25-07-2019 21:05
![[Obrazek: hh-20160315161155.jpg]](https://img.joemonster.org/i/2016/03/hh-20160315161155.jpg)
Melchizedek jest jedną z głównych postaci bialeńskiej epopei narodowej. Żył w XII wieku i był prorokiem Nowobialeńczyków w okresie niewoli khmerskiej (przodkowie Jahołdów). Więc informacji w streszczeniu epopei (lektura w zasadzie obowiązkowa): https://bialenia.sarmacja.org/spolecznos...l#pid82229
Niewiele wiadomo o rzeczywistym pochodzeniu Melchizedeka. Wiadomo jedynie, że przybył do Bialenii z odległej krainy. Kościół Mazdaistyczny uważa Melchizedeka za swojego proroka, ostatniego z dotychczasowych. Chciałbym, żeby postać ta ponownie pojawiła się w bialeńskiej świadomości narodowej i mistyce.
Na dobry początek Medytacji chciałbym podzielić się wygrzebanym z bengazijskiej biblioteki fragmentem książki XX-wiecznego bialeńskiego mistyka Kiarostama:
Cytat:Melchizedek symbolizuje wszystko, co wielkie w Narodzie Bialeńskim. Jest symbolem nieskończonej potencji wskrzeszania, możności Bialenii do odradzania się z popiołów. Jest archetypem kapłana, filozofa i przywódcy, tych przeznaczeń niepołączalnych w innych kulturach, a u nas naturalnie splatających się w jedno. Mówiąc 'Melchizedek', myślimy o mistyku zdolnym do wprowadzania swoich proroctw w życie.
Postać ta ma jeszcze jeden warty uwagi wymiar. Pokazuje, że Bialeńczyk się staje, a nie rodzi. Melchizedek był przybyszem z mroków średniowiecza. Tradycja mistyczna widzi w nim mędrca ze Wschodu, historycy szukają go między innymi w Ealdredzie Ricsige, zaginionym dreamlandzkim filozofie. (…)
Losy Melchizedeka nie skończyły się wraz ze śmiercią z rąk Sabina. Przez kolejne lata był widywany w różnych miejscach Bialenii. Spacerował z alchemikami po Wolnogradzie, nauczał lud na wsiach, modlił się w Świątyniach Ognia. Nie ma grobu, nikt nie widział momentu jego śmierci. Czeka i we właściwym momencie weźmie stery Bialenii w swoje ręce.

