05-10-2022 12:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2022 12:24 przez Ametyst Faradobus.)
![[Obrazek: 99988133466079281.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1018/99988133466079281.png)
Szanowne Państwo, Kochani moi,
przedłużone, kontrowersyjne, ale i ciekawe rządy naszego obecnego konduktora, Iwana Pietrowa, dobiegają końca w atmosferze, która sprzyja czemuś, co można określić budowaniem Bialenii od nowa. W ramach pewnego konsensusu zdecydowaliśmy nadać naszemu państwu nieco inny kształt, którego istotą ma być unia z Brodrią. Jeszcze przed wydaniem dzisiejszego oświadczenia prezydent Pietrow, a także były prezydent Ordyński poinformowali mnie, że nie zamierzają ubiegać się o urząd głowy państwa. Urząd, który w zamierzeniu ma się stać częścią osobliwej diarchii konduktorsko-carskiej.
Po namyśle uznałem, że nadchodzące czasy wymagają stabilnego przywództwa, co mi osobiście trochę przypomina moment, kiedy sam rozpoczynałem swoją rekordową pod względem długości, bo roczną prezydenturę. Chyba nie będzie jedynie moją osobistą opinią to, że Republika potrzebuje dziś prezydenta spokojnego i mało kontrowersyjnego. Bardziej urzędnika niżeli polityka. Więcej administratora niż wodza. Otrzymując wczoraj i dziś słowa poparcia od przedstawicieli dwóch stron niedawnego konfliktu wewnętrznego, który postrzegam jako minione apogeum dłuższego kryzysu, podjąłem decyzję o zaproponowaniu Narodowi Bialeńskiemu swojej kandydatury.
Na wstępie chciałbym nakreślić mniej więcej, jakie ja będę miał możliwości zwłaszcza, że z kilku powodów realowych moja ostatnia aktywność nie była rekordowa i miewała zastoje. Na pewno, co muszę uczciwie zaznaczyć, moje zasoby wolnego czasu nie będą tak duże, jak w przypadku ostatniego pontyfikatu. Mimo to uważam, że będę w stanie przez najbliższe cztery miesiące tak zagospodarować życie, że z Waszym wsparciem zdołam godnie wypełniać obowiązki głowy państwa. Owo wsparcie będzie dla mnie kluczowe: ewentualną prezydenturę postrzegam jako wykorzystanie dobrej energii, jaka w ciągu minionych tygodni na nowo zagościła w Bialenii. Oferuję się Wam zatem do roli moderatora i koordynatora, a nie fundamentu życia państwa.
W kilku słowach streszczę te projekty, których administrowaniem planuję się zająć.
1. Nasza nowa strona internetowa po okresie kryzysu wymaga aktualizacji i prowadzenia na bieżąco. Z Waszą pomocą i z Waszymi instrukcjami będę chciał na bieżąco uzupełniać braki przywracając witrynie funkcję wizytówki.
2. Tak jak wspomniałem: w najbliższych tygodniach wypracujemy nową formułę działania naszego państwa. W toku narad, zmian w prawodawstwie i tak dalej powstanie zapewne bialeńsko-brodryjska hybryda pod dotychczasowym szyldem. Dodatkowo od dawna dostrzegamy konieczność głębokiej reformy samorządów w duchu nadania samej Bialenii wyrazistego, jednolitego klimatu. Obydwa te procesy postrzegam jako coś paralelnego. Nie będę miał problemu z rozwiązaniem Rzeszy, mimo że jest to w dużej części moje dziecko. Uwzględnię jednak potencjalne głosy obecnych lenników, którzy będą chcieli w jakimś stopniu zachować dziedzictwo tego, co tworzyli do tej pory. Wszystko to wymagać będzie toczonej już dyskusji, której wnioski wprowadzą w życie de facto dwie osoby: Prezydent Bialenii oraz Car Brodrii.
Pokłady energii, o których mówiłem wcześniej rozkładają się na różne pola: naukę, religię, wojsko, samorządy i politykę. Moim zdaniem budowa konfederacji złożonej z dwóch segmentów wymagać będzie umiejętnego rozłożenia tych pokładów. Krótko mówiąc będziemy musieli zdecydować, co będzie domeną Bialenii, a co Brodrii tak, aby nie tworzyć sztucznych miejsc na forum, w których hulać będzie wiatr, gdyż dublować będą one analogiczne miejsca gdzieś indziej. Tak samo sprawnie trzeba będzie zagospodarować części wspólne.
3. Powiem otwarcie, że za mniej istotne uznaję obecnie zaangażowanie w politykę międzynarodową. Obecność Bialenii-Brodrii na Nordacie i w ogóle na Polinie postrzegał będę przez pryzmat wydarzeń (imprez, jednorazowych akcji), za pomocą których przypomnimy innym społecznościom mikronacyjnym o naszym istnieniu dając świadectwo potężnej mocy.
Na koniec sprawy kadrowe i ludzkie. Wydaje mi się, że za moją kandydaturą przemawiać może fakt, iż utrzymuję przyjacielskie relacje z obecnym prezydentem oraz carem Iwanem Pietrowem, który w tej nowej formule stałby się moim głównym partnerem. Sprzyjać temu będzie komunikacja, gdyż z Iwanem mamy możliwość spotykać się także realnie, co pomaga jeszcze sprawniej załatwiać pewne kwestie. Jednocześnie liczę na to, iż moją podporą stanie się Andrzej Ordyński. W przypadku wygranej pragnę uczynić go moim najbliższym współpracownikiem po stronie bialeńskiej. Andrzej z jednej strony dobrze łączy bialeńskość i brodryjskość, a jednocześnie (co już zaznaczyłem) uosabia drugą stronę niedawnego, coraz bardziej zażegnanego rozłamu.
Ponadto jestem gotów współpracować z każdym, kto wyrazy chęć formalnego lub nieoficjalnego uczestnictwa w moim administrowaniu państwem. Do takich deklaracji gorąco zachęcam.
Jak widzicie tym razem moja kampania ma przebieg nieco inny niż dotychczas. Mniej jest tu otoczki, a więcej trzeźwych słów i tak też widziałbym ewentualne rządy. Na zakończenie zachęcam nie tylko do składania podpisów pod przedstawionym programem, ale nade wszystko do dyskusji tu i w innych miejscach.
Dziękuję bardzo Państwu.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

