• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ordyński i Michalski, Fenomen Bialenii polega na jej oryginalności
#1
Przedruk z dreamlandzkiego "Kuriera", 26 lipca 2014


Cytat:Z Andrzejem Swarzewskim, prezydentem Republiki Bialeńskiej, rozmawia Konstanty Jerzy Michalski

Bialenia to dość specyficzną mikronacja. Obok Zielonego Kościoła, w którym wyznaje się kult Muammara Kadaffiego, przez Autonomię Jahołdajewszczyzny, gdzie, jak mówi jej ataman, „bimber pędzony jest na prochu’, a kończąc na tym, że to największa republika w mikroświecie. Skąd na to pomysł, panie Swarzewski? Jak tłumaczy pan swoisty fenomen Bialenii?
Po odejściu z Sarmacji szukałem swojego miejsca w mikroświecie. Odwiedziłem kilka państw, jednak żadne z nich nie spełniało moich oczekiwań. Postanowiłem spróbować z czymś nowym, oryginalnym. Wybór padł na znaną już przeze mnie wyspę. Zebrałem ludzi, m.in. byłych powstańców i użytkowników portali historycznych. Postanowiliśmy zbudować republikę, jedną z niewielu w mikroświecie. Możliwe, że fenomen polega na oryginalności zwłaszcza w jego pierwszych miesiącach istnienia.
Co pan sądzi o pan-nordatyzmie i masonerii, która po ostatnich problemach w Brodrii wznowiła działalność? Premier Brodrii  – Władimir Grutin – mówi, że „masoni to naród”.
Pan-nordatyzm to z całą pewnością interesująca idea. Gdyby projekt się udał, to z pewnością korzyść odniosłyby wszystkie nordackie państwa. Niestety jednak Bialenia ma już za sobą pierwsze nieudane próby utworzenia wielonarodowego państwa na Nordacie. Siedmiogród po bardzo krótkim okresie postanowił się uniezależnić. Dodatkowo wiele osób w Brodrii ma negatywny stosunek do masonerii. To wszystko sprawia, że ten interesujący i ambitny projekt nie ma szans powodzenia. Masoneria z kolei jest średnio aktywna i wydaje się nie mieć jakichś konkretnych pomysłów za wyjątek tego- nierealnego dzisiaj- pan-nordatyzmu. Choć im kibicuję, to obecnie mam wątpliwości co do trwałości tej organizacji.
Sytuacja na Nordacie jest co najmniej ciekawa. Z jednej strony powstaje Księstwo Koburgii, a z drugiej obserwujemy zastój Federacji Brodryjskiej. W tymże kraju planuje się utworzyć już drugi raz Unię Nordacką. Zapowiadają „współpracę militarną, ustalenie warunków pozwolenia na lokalizację nowych mikronacji na Nordacie, handel” itd. Czy Bialenia do niej dołączy?
Decyzja Bialenii zależy od kierunku rozwoju Unii. Niestety da się zauważyć, że za wyjątkiem Bialenii i słabo aktywnym Siedmiogrodem pozostałe państwa regionu mają bliskie powiązania z Brodrią. W organizacji sterowanej z Gremla Bialenia uczestniczyć nie ma zamiaru, jednakże ostateczna decyzja zostanie podjęta po przeprowadzeniu rozmów z Radą Ministrów oraz konsultacji społecznych. Obecnie jednak Bialenia nie została zaproszona do Unii, tak więc właściwie nie ma o czym rozmawiać.
Wypłyńmy na szersze wody. Czy myśli pan o nawiązaniu stosunków z Księstwem Sarmacji, w którym przecież pan, wraz z Janem Ursinusem vel de Kaniewskim wywołał Powstanie Marcowe, którego rocznica jest świętem narodowym w Bialenii?
Jestem zwolennikiem współpracy międzynarodowej. Nie widzę przeciwwskazań, żebyśmy mieli nawiązać stosunki międzynarodowe z Księstwem. Oczywiście konieczna byłaby obopólna zgoda na zawarcie traktatu na zasadach partnerstwa. Niemniej jednak, uważam, że nie powinniśmy zrażać się trudną historią i uznać nawiązanie stosunków za wspólne wyzwanie.
W mikroświecie panuje kryzys. Nie trzeba wskazywać palcem żadnej mikronacji – wszędzie ubywa obywateli. Jak Bialenia przełamała tą złą passę mikroświata, bez żadnej szeroko zakrojonej promocji? Tym bardziej, gdy minister promocji Jan de Kaniewski usuwa się co jakiś czas w niebyt i znów powraca, tylko aby wygłaszać tezy, raz o bezsensowności gospodarki, drugi raz o branżach, a trzeci o komitetach zamiast ministerstw.
O kryzysie mówi się od zawsze, jak śpiewał Jacek Kaczmarski: „od początku świata świat się ciągle wali”. To normalne, że jedne mikronacje przeżywają kryzysy, a inne rozkwity. Uważam jednak, że ostatnimi czasy powstało wiele mikronacji, część z nich prosperuje bardzo dobrze. Ale również wśród starszych mikronacji nie jest źle. Sarmacja trzyma się jak zwykle świetnie, Al Rajn tak samo. Dreamland, Aguria i Rotria również radzą sobie nieźle. Bialenia tak naprawdę nie musiała przerywać żadnej złej passy, ponieważ od początku, praktycznie nieprzerwanie, rozwijamy się i idziemy do przodu. Minister Promocji niestety nie zdążył się wykazać. Moim zdaniem nie należy przedwcześnie oceniać tak znaczącej jednostki, ani obarczać go winą za wszystkie niepowodzenia w Bialenii.
Niedawno powstała mapa Nordaty. Bialeńczycy mówią o „kartografii tamostosowanej”, czyli o wymazywaniu wymarłych państw na Nordacie, poprzez „zalewanie ich wodą”. Co pan o tym sądzi?
Obecnie nie ma wspólnej mapy mikroświata. Nie ma zgody co do tego, jakie kontynenty istnieją, nie mówiąc już o ich konkretnych granicach. Jeśli mikroświat przyjmie nową wersję mapy mikroświata, to nie będę miał nic przeciwko niej.
Dziękuje za rozmowę.
Również dziękuje.
Konstanty Jerzy Michalski – korespondent „Kuriera” z Nordaty, minister spraw zagranicznych Republiki Bialeńskiej
#2
(19-02-2023 16:06)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Jestem zwolennikiem współpracy międzynarodowej. Nie widzę przeciwwskazań, żebyśmy mieli nawiązać stosunki międzynarodowe z Księstwem. Oczywiście konieczna byłaby obopólna zgoda na zawarcie traktatu na zasadach partnerstwa. Niemniej jednak, uważam, że nie powinniśmy zrażać się trudną historią i uznać nawiązanie stosunków za wspólne wyzwanie.

Z tych fundamentów z solidnej dechy,
Które przez życie swe Andrzej kładł,
Gmach socjalizmu zbudował Ametyst.
Ametyst, to Andrzej dzisiejszych lat.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości