01-02-2021 19:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2021 19:08 przez Karol Medycejski.)
![[Obrazek: a0c9f8b75438cc82d856d8331da73a3d.jpg,2000x2000]](https://images.e-flux-systems.com/a0c9f8b75438cc82d856d8331da73a3d.jpg,2000x2000)
Zaordynowałem ostatnio w moim lennie wielkie wykopaliska w celu poznania przeszłości tych terenów. Do roboty zatrudniłem studentów archeologii, bo im nic za wykopki nie trzeba płacić, z wyjątkiem podstawienia cysterny wódki. Dzielni kopacze zabrali się dziarsko do roboty... niestety w postaci picia wódy. Byli tak sprawni, że w dwie doby osuszyli cały zbiornik. Potem suszyło ich kolejne dwie. Tak czy owak ci olkoholicy najpierw żądali kacowej zapity ("Dzie kokokola?!"), a potem chcieli więcej wódy. Powiedziałem partackim smarkaczom, że mają ruszyć dupy i zabrać się w końcu do roboty i tak zapierdalać, by się kurzyło, bo mam już na ich miejsce kolejkę Brodryjczyków. A o napojach wszelkiej maści pomyślę, jak zobaczę efekty. Oczywiście chcieli opuścić obóz pracy miejsce praktyk, ale po tym, gdy pierwszy mądry dostał bełtem w przepite gardło (takim z kuszy, a nie od skacowanego kolegi), to zmenili zdanie.
Początkowe efekty nie były powalające. Śmieci, jakieś stare kalosze i opony, trochę azbestu, parę żółtych beczek z zieloną cieczą - słowem nic ciekawego, a przynajmniej nic, o czym bym nie wiedział, że tam jest, bo sam kazałem to zakopać. Po tygodniu napierdalania łopatami i kilofami, dwóch zgonach z przemęczenia, trzech z odwodnienia, jednym dodatkowym za próbę ucieczki i czterech z uwagi na kontakt z tym zielonym szlamem, w końcu pozostała grupa ok. 21-37 studentów wykopała coś ciekawego.
Pierwsze hipotezy mówią, że to pozostałości starej osady, zwanej niekiedy w źródłach Plymouth - Warstwa Mordy. W sumie nie wiadomo czemu tak, z jakich źródeł, ale nikt tego nigdy nie kwestionował, w książkach było, w podręcznikach do historii też, to się utrwaliło. W sumie nie byłoby to może jakieś wielkie odkrycie, bo pozostałości osad to zazwyczaj resztki kamieni i kilka potłuczonych garnków lub urn (np. w kształcie dupy). No tu urn akurat nie było, były za to garnki i kamienie. Ale było jeszcze coś - szkielet człowieka, mężczyzny w średnim wieku. Przy nim zaś znaleziono resztki jakichś przyrządów. Wczesne hipotezy archeologów mówią, że mogły to być narzędzia medyczne, co łączy się z faktem, że szkielet znajdował się w nienaturalnej pozycji - tak jakby ktoś próbował za wszelką cenę dokonać na pacjencie jakiś działań medycznych lub pseudomedycznych. Z pewnością wymaga to dalszych badań, natomiast już teraz o tym znalezisku mówi się w branży "Człowiek z Plymouth". Koniecznie trzeba też sprawdzić jak to możliwe, że pośród ceramiki i szkła znajdują się kawałki wskazujące na to, że mogły to być naczynia na starożytną kokokolę.


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)