• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mikronacje 2.0 - funkcje gwarancyjne v-prawa
#1
Ano właśnie moi mili. Dyskutowaliśmy jakiś czas temu o potrzebie (lub jej braku) istnienia v-prawa w świetle struktury demograficznej mirkonacji oraz współczesnych zapatrywań na v-zabawę.

Pamiętacie na pewno, że zasadniczo jestem zwolennikiem maksymalnego odformalizowania wszelkich dziedzin v-życia, upraszczania, czy wręcz likwidacji v-prawa pozytywnego (stanowionego). Ale no właśnie, wszystko ma swoje granice. Uważam także, że mimo wszystko nie należy pozostawiać absolutnej dowolności działań w mirkonacjach, a zatem muszą obowiązywać pewne normy prawne. Co więcej, w przypadku, gdy stanowimy o pewnych ograniczeniach, a zatem, z punktu widzenia teorii wypowiedzi modalnych, o zakazach, prawo powinno spełniać funkcję gwarancyjną. By jednak sprostać temu wymaganiu musimy posiadać zwarty i jasny system prawa pozytywnego.

Czemu o tym piszę? Ostatnio w Leocji wydarzyło się coś, co skłoniło mnie do tej refleksji. Normalnie bym pewnie na to nie spojrzał. W takiej Sarmacji, która słynie z prawa antyludzkiego i bzdurnych represji, to raczej byłoby mało istotne wydarzenie. No niemniej w Leocji, którą dziś często stawia się za wzór w wielu dziedzinach, coś takiego zwraca uwagę. 

Zachęcam do samodzielnego zapoznania się i sformułowania własnych ocen. Niemniej dla mnie jest to mimo wszystko niedopuszczalna arbitralność działania organów państwa. Owszem, sprawa ma dość błahy charakter, wymiar kary jest niewielki. Niemniej, patrząc na pryncypia, gwarancje ochrony praw mirkonautów, a także z uwagi na to, że sprawa dotyczy stosowania prawa karnego sensu largo, nie można nad tym przejść do porządku dziennego i powinno to budzić sprzeciw pośród ludzi uczciwych.



#2
Ja mogę powiedzieć coś na ten temat, że po prostu na ten temat... nic za bardzo nie mogę powiedzieć. No i dziękuję ugułem za tę wypowiedź.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#3
Wygląda to dość absurdalnie, ale może jest w tym ukryty sens, którego nie rozumiem. Czy ktoś mógłby wyjaśnić kontekst?
#4
Pomimo udzielania się w Leocji to przyznam, że też nie wiem o co chodzi... ale to coś dotyczące tego całego discorda, którego nie używam. Zatem trudno mi mieć jakiekolwiek zdanie... 

W Leocji bywam dwa lata, mam obywatelstwo oraz coś tam czasem podziałam i jakoś nie spotkałem się z jakimkolwiek nadmiarem formalności w tym v-kraju - wprost przeciwnie.
#5
W telegraficznym skrócie, dla nakreślenia kontekstu.

Federant Patryk van Rockwell zgłosił na Discordzie propozycję tego, by jedną z grup uczestników wyświetlać nad grupą obywateli. Zasugerowałem mu, żeby poruszył temat na forum. Złożył wniosek w palatium, w którym pominął drugiego z namiestników. Byłem zbyt zmęczony, żeby zwrócić na to uwagę. Namiestnik Garamond uwagę zwrócił i wymierzył mu narracyjną karę w wysokości 10 ♇ (równowartość wynagrodzenia za zamieszczenie dwóch wypowiedzi na forum). Za włóczęgostwo, ponieważ z jednej strony we wniosku van Rockwell określił się jako bezdomny, z drugiej strony staramy się, aby każdy posiadał jakiś adres w Nowym Brzegu.

Odwołanie w Senacie zostało złożone w celach narracyjnych (dopisek pod pismem), przewodniczący Senatu dokonał takiej, a nie innej interpretacji Aktu o formie Rządu oraz stanu faktycznego; gramy dalej.

Kara grzywny wykonana, oczywiście, nie została.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#6
Dobrze, rozumiem, że mamy to raczej traktować w konwencji żartu. Ale co, gdy Leocji przyjdzie się zmierzyć z prawdziwym problemem zastosowania sankcji? Problem zostanie podobnie rozwiązany? "Masz tu taką karę, bo tak mi się wyśniło, a potem umywamy ręce"?



#7
(03-02-2022 15:54)Karol Medycejski napisał(a): Dobrze, rozumiem, że mamy to raczej traktować w konwencji żartu.
W uproszczeniu, tak; przy czym, wnosząc po reakcjach, średnio udanego… ;-)

(03-02-2022 15:54)Karol Medycejski napisał(a): Ale co, gdy Leocji przyjdzie się zmierzyć z prawdziwym problemem zastosowania sankcji? Problem zostanie podobnie rozwiązany?
Z zastrzeżeniem, że nie mogę się wypowiadać w imieniu namiestnika Garamonda. Domyślną polityką jest brak sankcji, z wyjątkiem dla jednej znanej w mikroświecie osoby, która zostanie zablokowana na wejściu (szczęśliwie, póki co o Leocję nie zahaczyła). Jeżeli pojawi się „prawdziwy problem”, będziemy się zastanawiać. Na tu i teraz najbardziej naturalny wydaje mi się „trybunał senacki”, ale równie dobrze wyobrażam sobie powołanie doraźnego trybunału z grona cieszących się zaufaniem, bezstronnych osób z zagranicy.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości