• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bialeńska Wiosna Ludów
#1
poczcie władców Bialenii na temat bialeńskiej wiosny ludów znajdujemy tylko krótki zapis. 
Cytat:39. Stanisław V (1840-1848) - wobec postępującego upadku państwa w 1844 roku musiał przyznać Bengazji autonomię oraz zawrzeć pokój z Anatolijczykami. Powstało niezależne Cesarstwo Valhalii oraz będące częścią Bialenii Księstwo Wschodniej Anatolii. W 1845 roku Patriarcha odebrał Bialenii tytuł cesarstwa. W czasie wiosny ludów w 1848 roku Stanisława V obalono i zesłano na Aharę.
W tym samym roku utworzono pierwszy powszechny Parlament, składający się z przedstawicieli wszystkich regionów oraz wszystkich stronnictw politycznych. Stworzono pierwszą bialeńską konstytucję, wprowadzającą monarchię parlamentarną. Królem został lider stronnictwa umiarkowanego, Roman Woźniak.
40. Roman (1849-1880) - starał się ściśle współpracować z Parlamentem, równoważyć wpływy poszczególnych stronnictw i dbać o poprawny rozwój Bialenii. Wspierał gruntowną demokratyzację i modernizację Bialenii. Zniósł przywileje szlachty i duchowieństwa. Musiał zmierzyć się ze wzrostem wpływu wielkich kapitalistów oraz tendencjami separatystycznymi w niektórych regionach. Rozwinął koncepcję bialeńskiego nacjonalizmu obywatelskiego.
Tutaj nasuwa się oczywiste pytanie - jak doszło do tego, że w wyniku Wiosny Ludów doszło do koronowania nowego władcy, a nie ograniczenia uprawnień starego albo utworzenia republiki? Odpowiedź tkwi w przebiegu bialeńskiej rewolucji oraz w postaci Romana Woźniaka. 

Wiosna Ludów była nie tylko buntem przeciwko wszechwładzy króla, przeżytkom ustroju feudalnego i niezasłużonym przywilejom arystokratycznym. Był to też bunt przeciwko samej osobie Stanisława V  i jego nieskutecznej polityce, która umożliwiła oddzielenie większej części Anatolii od Królestwa, utratę tytułu cesarskiego (odzyskanego w 1838 r. po niemal półtora milllenium) oraz utratę znaczenia państwa na arenie międzynarodowej. Niechęć wzbudzała też muratycka żona władcy. 
Gdy tylko do Bialenii dotarły wieści o buntach w innych krajach, stolica natychmiast zerwała się do walki, a w ślad za nią inne miasta. Plutokracja i szlachta zadbały jednak, by bunt nie przybrał formy rewolucji społecznej, ogłaszając przyłączenie się do Wiosny Ludy i wypowiadając posłuszeństwo nieudolnemu monarsze. I choć wojska królewskie odbiły stolicę i zamieniły ją w twierdzę, osiągnęły tym tylko przedłużenie konfliktu wewnętrznego. Być może liczono na zagraniczną interwencję?
W czasie trwania walk w centralnej Bialenii, większość kraju znajdowała się już w rękach rewolucjonistów. W listopadzie 1848 r. rozpoczęły się obrady pierwszego ogólnobialeńskiego parlamentu w Apfelbaumstadt. W obradach wzięło udział wielu arystokratów, generałów, bankierów i przemysłowców, zabrakło zaś ludzi pracy - chłopów, rzemieślników, robotników. Obradujący szybko podzielili się na lewicę, opowiadającą się za proklamowaniem republiki z bardzo wysokim cenzusem wyborczym (według projektu jedynie 14% mężczyzn dysponowałoby prawem głosu) i prawicę, poszukującą nowego monarchy. 
Dlaczego wybrano Romana Woźniaka? Był on synem pierworodnego, a zarazem nieślubnego syna króla Lecha (panował w l. 1779-1797). Ojciec Romana uzyskał tytuł hrabiowski i królewskie wykształcenie, które w połączeniu ze znajomościami, pozwoliło mu na uzyskanie znacznego majątku, nie odegrał jednak żadnej roli politycznej. Inaczej było z Romanem, który w latach 40. XIX w. wyrósł na czołową postać bialeńskiej opozycji. Uczestniczył w działalności masonerii, nieoficjalnych klubów politycznych, wykładał na Uniwersytecie, spotykał się z najbardziej wpływowymi Bialeńczykami. Miał duży udział w zorganizowaniu bialeńskiej wiosny ludów i parlamentu w Apfelbaumstadt. Był na tyle szanowaną postacią, że nawet parlamentarna lewica nie protestowała, gdy wysunięto jego kandydaturę. W lutym 1849 r., gdy tylko zdobyto Dolnograd, został koronowany królem Bialenii. 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości