej, która jest zdecydowanie bardziej otwarta na zmiany i szanująca inność od Weerlandczyków. Przez lata dochodziło do kłótni pomiędzy tymi dwoma narodami w kwestiach religijnych. Druga teza nie zakłada jakiegokolwiek wywyższania się budzimirystów nad innymi ludźmi i dopuszcza pokojowe współistnienie. Tezy małe często poruszają kwestie istoty boskiej, która nie jest poruszona w samym filarze, a ich zawartość oburza wierzących w Prabudzimira. Liczebność 'północnych' maleje, ale bardzo powoli. Według badań za 50 lat ich liczba będzie podobna do dzisiejszej, ale ludność całego ZSKHiW wzrośnie, zatem ich udział w niej zmaleje.
Trzecia Teza Antagonistyczna
Kontynuując swoją przemowę ośmielę się stwierdzić, iż pierwsza teza z nauką i nieosiągalną na chwilę obecną prawdą gówno ma wspólnego. Mity o Prabudzimirze i Gierkemiaszu radziłbym całkiem odrzucić. Prabudzimira doskonale sprecyzowała druga teza, zaś Gierkemiasz jest po prostu typowym dla wszystkich nudnych wierzeń złym, który naprzeciw dobrej bozi staje. Mityczny wróg zespalający prymitywne plemię. Pra-Weerland? Wielki Mistrz Budzimir? Stocznia górska? Dwie nazwy słońca w legendach osobne w tych z Pra-Weerlandu i tych już po wygnaniu? Wszystko można łatwo powiązać! Czemu jesteście oburzeni? Sami mówicie, że wszechbudzimiryzm ma dążyć do prawdy, jednak nadal nawalacie się z niemal dosłowną interpretacją mitów. Do tego ta powszechnie uznana moralność. Czym jest moralność w prawdzie? Dwie ulice dalej stoi świetny dom publiczny. To moralne? Nie. To prawda? Tak! Powinno istnieć tylko kryterium wiedzy naukowej. Powiem jak ja to widzę. Była sobie planeta na której istniało bardzo rozwinięte państwo z rządem totalitarnym czy tam autorytarnym. Stocznie górskie to zwykłe doki w których tworzono statki kosmiczne. Były protesty to i pojawiali się ludowi bohaterowie tacy jak jakiś Budzimir. Znowu te oburzone miny. Potem coś się wydarzyło. Może wojna, może nic wielkiego. Zostali wygnani na inną planetę. Tak, nie było żadnej innej rzeczywistości. Teorie multiwszechświata zawsze zakładają, że nie można się między uniwersami przemieszczać. Kwestia fizyki załatwiona. Co by było gdybyście zostali wyrzuceni na bezludnej wyspie z paroma przedmiotami swoich czasów? Nie umielibyście ich odtworzyć, ani stworzyć innych, które uważacie za oczywiste. Wasi potomkowie byliby prymitywnym ludem z paroma dziwnymi artefaktami. Brzmi znajomo? To nas spotkało! Zostaliśmy uwięzieni na jakiejś pierdółce z dala od zaawansowanych cywilizacji. Dali nam na odchodnym trochę technologii i ksiąg, ale co mogli z nimi zrobić prości robotnicy? Nic. Co najciekawsze Sasi kolonizują bardzo interesującą wyspę na wschód od Nordaty. Cechuje się wyjątkowo zimnym klimatem jak na swoje położenie, ale nie to jest najważniejsze. Znaleźli tam miasto wybudowane na wielkim kopulastym i metalicznym obiekcie. Okolica wygląda jakby spadł on z nieba. Otaczający go krater jest inny niż te znajdowane gdzie indziej na świecie. Wygląda na dość świeży. Prawda jest blisko. Nie sądzę, aby istniały istoty boskie, ale jeśli są to nigdy nie ingerują i są po prostu naukowcami prowadzącymi symulację do celów badawczych. Co do kwestii duszy, uważam, że świadomość umiera wraz z ciałem. Jeszcze. Dziękuję za wysłuchanie.
Końcówka przemówienia profesora Miestwina Feldorma dotyczącego legend i ich interpretacji na światowej konferencji Tez Antagonistycznych za Budzimira V była jedną z najbardziej szokujących wypowiedzi w naszej historii. Nic dziwnego, że resztę życia spędził w areszcie domowym, a głoszenie jego teorii zostało zakazane. Mimo to wielu ludzi nauki cicho ją popierało. Dopiero po śmierci Piątego w czasach początków elektryfikacji i radia jego następca postanowił rozluźnić represje, a interwencja Króla Ferdynanda Kiepskiego całkowicie je zniosła. Przez trzy dni następujące po sobie bez nocy przed domem Budzimira VI były głośne protesty to i w końcu uznał przemowę za trzecią wielką tezę. Co ciekawe protestujący mieli gotowy tekst nawiązujący formą do dwóch poprzednich, ale Budzimir uznał, że pierwotny kształt powinien być zachowany.Dzisiaj jest to najpowszechniejsza teza. Jej zwolennicy uważają budzimiryzm za formę dążenia do poznania największych zagadek wszechświata. Mistyczne dziedzictwo zawierające liczne wskazówki gdzie należy szukać odpowiedzi. Niestety statek kosmiczny pod Gåvan Himmelen okazał się całkowicie pusty pomijając reaktor zasilający. Nie został jednakże przebadany dokładnie. Być może jego zawartość została wcześniej wyniesiona i ukryta gdzieś w zakamarkach Apfelisnel. Jest to przyszłościowa forma wiary, która dąży do przestania być religią. Wierzący w klasyczne formy budzimiryzmu uznają ją za herezję choć de facto niczym się od nich nie różni w kwestii uformowania się. To jest po prostu inna, współczesna interpretacja legend i nielicznych dowodów
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

