27-06-2023 17:21
Nie, krzyżowcy nie wyrwali Broskwy z rąk BFSRR, taki clickbaitowy tytuł tylko. Przybyli tu za pozwoleniem broskiewskich komunistów, aby w specjalnej uroczystości ceremonialnie zdetronizować i Pietrowa, i Romanowa. Jest to ważne z tego względu, iż Pięcoksiąg Kiryjski wyraża się jasno w sprawie nadawania sobie tytułów cesarskich z niczego: "A żeby inne nacje nie uznały, że jesteś próżny i prowadzisz krucjaty dla własnej myśli, Kirymie, powiem Ci, przeciw komu i jak masz marsze, pochody i krucjaty prowadzić. Krucjatę poprowadzić masz przeciw tym, którzy bluźnią, albo złorzeczą Synom i Córom Kirymu, albo zabijają waszych rodaków pod monarszym przyzwoleniem, [...] albo też nazywają króla swego Cesarzem, nie mając potwierdzenia tego w słowie Moim i dekretach waszych kapłanów [...], wtedy ją poprowadźcie." Dlatego też amatorscy Krzyżowcy i liczni ochotnicy z Kirianii przystąpili do Krucjaty Brodryjskiej i wspomagali Eestińczyków w walce o niepodległość. Nie dotarli do Broskwy, zajęci umacnianiem miejscowej ludności, ale ta zajęta została tak czy siak, więc teraz w dawnej broskiewskiej cerkwii przemianowanej na świątynię kiryjską odbędzie się rytuał zdjęcia tytułu i uwolnienia Brodryjczyków spod brzemienia tegoż występku. Specjalnie na tą okazję przyleciał Patriarcha Marsylii i całego Kirioświata, Borys, który spotkał się z miejscowym lojalistą kiryjskim z fajną czapką w kształcie pieroga.

