• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W poszukiwaniu Agharty
#21
A zatem Santera stała się wręcz Sentinelem Północnym Mikroświata. A przecież chodziło nam jedynie o nikomu nieszkodzącą wyprawę badawczą. Ale może powodem takiej, a nie innej reakcji jest właśnie strzeżenie przez miejscowych możliwego wejścia do Agharty...? Teraz już pewnie nie dowiemy się nigdy.

Jeżeli nie zamierzamy pchać się tam wbrew woli tubylców (a to bym raczej odradzał), ze swojej strony proponuję poświęcić najbliższe dni zebraniu tego, co dotychczas mamy, a następnie zastanowić się nad kolejnym kierunkiem wyprawy. Agharcie planowałem poświęcić co najmniej jedną z publikacji w ramach Bractwa Zielonego Promienia, oryginalnie po wyprawie na Santerę, ale w takim wypadku pewnie zacznę to czynić już w najbliższych dniach na podstawie dotychczasowej wiedzy, jak i zaklętej w wolnogradzkich bibliotekach przeszłości. W takim wypadku będzie to zapewne jedna z pierwszych publikacyj.
#22
> Santera zdaje się tworzyć "mikronację zamkniętą", niczym nieboszczyk Al Rajn.

Czy też planują ścinać głowy?

> Natomiast inną sprawą jest wybrać się do kogoś z wizytę i w jego własnym domu robić sobie żarty z gospodarzy, tylko po to, by pośmiać się i pobawić we własnym gronie.

we_demand_to_be_taken_seriously.jpeg
#23
Hmmm, ścinania głów raczej nie będzie, już bardziej prawdopodobne byłyby stosy. Aguria, czyli siostrzany projekt klonowo-grzybowy, należała wszak do rotryjskiego kręgu kulturowego.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości