• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Esej "Wizja Brodrii w bialeńskich pracach naukowych"
#1
Wizja Brodrii w bialeńskich pracach naukowych

Wstęp
Profesor Ordyński zaproponował mi tytuł kolejnego eseju, dlatego postanowiłem skorzystać z propozycji pracy i od razu przystąpiłem do jej pisania, a za cel postawiłem sobie, wyznaczyć parę głównych wątków, które chciałbym opracować. Jako, że sam jestem związany z tym krajem chętnie przedstawię swoją opinię na niektóre z przedstawionych wydarzeń odwołując się do faktów, które są mi osobiście znane i mogą nie każdemu przypaść do gustu, chociaż to moja praca i mam w niej de facto wolność wypowiedzi. Dlatego dzielę ją na wszystkie prace, które udało mi się znaleźć, a także te otrzymane od mojego promotora. Mam nadzieję, że nie będzie to nudna praca, a noc którą wkładam w jej okaże się najlepszym pomysłem na spędzenie bezsennej nocy, dlatego przechodząc do meritum uderzamy w pierwszy temat.

Stosunki Brodryjsko-Bialeńskie A.Swarzewski (Ordyński)
Na początku chciałem się rozprawić ze wstępem, chociaż wydaje mi się on jasny i klarowny to niesie za sobą wyłącznie informacje, które są potrzebne do zrozumienia kontekstu całej pracy, a zarazem przedstawiają ogólny zarys formowania się Federacji Brodryjskiej. Dowiadujemy się o pierwszych porozumieniach Bialeńsko-Brodryjskich, które są de facto jako obie demokracje młodymi państwami. Następnie przechodzimy do tematu nawiązywania stosunków i tutaj pojawia się pan Grutin, który już wielokrotnie pokazał jaką jest personą niezależnie od wcielenia, którymi był, a były one niezliczone. Wyrażam negatywną opinię na temat jego zachowania, gdyż połowa z jego historycznych "osiągnięć" to magia kloningu, którą prowadził, gdy przegrywał wybory prezydenckie, czy też coś szło nie po jego woli. Tutaj już jako Pan Łucenko, przeciwnik elekcji Króla w Rzeczypospolitej Batawii i Uhrainy, gdzie odegrał wielką rolę Pana obrażalskiego, który nie mógł się pogodzić ze stratą władzy. Efekt? Rzeczpospolita zostaje rozwiązana. Następnie przechodzimy do wielkiej dramy pomiędzy nieznanym agentem sarmackim i ponownie Panem Grutinem. Z mojego punktu widzenia ta cała sytuacja była zwyczajnym fabrykowaniem powodów do ochłodzenia relacji między Bialenią i Brodrią, ażeby nie pojawiły się pytania, dlaczego cała ta unia nie może zaistnieć... Nic nowego w stylu tej osoby. Tutaj pojawia się mój Promotor, wtedy jak i teraz Prezydent Republiki Bialeńskiej, który jak zawsze wychodzi na czołgi z gałązką oliwną w kierunku agresorów, aby zażegnać konflikt, co pokazuje pokojowe podejście Bialenii do Brodrii, które de facto wiążą się ze sobą przyjaźnią od samego początku istnienia obu państw. Mimo to następuje zwrot akcji, której doznałem na własnej skórze, czyli Grutin grożący i krzyczący na wszystkie strony i udający swoim nieudolnym sposobem wypowiedzi nieistniejącego Prezydenta Putina, co wprowadza jednych w zakłopotanie, a drudzy patrzą na niego z zażenowaniem. Co jest kolejnym ciosem w stronę Bialenii. Bialenia po serii ataków ostatecznie wycofuje Święto Przyjaźni Brodryjsko-Bialeńskiej 3 Lipca, co ostatecznie pokazuje, że Brodria nieustannymi swymi atakami pokazuje się raczej jako wroga, niżeli sojusznika. Kolejnym poważnym tematem jest Masoneria Bialeńska, która postawiła sobie za cel budowę superpaństwa, wg. mnie jest to zagmatwany okres, gdyż ścieramy się z dwiema "twarzami" tego "pospolitego ruszenia", które za cel postawiło sobie zjednoczenie kontynentu. Tu też wykształciła się idea Pannordatyzmu, za którą podążają niektórzy mieszkańcy całej Nordaty. W tamtym okresie cały Pannordatyzm miał raczej wydźwięk nie tyle jednoczący, a mający chęć przejąć kontrolę nad kontynentem na własność, co też doprowadziło raczej do umocnienia "rozwodu bialeńsko-brodryjskiego" niżeli zakopaniu topora wojennego. Po pewnym czasie jednak jest okres łatania ran po tym ciężkim rozstaniu. Okazało się to bardzo ciężkim zadaniem, gdyż zwaśnione społeczeństwa niechętnie chciały ze sobą pracować, widoczne jest to przy wyborach prezydenckich, które przegrywa Andrzej Ordyński, a także po "Pakcie Ratunkowym", który cofał de facto poprzednie działania rządku bialeńskiego, gdy Minister Obrony Narodowej, a także Minister Spraw Zagranicznych podali się do dymisji. 

Podsumowując pierwszy temat widać tutaj, że kraje te dzieliły się przez polityków, niżeli przez sam naród. Łudziłbym się nawet, że dowody w sprawie Brodryjsko-Bialeńskiej to sfabrykowany dowód na to, aby tylko i wyłącznie doprowadzić do rozłamu przyjaźni i zagwarantować Grutinowi przedłużony okres siedzenia przy korycie. Ciekawe nieprawdaż? 

KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU
zeszłoroczna wypowiedź Prezydenta Ordyńskiego na Colloquia Bialenica.

Po analizie całego tekstu, zauważyłem, że Prezydent Ordyński nawiązał w głównej mierze do pierwszego wątku mojej pracy, dlatego postanowiłem się odnieść do tego artykułu w dwojaki sposób, bowiem nie chcę przepisywać co to ważniejszych punktów, a przedstawić moją opinię i analizę sytuacji na temat stosunków Bialeńsko-Brodryjskich. Po długim czasie, gdy nie dzieliliśmy wspólnego forum wraz z Republiką Bialeńską nastąpił z jednej strony wzrost znaczenia brodryjskiego nacjonalizmu, który miał udowodnić, że mimo upływu czasu My jesteśmy w stanie dalej budować silne społeczeństwo. Tak jak zostało to opisane w tej pracy, oba konflikty tak naprawdę przysłużyły budowaniu się naszych narodowości i naszych charakterów, które z czasem mimo stowarzyszenia doprowadziły do opuszczenia przez Brodrię forum Bialeńskiego, za czasów wojny Pietrowsko-Aleksanderyjskiej, w której sam osobiście brałem udział dopuszczając się secesji Rusi Batawskiej. Na podstawie własnych doświadczeń, a także zawartych w tej pracy zauważam dość dziwną rzecz, bowiem Brodria i Bialenia oddziałują na siebie w dwojaki sposób, bowiem raz są momenty zbliżeń, przyjaźni i dziwnych przedsięwzięć wręcz bratających te narody, a raz momenty, gdzie narody te gryzą się jak pies z kotem. Im bardziej wczytuje się w teksty, które są dostępne odnośnie więzi bialeńsko-brodryjskiej z każdym momentem zbliżam się do odpowiedzenia sobie na pytanie jak dalej będzie wyglądała więź między tymi krajami, dlatego pozwolę sobie przejść do kolejnej publikacji.

Ludność Tatarska w Brodrii - Praca Akrypy (już nie pamiętam nazwiska, wybaczcie)

To będzie dla wielu dość dziwnym tematem, który zechciałem poruszyć, ale wydaje mi się, że religia akurat może być bardzo dobrym wyznacznikiem przyszłych stosunków bialeńsko-brodryjskich, dlatego tutaj polecałbym się zatrzymać i zauważyć pewną analogię między naszymi krajami. Zarówno w Brodrii jak i w Bialenii od zawsze znajdowały się ludy muzułmańskie, sunnici i szyici. Liczba na początku tego państwa można by powiedzieć, że była bardzo wysoką, ale z czasem rola muzułman się odwróciła, ponieważ w obu krajach zaczął się pojawiać rotriokatolicyzm, który starał się wyprzeć wspólnoty muzułmańskie, chociaż w Bialenii z słabszym skutkiem, natomiast w Brodrii prawie cały naród porzucił islam, a jedynym znanym wyznawcą został Abullah Aykym, później Boris Hristov, aż ostatecznie Baltazar Dostojewski. W Bialenii dopiero ostatnio widzimy jak dogorewa Zielony Kościoł, którego liczba wiernych de facto już wymarła, gdyż wszyscy są spowici okowami realiozy, może wrócą, ale czy na długo? Tego nie wiemy. Tutaj pozostaje tylko domysł, ale jestem przekonany, że oba kraje ruszyły w nieodwracalny proces deislamizacji, co może być wspólnym punktem zaczepienia przy budowie dalszych relacji.

Niby tak, ale nie do końca

[1]"Ta wielka unia, nie formalna, ale duchowa, której nic nie rozdzieli zawsze będzie Nas łączyć." Tutaj pojawia się jeden z przebłysków "wielkiego wodza" Grutina, który usilnie próbuje udowodnić, że dwa narody coś łączy, lecz ciężko mu się pożegnać z władzą to i musi wybrnąć z zaistniałej sytuacji.

[1] Andrzej Swarzewski (Ordyński) Stosunki bialeńsko-brodryjskie - urywek wypowiedzi prezydenta Federacji Brodryjskiej W.Grutina.

Podsumowanie

Podsumowując całościowo prace, niezależnie czy to w bialeńskich pracach naukowych, czy też we własnym domysłach Brodria jest tak stabilnym państwem jak stabilne jest jej społeczeństwo, a także władcy. Nakreśliłem w tej pracy parę problemów, które były, są i będą w Brodrii, a jest nim przede wszystkim przywódca, a zarazem brodryjska mentalność, która tworzy wyimaginowanych wrogów na potrzeby państwowej propagandy, żeby wyostrzyć brodryjskie ego. Zarazem widzę też, że Brodria w zależności od okresu w jakim się aktualnie znajduje, czy w okresie stabilności, zmian politycznych czy też stagnacji raz uśmiecha się do Bialenii, raz jest jej przeciwniczką, co też oddziałowuje na teksty pisane o tym państwie. Bo przecież tych ton się różni zarówno przez podejście personalne do państwa, a zarazem okres w jakim właściwie Brodria się znajduje. Teraz osobiście idąc tym wzorcem zauważam, że Brodria trafi w okres stagnacji, a po nim nastąpi kolejny burzliwy, później znów się ustabilizuje i tak w kółko, aż w końcu komuś to się znudzi, a projekt tego państwa ostatecznie wygaśnie i przejdzie do historii. Ale jak to mawiąją, taka kolej rzeczy.

Bibliografia:
Andrzej Swarzewski (Ordyński) Stosunki bialeńsko-brodryjskie
Andrzej Swarzewski (Ordyński) KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU
Akrypa Ali Shariati Ludność Tatarska w Brodrii

[Obrazek: FlYScNM.png]
#2
Przypisy piszemy według następującego wzoru:
Inicjał imienia, nazwisko, tytuł (kursywą), link. 
I umieszczamy je na końcu pracy (lub na dole strony, w Wordzie byłby to przycisk "Wstaw przycisk dolny". Na końcu pracy, czyli też za podsumowaniem.

Bibliografię robimy według następującego wzoru:
Nazwisko, imię, tytuł (kursywą), link. 
Jeśli udałoby się ustalić datę powstania pracy, można dodać ją między tytułem i linkiem.

Dobrze byłoby wyjustować tekst.


Raczej od prac na poziomie akademickim oczekujemy unikania kolokwializmów, typu "siedzenie przy korycie". Staramy się unikać emocjonalnych opinii. Ja wychodzę z założenia, że w historii staramy się opisać i zrozumieć zjawiska historyczne i ich uczestników, a oceny moralne ograniczamy do minimum.
Jeśli przestawiamy swoje opinie, to należałoby je uzasadnić. Ale przewidywania przyszłości raczej trudno się podjąć.

Generalnie praca ciekawa, dużo odniesień do literatury. Ocena bardzo dobra. Teraz kolej na pracę magisterską, ale tutaj będę już surowiej podchodził do tworzenia przypisów i bibliografii oraz mocniej zwracał uwagę na neutralny punkt widzenia.
#3
Jak już pisałem Andrzejowi - postaram się za niedługo opublikować taką prostą i przystępną instrukcję do robienia przypisów. Widzę, że jest potrzeba, więc powinna być też podaż, aby studenci nie musieli latać po stronach realowych czasopism.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości