• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O konstruowaniu apratu naukowego [przypisy, bibliografia]
#1
Zawsze wychodziłem z założenia, że mikronacyjny uniwersytet jest zabawą, w ramach której można zdobyć przy okazji jakieś praktyczne umiejętności. Jednocześnie im dłużej pracuję jako dydaktyk (w wirutalu, a od niedawna także okazyjnie w realu) tym częściej widzę, jak wielka jest potrzeba prostego i zrozumiałego wyjaśnienia sposobu konstruowania aparatu naukowego: przypisów, bibliografii i wszystkiego tego, co przynajmniej od XIX wieku służy potwierdzeniu opisanych faktów. Brak takiej instrukcji uważam za pewnego rodzaju zaniedbanie, które za radą profesora @"Andrzej Płatonowicz Ordyński" postaram się dziś nadrobić. Wydaje mi się, że jest to pewna umiejętność, której nie daje realowa szkoła, a która jest wymagana i przydatna na późniejszym etapie edukacji stąd jeśli komuś uda się ją opanować w ramach studiów w mikronacjach to będzie to moją osobistą satysfakcją. Zaznaczam od razu, że niniejszy instruktaż ma zamierzenie łopatologiczny charakter i zawiera wiele uproszczeń.

Muszę też podkreślić, że przedstawione niżej schematy to tylko propozycja. Kiedy byłem na pierwszym roku realowych studiów to jeden z moich co bardziej trzeźwo myślących wykładowców wytłumaczył mi, że konstruowanie aparatu naukowego ma jedną zasadę: musi być to totalnie konsekwentne. Oczywiście - niektóre wydawnictwa albo redakcje wymagają stosowania konkretnego stylu przypisów. Równie dobrze można jednak przyjąć, że "A" symbolizuje "J. Dupa, O dupie, Dupograd 2021" i jedynie zaznaczyć to w jednym miejscu, a w tekście stosować "A, s. 21-37". Pytanie, na ile będzie to klarowne i wygodne w czytaniu? Odpowiedź na to pytanie należy do samego Autora danej pracy - od każdego z Was.

Rodzaje mikronacyjnych prac naukowych na UB

W Uniwersytecie Bialeńskim można dopełnić studiów magisterskich na dwa sposoby:

a) pisząc klasyczną pracę z przypisami i bibliografią;
b) wygłaszając wykład opatrzony przynajmniej bibliografią.

Do pierwszej opcji powrócę w części dalszej. Wariant z wykładem ma z punktu widzenia młodego badacza tę zaletę, że może być napisany nieco bardziej potocznym językiem, jeśli ktoś nie lubi naukowego slangu, i nie musi mieć klasycznych przypisów. Warto jednak stosować hiperłącza - odnośniki do konkretnych źródeł. Przykładowo: jeśli opisujemy zawartość jakiegoś wątku na forum to warto opatrzyć ten opis linkiem (w nawiasie albo właśnie poprzez "[url=link][/url]"), aby czytelnik mógł sobie łatwo przejść do źródła. Specyfiką mikronacyjnej humanistyki jest bowiem to, że korpus źródeł składa się w sporej mierze z treści zgromadzonych na forach i stronach innych państw, a jedynie z rzadka z klasycznych publikacji.

Kiedy wymagany jest przypis?

W przypadku klasycznych prac wskazane jest umieszczenie przypisu za każdym razem, gdy odwołujemy się do jakiegoś faktu. Krótko mówiąc należy zaznaczyć, skąd mamy jakąś wiedzę. Przykładowo: cytując jakąś wypowiedź należy zaznaczyć, skąd ona pochodzi (nawet jeśli nie została opublikowana - wówczas nawet w formie opisowej trzeba zaznaczyć, skąd znamy jej treść). To samo dotyczy artykułów i innych informacji. W przeciwnym razie czytelnik może uznać, że daną informację wymyśliliśmy sobie na poczekaniu.

Przypisy a bibliografia

Pomiędzy przypisami i bibliografią występuje jedna, podstawowa różnica: jeśli w przypisach klasycznych inicjał (pierwsza litera imienia) autora znajduje się przed nazwiskiem to w bibliografii jest dokładnie na odwrót. Poza tym bibliografia powinna być tworzona w sposób alfabetyczny przy czym w przypadku prac zbiorowych początek tytułu traktuje się tak samo, jak nazwiska autorów monografii i artykułów. Przykładowo:

1. Ameba D., Kultura głupoty, Wolnograd 2020.
2. Debile i debilizmy Wurstlandii, red. K. Głąb, Wurststadt 2011.
3. Kononowicz K., Kodeks KK i jego interpretacja, Białystok-Wilkowo 1999.

W wirtualnym Uniwersytecie Bialeńskim nie jest wymagane podawanie wydawnictwa oraz stron (w przypadku artykułów i rozdziałów), aczkolwiek w życiu realowym promotorzy i wydawcy mogą tego oczekiwać.

Bibliografię można (a w świecie realnym nawet trzeba) podzielić na źródła (np. źródła historyczne, akty prawne i wszystko to, co autorsko analizujemy) oraz opracowania (publikacje). Niekiedy stosuje się też podział na literaturę przedmiotu (to, co bezpośrednio dotyczy naszego tematu) i podmiotu (poboczne publikacje, z których z jakiegoś powodu skorzystaliśmy).

Bibliografia musi obejmować wszystkie pozycje, które podajemy wcześniej w przypisach. Dla ułatwienia warto przy tym skorzystać chociażby z generatorów bibliografii.

Style przypisów

Trudno zliczyć ilość różnych stylów tworzenia przypisów. Ograniczę się w tym momencie do dwóch modeli.

Styl harvardzki, zwany także oksfordzkim, w moim przekonaniu w warunkach wirtualnego uniwersytetu pasuje głównie do wykładów, ale można go oczywiście stosować także w publikacjach. Wówczas w tekście w nawiasie na końcu zdania podajemy: nazwisko autora, rok wydania, numer strony. Przykładowo:

Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (Faradobus 2022, s. 38).

Pełny adres bibliograficzny umieszczamy wówczas w bibliografii w sposób następujący:

Faradobus 2022 = A. Faradobus, Jestem idiotą, Wolnograd 2022.

Oczywiście jest to tylko jeden z wariantów. Równie dobrze można to zrobić tak (szczególnie jeśli cytujemy kilku autorów o tym samym nazwisku):

Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (A. Faradobus 2022, s. 38).

A. Faradobus 2022, Jestem idiotą, Wolnograd.

W przypadku, gdy cytujemy dwie prace jednego autora możemy je rozróżnić literką:

Faradobus 2022A = A. Faradobus, Jestem idiotą, Wolnograd.
Faradobus 2022B = A. Faradobus, Moja działalność korupcyjna, Hirschberg-Joksopolis.

W Polsce dużo częściej stosuje się styl, który ja nazywam klasycznym. Nadaje się on głównie do prac pisanych np. w Wordzie i polega na umieszczaniu przypisów w odnośniku. Aby to uczynić należy umieścić kursor przed kropką na końcu zdania (bo odnośnik zasadniczo powinien być tam właśnie) i kliknąć najczęściej prawy przycisk ALT+J. W odnośniku dolnym umieszczamy następnie dane bibliograficzne wraz z numerem strony. Cytując tę samą pracę drugi raz podajemy jedynie inicjał autora i tytuł skrócony do pierwszego rzeczownika. Przykładowo:

Za pierwszym razem:

A. Faradobus, Poczet idiotów bialeńskich ze mną na czele, Wolnograd 2021, s. 11.

Za drugim razem:

A. Faradobus, Poczet, s. 12.

Jeśli cytujemy tę samą pracę w dwóch kolejnych przypisach, zaraz po sobie to możemy napisać "Tamże, s. 12" albo "Ibidem, s. 12". Jeśli cytujemy po sobie dwie różne prace tego samego autora to można z kolei pisać np "Tegoż, Pierogi na maśle, Wolnograd 2014, s. 10" albo "Idem, Pierogi z cybulkom, Białystok 2017, s. 9".

Znowu: sposobów konstruowania takich przypisów jest od groma.W dodatku zupełnie inaczej opisujemy monografie, inaczej artykuły w czasopismach, a inaczej rozdziały w książkach wieloautorskich. Ja osobiście staram się stosować bardzo standardowe wymogi zaproponowane przez redakcję "Studiów Źródłoznawczych", ale rzecz jasna nie jest to droga jedyna słuszna. Można też je modyfikować: ja na przykład w bibliografii podaję inicjał imienia autora, a nie (jak każe wspomniana redakcja) pełne imię. Grunt to konsekwencja - w tym zgodność systemu w przypisach i w bibliografii.

Cytowanie źródeł internetowych

Wspomniałem już, że w warunkach wirtualnej nauki najczęściej cytujemy źródła i opracowania publikowane w internecie. Zaznaczam od razu, że nie zaliczają się do nich skany i książki publikowane w pdf-ie i posiadające miejsce i rok wydania. Przykładowo: tę publikację Apolinarego Montserrata zacytujemy zupełnie klasycznie, niezależnie od tego, że nie ukazała się fizycznie.

Cytując klasyczne źródła internetowe należy bezwzględnie podać dwie informacje:

a) link
b) datę dostępu (to znaczy kiedy skorzystaliśmy z danego źródła).

Do tego warto każdy link opatrzyć nazwą źródła, a jedno i drugie można połączyć w formie hiperłącza.

Przykładowo:

Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu, online: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...p?tid=3471 [dostęp: 30 XII 2022]

albo

Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu, [dostęp: 30 XII 2022]

albo jeszcze inaczej:

Forum Republiki Bialeńskiej: Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu, [dostęp: 30 XII 2022]

Na tej samej zasadzie cytujemy artykuły z czasopism:

m2.r, Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, online: http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/z...przypadku/ [dostęp: 30 XII 2022]

lub:

m2.r, Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, [dostęp: 30 XII 2022]

Znowu: można to robić po swojemu, grunt to konsekwencja (i to włącznie z takimi detalami, że nie można pisać raz "30 grudnia 2022", a innym razem "30 XII 2022").
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#2
Fajny wykład.
Aleksander Czerepach
Prezydent Federacji Garmanii


#3
To korzystojcie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#4
Doskonale, brakuje tylko wzmianki (ale może to oczywiste), że każdy wykład, zwłaszcza w tej auli, zaczynamy od Товарищ Дугин сказал.



#5
To mi się przypomina jak czasem wezmę jakąś monografię z lat czterdziestych albo pięćdziesiątych poświęconą na przykład dziejom Rusi albo średniowiecznej gospodarce i tam bibliografia zaczyna się od Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina (i to w ogóle poza kolejnością alfabetyczną).

W ogóle jeśli chodzi o obecny stan mojego realowego doktoratu to najbardziej jestem dumny z następującej pozycji:

Б. Рыбаков, Древние русы: к вопросу об образовании ядра древнерусской народности в свете трудов И. В. Сталина, „Советская археология”, t. XVII, 1953, s. 30
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#6
(30-12-2022 19:11)Ametyst Faradobus napisał(a): To mi się przypomina jak czasem wezmę jakąś monografię z lat czterdziestych albo pięćdziesiątych poświęconą na przykład dziejom Rusi albo średniowiecznej gospodarce i tam bibliografia zaczyna się od Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina (i to w ogóle poza kolejnością alfabetyczną).

No to tak jak na wojskowych uczelniach technicznych w ZSRR. Jak mój dziadek tam jeździł na jakieś wykłady i konferencje radiotechniczne, to zawsze zaczynało się od tego, że "Towarzysz Lenin powiedział...". Mądry człowiek, znał się już na radarach zanim te powstały.



#7
My powinniśmy powoływać się we wszystkich pracach naukowych na "Zieloną książkę", największe dzieło w dziejach ludzkości, ekstrakt mądrości przeszłych i przyszłych pokoleń. Oprócz tego jakiś cytat z Kaniewskiego też byłby mile widziany.
#8
Zgadzam się z Andrzejem.
Aleksander Czerepach
Prezydent Federacji Garmanii


#9
Tak, od tej pory nie zaliczę na moim seminarium żadnej pracy, w której bibliografia nie będzie zawierała "Zielonej Książki".
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości