• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia Kościoła Ekumenicznego
#1
doc. dr net. Michelangelo kardynał Piccolomini
Katedra Historii i Kultury Rotrii

Historia Kościoła Ekumenicznego

I. Wprowadzenie

Koleżanki i koledzy,
drodzy słuchacze!

W swoim pierwszym wykładzie pragnę ponownie pochylić się nad historią Kościoła Ekumenicznego - można by rzec jednego z wielu moich efemerycznych tworów, które spłodziłem w opozycji do Kościoła Rotryjskiego. Częściowo wykład ten oparty jest na wykładzie stworzonym w moim poprzednim wcieleniu. Nie martwcie się jednak, gdyż nie jest on autoplagiatem. Postaram się przedstawić wam o wiele więcej niż napisałem poprzednio. Dlaczego ponownie sięgam do tak mało znaczącego epizodu? Chciałbym na jego przykładzie pokazać, dlaczego żadnemu z wyznań pozarotryjskich nie udaje się dłużej przetrwać.

Stawiam hipotezę, że Kościół Ekumeniczny osiągnął pośredni sukces w porównaniu z poprzednimi wyznaniami, które starałem się założyć, aczkolwiek jego znaczenie w mikroświecie było mniejsze niż utworzenie Kościoła Mazdaistycznego w Republice Bialeńskiej.

II. Geneza i cele Kościoła Ekumenicznego (oficjalnie)

Kościół Ekumeniczny został założony 23 marca 2018 r. przez rotryjskiego biskupa Severina Castiglioniego w Meribie na terytorium Nowego Wienisławowa. Można wyróżnić trzy przyczyny powstania nowego związku wyznaniowego. Większość z nich, a w zasadzie przyczyny oficjalne, opisane zostały w dwóch pierwszych listach apostolskich Patriarchy Linusa.

1. Bezpośrednią przyczyną był pogłębiający się konflikt między Jego Ekscelencją Severinem Castiglionim a Patriarchą Rotrii Piusem VI, który skutkował odebraniem godności kardynalskiej w dniu 22 marca 2018 r. Pius VI nie potrafił zaakceptować faktu kierowania nową mikronacją przez Castiglioniego. Sam biskup zaś miał dość przymykania oczu na grzechy, które trapiły najwyższych dostojników Kościoła Rotryjskiego. Zawłaszczyli oni Kościół niczym prywatny folwark.

2. Upadek wartości w Kościele Rotryjskim stanowił kolejną przyczynę powołania nowego Kościoła. Jak napisał Patriarcha Linus w Liście Apostolskim "Bluźniercza obrzydliwość na miejscu świętym", w Kościele Rotryjskim nie liczyły się cnoty chrześcijańskie, ale wartości ludzkie, grzeszne. Dominowała wszechpotężna żądza władzy, zaszczytów, gromadzenia bogactw i majątków. Brakowało wzajemnej współpracy, wszelkie kontakty międzyludzkie oparte były na szantażu, strachu, pogardzie i każdorazowym udowadnianiu swojej wyższości. W obłędzie tyranii, szpiegostwa, przekupstwa, zdrad, pychy i donosicielstwa oraz notorycznego łamania prawa nie było miejsca na głoszenie wartości chrześcijańskich.

3. Ponadto należy zauważyć, że powtórna elekcja Alberta Orańskiego w styczniu 2018 r. odbyła się z naruszeniem prawa, a więc jego wybór powinien być uznany za nieważny. Elekcja była ustawiona już wcześniej, a konklawe stanowiło fikcję, sztucznie podtrzymywaną dla rozbudzenia emocji wiernych. Jego Ekscelencja Castiglioni nie mógł znieść tego wypaczenia tradycji konklawe oraz pozostałych grzechów trapiących Rotrię.

4. Trzecią, lecz najważniejszą przyczyną erygowania Kościoła Ekumenicznego była chęć swobodnego głoszenia nauki oraz wartości wspólnych dla chrześcijaństwa niezależnie od jego nurtów, co nie jest możliwe w Kościele Rotryjskim, posiadającym sztywną doktrynę. Dzięki temu głównemu założeniu Kościoła Ekumenicznego każdy chrześcijanin w mikroświecie może znaleźć odpowiednie miejsce dla siebie w danej wspólnocie. Kościół Ekumeniczny oparty na ustroju synodalnym gwarantuje bowiem swobodę oraz możliwość demokratycznego rozstrzygania kwestii dotyczących związku wyznaniowego. Czegoś takiego zawsze biskup Severino Castiglioni gorąco pragnął.

III. Prawdziwe przyczyny powstania Kościoła Ekumenicznego

Oczywiście powyższe przyczyny częściowo były prawdziwe. Wskazane w listach apostolskich Linusa I przywary, które gnębiły Kościół Rotryjski rzeczywiście występowały, niemniej prawdziwą przyczyną schizmy było moje rozczarowanie (jako Severina Castiglioniego), że po raz kolejny nie zostałem wybrany Biskupem Rotrii. Czułem rozgoryczenie, iż pomimo mojej aktywności w Kościele Rotryjskim nie mogę zyskać poparcia Kolegium Kardynalskiego ze względu na zdecydowany sprzeciw Alberta Orańskiego. To Piusa VI uważałem wówczas za swojego arcywroga.

Tym samym potwierdza się teza, że najpoważniejszą przyczyną schizm w mikroświecie, oprócz braku zgodności co do kształtu Kościoła (jak chociażby w związku z reformami Patriarchy Celestyna I), jest walka o władzę i chęć posiadania najwyższych zaszczytów. Schizmy powstają wtedy, jak ambitni duchowni są powstrzymywani przez pozostałych w realizacji własnych planów. Wówczas nie wytrzymują i tworzą własne odłamy, aby - jak powiedział kiedyś Carlos Lorenzo de Medici y Zep - nasycić się choć trochę blaskiem Złotego Tronu. Nie jest to jednak to samo.

Muszę także przyznać, że grzechy trapiące wówczas Rotrię trapiły również i mnie. Sam dążyłem do zaszczytów, spiskowałem, knułem i nie liczyłem się z dobrem Rotrii. Także i w tym wykładzie raz jeszcze za to serdecznie przepraszam.

Za przyczynę utworzenia Kościoła Ekumenicznego można uznać sprzeciw Patriarchy Piusa VI wobec ogłoszenia się przez kardynała Severina Castligioniego władcą nowopowstałego państwa. Zdaniem Biskupa Rotrii na takie zachowanie wbrew wiedzy i woli Patriarchy nie mógł pozwolić sobie kardynał. Pius VI nakazał likwidację Nowego Wienisławowa, na co nie zgodziłem się jako Castiglioni.

IV. Historia Kościoła Ekumenicznego

W krótkiej historii istnienia Kościoła Ekumenicznego wyróżnić możemy dwa okresy: nowowienisławowski oraz bialeński.

1. Okres nowowienisławowski trwał od 23 marca 2018 r. do 22 kwietnia 2018 r. Stolicą Kościoła była wówczas diecezja Meriba w Nowym Wienisławowie. W tym czasie Kościół dzielił się na cztery jednostki administracyjne – diecezję Meriba (na jej czele Patriarcha Linus – biskup Severino Castiglioni), diecezję wolnogradzką w Republice Bialeńskiej (na jej czele biskup Aurelio Castiglioni), diecezję warszawską w Rzeczypospolitej Obojga Narodów (na jej czele Patriarcha Linus – biskup Severino Castiglioni) oraz Kościół Prawosławny Brodrii (Kościół lokalny, na jego czele Metropolita Cyryl – biskup Tomasz Dostojewski). Oprócz wymienionych biskupów duchownym tego okresu był również ksiądz Aleksander Dostojewski. W okresie nowowienisławowskim odbyła się I sesja zwyczajna Synodu Powszechnego, na której zaakceptowano rytuał nominacji prezbiteriatu oraz episkopatu. W tym czasie zastanawiano się nad połączeniem organów Nowego Wienisławowa z organami Kościoła. Ostatecznie do tego doszło, jednakże na krótko. Pod wpływem odejścia z Kościoła Ekumenicznego oraz powrotem na łono Kościoła Rotryjskiego biskupa Aureliusza Castiglioniego, Patriarcha Linus ogłosił likwidację Kościoła Ekumenicznego, a Kościołowi Prawosławnemu Brodrii przyznał autokefalię. Nowe Wienisławowo również przestało istnieć.

Okres nowowienisławowski zakończył się z powodu braku zainteresowania wyspiarską mikronacją przez pozostałych mikronautów, którzy wraz ze mną jako Castiglionim mieli ją tworzyć. Odszedł ode mnie mój ówczesny syn, który wrócił do Rotrii. Tomasz Dostojewski zaś chciał z Nowego Wienisławowa stworzyć nową Rotrię. Ja nie widziałem takiej potrzeby, wiedziałem bowiem, że już Państwo Kościelne Piza się nie sprawdziło. Po raz kolejny poczułem ogromne zniechęcenie

2. Okres bialeński trwał od 28 kwietnia 2018 r. do bodajże początku czerwca 2019 r. Rozpoczął się wówczas, gdy po kilku dniach tułaczki jako episcopus vagans biskup Severino Castiglioni wrócił do opuszczonej przez byłego syna diecezji wolnogradzkiej Kościoła Ekumenicznego i objął ją we władanie. Dnia 28 kwietnia 2018 r. ogłosił wskrzeszenie Kościoła Ekumenicznego oraz opublikował nieco zmodyfikowany Akt Węgielny. Patriarcha Linus stwierdził, że jego idea wciąż jest żywa i ma szansę osiągnąć sukces w mikroświecie oraz pomóc v-chrześcijanom w rozwoju swojej wiary. Podkreślił jednak, że nie będzie ewangelizował w tych krajach, które tej ewangelizacji nie chcą. Nową stolicą Kościoła stała się archidiecezja wolnogradzka. Chęć zostania duchownym wyraził Hewret von Thorn, który 30 kwietnia 2018 r. został diakonem. Zaś 4 maja 2018 r. Kościół Prawosławny Brodrii ponownie został włączony jako Kościół lokalny we wspólnotę Kościoła Ekumenicznego. 6 maja 2018 r. rozpoczęła się II sesja Synodu Powszechnego. Jego Świątobliwość rozpoczął dodatkowo tworzenie bazy wykładowej w nowopowstałym Wyższym Seminarium Duchownym. Arcybiskup Wolnogradu stworzył ponadto ryt wolnogradzki agapy oraz pogrzebu. Severino Castiglioni próbował też stworzyć struktury Kościoła Ekumenicznego w Rzeczypospolitej Obojga Narodów (diecezja warszawska), jednakże napotykał tam zdecydowany sprzeciw ze strony wyznawców rotryzmu, jak i małe zainteresowanie pozostałych mieszkańców tego kraju. Historia Kościoła Ekumenicznego skończyła się wraz z samospaleniem Severina Castiglioniego (Patriarchy Linusa I) na znak protestu przeciwko wyśmiewaniu się z niego i jego wyznania. Było to związane z utworzeniem przez Karola Medycejskiego Kościoła Informatycznego i ogłoszenia się przez Medycejskiego Patriarchą Linuxem.

V. Charakterystyka Kościoła Ekumenicznego

Kościół Ekumeniczny charakteryzował się uproszczoną strukturą, wzorowaną na protestantyzmie. W jego skład wchodzili diakoni, prezbiterzy i biskupi. Na jego czele stał arcybiskup wybierany z pośród wszystkich biskupów na trzymiesięczną kadencję zwany Patriarchą Kościoła. Pomimo występowania figury Patriarchy, większość decyzji podejmowana była na sesjach Synodu. Patriarcha miał pełnię władzy wyłącznie w okresie międzysesyjnym. Administracyjnie Kościół dzielił się na diecezje i archidiecezje. Te zaś na parafie. Występowała możliwość nadania archidiecezji bądź diecezji autokefalii, a więc jeszcze dalszej autonomii.

Istotą Kościoła Ekumenicznego miało być jego otwarcie na każdy nurt chrześcijaństwa. Poszczególne jednostki administracyjne mogły odwzorowywać dowolny z nich. Każdy członek Kościoła Ekumenicznego miał jedynie akceptować poniższe prawdy wiary wyrażone w jego Katechizmie oraz ryt ceremonii Kościoła.

Cytat:
I. Elementy wyróżniające chrześcijaństwo od innych religii
1. Jezus jest wcieleniem Boga. Nikt nie wie jak, jednak to sam Bóg stał się w pełni człowiekiem, by pokazać nam, jak to uczynić.
2. Jezus-Bóg umarł, aby znów zmartwychwstać, by dzielić z nami, nawet obecnie, nie tylko zwycięstwo nad śmiercią, ale również boskie ożywienie: chwałę.
3. Chociaż nasz świat materialny i życie są niewyrażalnie cenne, to nie są one ani wartościowe ani wieczne tak jak nasza dusza — iskra Boża w nas. Tak więc, gdy duch walczy w nas z materią, chcemy, by duch zwyciężał — przynajmniej chcemy tego.
4. Otwarcie okazujemy naszą chrześcijańską wiarę w cotygodniowym posiłku, w którym Chrystus jest prawdziwie obecny, oraz w służebno-uzdrawiającej wspólnocie. Teraz Jezus nie ma fizycznych rąk ani serca za wyjątkiem naszych rąk i naszych serc. Jesteśmy Chrystusem na ziemi.

Podstawami chrześcijaństwa są zatem: wcielenie; zmartwychwstanie, prymat ducha w nas; oddająca cześć Bogu, służebna wspólnota.

Prezbiter lub biskup Kościoła Ekumenicznego winien te prawdy wiary akceptować, żyć według nich oraz ich nauczać we wspólnocie, do której jest posłany. Jeśli się nie akceptuje tych podstaw wiary, to można być doskonałym człowiekiem, moralną potęgą, ale nie chrześcijaninem - a przez to na mocy Kanonu I Aktu Węgielnego nie można być członkiem Kościoła Ekumenicznego. Ponadto winien pamiętać, że Kościół jest otwarty na odzwierciedlanie wszystkich nurtów chrześcijaństwa, które powstały w ciągu dziejów.

W moim odczuciu dość dużą zaletą Kościoła Ekumenicznego były jego uproszczone w porównaniu do Kościoła Rotryjskiego ceremonie. Nie wymagały udziału wielu osób oraz były krótkie, a więc możliwe do szybkiego odbycia na forum. Kościół Ekumeniczny starał się w swojej liturgii naśladować mix protestantyzmu z katolicyzmem „novus ordo” w wersji „wesołych Mszy Świętych dla dzieci”. Ten ryt bialeński miał zapewnić większe zainteresowanie Kościołem, aczkolwiek tak się nie stało. Duchownych KE nie obowiązywał celibat, mogli także swobodnie pełnić wszystkie funkcje państwowe bez pytania o zgodę Patriarchę.

VI. Rola Kościoła Ekumenicznego w mikroświecie

Kościół Ekumeniczny nie odegrał znaczącej roli w mikroświecie. Jego utworzenie nie zaszkodziło w żaden sposób Państwu Kościelnemu Rotria. Największym ciosem dla Kościoła Rotryjskiego było początkowo odejście obiecującego kapłana Aurelia Bentiniego, aczkolwiek dość szybko powrócił on na łono Kościoła – Matki i oddał się pokucie, a  następnie - można by rzecz, że w nagrodę - został wyniesiony do godności biskupa rotryjskiego. 

Samo Nowe Wienisławowo okazało się porażką i oprócz mnie jako Castiglioniego i kilku brodryjczyków (Nowe Wienisławowo nazwać można było Brodrią bis) nikt się nim nie zainteresował. Kościół Ekumeniczny dość prężnie działał też i we wspomnianej Brodrii, lecz dość często występowały spięcia na linii Tomasz Dostojewski – Severino Castiglioni oraz nieporozumienia związane z charakterem wyznania. Sam biskup Dostojewski był człowiekiem impulsywnym i przykładowo decydował się na odejście od Kościoła Ekumenicznego, by po kilku dniach do niego powrócić.

Struktury Kościoła Ekumenicznego nie zostały ciepło przyjęte w Rzeczypospolitej Obojga Narodów – odnoszono się do niego wręcz wrogo. Zdaje się, że wynikało to z faktu, iż ówczesnym władcą RON był wnuk Alberta Orańskiego - Maurycy. Pomimo tego niektórzy mieszkańcy RON wyrazili chęć utworzenia wspólnoty na wzór kalwinizmu. Plany te spaliły na panewce.

Mieszkańcy Republiki Bialeńskiej są z reguły raczej niechętni wobec wyznań v-chrześcijańskich. Kościół Ekumeniczny średnio ich zainteresował. Republika Bialeńska to kraj wolności, więc KE mógł w niej działać, lecz nie posiadał za dużo wiernych. Wkrótce Patriarcha Linus stał się obiektem kpin ze strony Karola Medycejskiego i w związku z tym samospalił się, kończąc istnienie swojego avatara w postaci Severina Castiglioniego, i kończąc jednocześnie istnienie samego Kościoła Ekumenicznego. Warto dodać, że w Republice Bialeńskiej jako biskup prężnie działał Aurelio Castiglioni (Bentini) zanim powrócił na łono Kościoła Rotryjskiego.

Pomimo powyższych faktów mogę zaryzykować stwierdzenie, że Kościół Ekumeniczny odegrał większą rolę od poprzednich moich związków wyznaniowych – Kościoła Ewangeliczno-Apostolskiego, który działał w Bialenii i w Skarlandzie oraz  Państwa Kościelnego Piza – klononancji utworzonej w opozycji do Państwa Kościelnego Rotria. Jego tworzeniem zainteresowała się większa liczba mikronautów – Bentini, Dostojewscy, Hewret von Thorn. Swoje struktury posiadał w kilku państwach – Nowym Wienisławowie, Republice Bialeńskiej, Brodrii i RON. Stworzyłem dla niego akt węgielny, katechizm oraz opracowałem księgi liturgiczne.

VII. Dlaczego Kościół Ekumeniczny poniósł klęskę?

Mogę postawić hipotezę, że Kościół Ekumeniczny poniósł klęskę dlatego, iż był za mało oryginalny. Eklektyczne, a przez to bezpłciowe wyznanie oparte na nienawiści względem Rotrii to za mało, by na dłużej zainteresować mikronautów. Wiele osób nie wiedziało czym Kościół Ekumeniczny ma być – przykładowo biskup Tomasz Dostojewski uważał, że wraz z Nowym Wienisławowem winien być nową Rotrią. Pomysł ten nie podobał się mnie jako Castiglioniemu, gdyż posiadałem wizję Kościoła Ponadnarodowego.

Poza tym Kościół Rotryjski posiada swoją tradycję i oddanych mu wyznawców. Bardzo trudno jest ich od niego oderwać. Zaszczyty w małym Kościele nie wystarczą, aby skusić duchownych do porzucenia Rotrii. Ścieżka duchownego jest też dedykowana nie wszystkim mikronautom ze względu na jej specyfikę. Ci, którzy jej pragną, wolą wybrać dobrze znany Kościół Rotryjski, niż nowy Kościół.

Ostatnią przyczyną upadku Kościoła Ekumenicznego była moja największa wada – słomiany zapał i brak cierpliwości. Być może za mało czasu i wysiłku poświęciłem swojej inicjatywie. Poddałem się, gdy przyszły pierwsze problemy, a także wykazałem się za małą odpornością w przypadku wyśmiewania ze strony Patriarchy Kościoła Informatycznego Linuxa.

Dużo większy sukces odniósł Kościół Mazdaistyczny – moje ostatnie (i naprawdę ostatnie) v-wyznanie, które stworzyłem. O nim poświęcę następny wykład. Ten właśnie kończę i proszę o dyskusję. Być może moje wnioski nie są trafne albo o czymś zapomniałem. Dlatego też proszę o dyskusję. Po jej zakończeniu uzupełnię powyższe rozważania.
#2
Wspaniały i bardzo wartościowy wykład, przeczytałem go z wielkim zainteresowaniem. Ale skoro zapraszasz do dyskusji, to skorzystam. Wink

Cytat:Tym samym potwierdza się teza, że najpoważniejszą przyczyną schizm w mikroświecie, oprócz braku zgodności co do kształtu Kościoła (jak chociażby w związku z reformami Patriarchy Celestyna I), jest walka o władzę i chęć posiadania najwyższych zaszczytów. Schizmy powstają wtedy, jak ambitni duchowni są powstrzymywani przez pozostałych w realizacji własnych planów. Wówczas nie wytrzymują i tworzą własne odłamy, aby - jak powiedział kiedyś Carlos Lorenzo de Medici y Zep - nasycić się choć trochę blaskiem Złotego Tronu. Nie jest to jednak to samo.
To jest również powód powstania większości nowych państw w mikroświecie. Rotria ma na tyle długą historię i tradycję, że jest w stanie bronić się przed schizmami. Inaczej było z Brodrią, która wprawdzie odniosła względny sukces jako "wirtualna Rosja", ale zaraz pojawił się problem... Przecież car może być tylko jeden. Pojawiły się rozłamy, pojawiła się Abachazja, Uhraina i cała reszta państw, które różniły się od Brodrii tylko osobą przywódcy. 
Wszyscy (a przynajmniej większość) mikronauci są łasi na zaszczyty, to żadna hańba. Myślę jednak, że mikronacyjna dojrzałość przychodzi w momencie, gdy potrafimy mierzyć siły na zamiary. 

Cytat:Mogę postawić hipotezę, że Kościół Ekumeniczny poniósł klęskę dlatego, iż był za mało oryginalny. Eklektyczne, a przez to bezpłciowe wyznanie oparte na nienawiści względem Rotrii to za mało, by na dłużej zainteresować mikronautów. Wiele osób nie wiedziało czym Kościół Ekumeniczny ma być – przykładowo biskup Tomasz Dostojewski uważał, że wraz z Nowym Wienisławowem winien być nową Rotrią. Pomysł ten nie podobał się mnie jako Castiglioniemu, gdyż posiadałem wizję Kościoła Ponadnarodowego.
Sama idea kościoła ponadnarodowego była ciekawa i w zasadzie mogła wypalić. Zabrakło dwóch czynników. Pierwszym jest trwalszy zapał, co sam zauważyłeś, ale to dotyczy jakiejkolwiek działalności w mikroświecie. Drugim są natomiast stosunkowo niewielkie różnice w stosunku do Rotrii. Było to trochę mnożenie bytów ponad potrzebę. Może gdyby udało się znaleźć istotną różnicę, np. pójść mocniej w stronę prawosławia lub protenstantyzmu i dorobić do walki z Rotrią całą "antypapistyczną" ideologię, to byłoby inaczej. 

Cytat:Dużo większy sukces odniósł Kościół Mazdaistyczny – moje ostatnie (i naprawdę ostatnie) v-wyznanie, które stworzyłem. O nim poświęcę następny wykład.
Nie mogę się doczekać! Ja bym postawił hipotezę, że Kościół Mazdaistyczny początkowo dobrze funkcjonował, bo jednoczył Bialeńczyków w trudnej sytuacji politycznej i dawał nadzieję na budowę oryginalnej narodowej kultury, a nawet jej ekspansję po Sarmacji. Kwestie doktrynalne miały tu znaczenie poboczne (choć też warto je omówić). Mazdaizm uważam przede wszystkim za wytwór bialeńskiego ducha, niejako kompensacyjny wobec braku politycznej suwerenności.
#3
Panie Profesorze, drogi Andrzeju!

Dziękuję za przeczytanie i zabranie głosu. Również odniosę się do Twoich tez.

Cytat:To jest również powód powstania większości nowych państw w mikroświecie. Rotria ma na tyle długą historię i tradycję, że jest w stanie bronić się przed schizmami. Inaczej było z Brodrią, która wprawdzie odniosła względny sukces jako "wirtualna Rosja", ale zaraz pojawił się problem... Przecież car może być tylko jeden. Pojawiły się rozłamy, pojawiła się Abachazja, Uhraina i cała reszta państw, które różniły się od Brodrii tylko osobą przywódcy. 

Wszyscy (a przynajmniej większość) mikronauci są łasi na zaszczyty, to żadna hańba. Myślę jednak, że mikronacyjna dojrzałość przychodzi w momencie, gdy potrafimy mierzyć siły na zamiary. 

Bardzo dobra teza, zgadzam się z nią. Dokładnie tak jest - mikronacje gromadzą ludzi łasych na zaszczyty. Praktycznie mało kto zadowoli się pomniejszymi tytułami. Szczególnie prym wiodą monarchie - każdy chce być hrabią, księciem itp. W mikronacjach realizujemy ambicje i pragnienia, które trudno bądź też w ogóle nie mogą zostać zrealizowane w realnym świecie.

Również trafnie wskazałeś przykład Brodrii jako państwa, które bardzo na tym cierpi. Każda próba zjednoczenia kończy się fiaskiem, gdyż zbyt wiele interesów ściera się na polu tego kraju. Zbyt wielu ambitnych mikronautów próbuje wcielić swój plan.

Mikronacyjna dojrzałość to także zdolność powiedzenia sobie "pas" zamiast porywania się na kolejny, może i ambitny, ale skazany na porażkę projekt.

Cytat:Może gdyby udało się znaleźć istotną różnicę, np. pójść mocniej w stronę prawosławia lub protenstantyzmu i dorobić do walki z Rotrią całą "antypapistyczną" ideologię, to byłoby inaczej. 

Możliwe, że tak. Można byłoby iść całkowicie w protestantyzm. Tak stało się z Kościołem Ewangelicznym. Przypomnę, że to następca mojego Kościoła Ewangelicko-Apostolskiego, którego założyłem jako Arthur Connan McKinley. Na czele Kościoła Ewangelicznego stał realny protestant - Oliver de Funes (z tego co pamiętam), który był Skarlandczykiem. Jednak i jemu zabrakło zapału, zresztą ostał się sam w tym Kościele. Jeden mieszkaniec RON natomiast pragnął czegoś na wzór kalwinizmu. Nie chciał stanąć na czele wspólnoty, a ja nie znałem się na tym wyznaniu i dlatego też się nie udało.

Ciekawi mnie zainteresowanie prawosławiem w mikroświecie. Widzę, że i w Bialenii jest takie wyznanie - Kościół Osteryjski na Wygnaniu, ale chyba słabo działa.

Cytat:Ja bym postawił hipotezę, że Kościół Mazdaistyczny początkowo dobrze funkcjonował, bo jednoczył Bialeńczyków w trudnej sytuacji politycznej i dawał nadzieję na budowę oryginalnej narodowej kultury, a nawet jej ekspansję po Sarmacji. Kwestie doktrynalne miały tu znaczenie poboczne (choć też warto je omówić). Mazdaizm uważam przede wszystkim za wytwór bialeńskiego ducha, niejako kompensacyjny wobec braku politycznej suwerenności.


Hipoteza będzie bardzo podobna. Pytanie też, na ile Kościół Mazdaistyczny stał się impulsem do "wybicia Bialenii na niepodległość".
#4
Czy dostąpię kiedyś zaszczytu możliwości posiadania konta w Rotrii?
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#5
Nie wiem dlaczego nie aktywowali. Pewnie taka jest polityka Patriarchy Jana I. Ja nie mam dostępu do aktywacji.
#6
Przy takim podejściu Bialenia powinna postępować tak samo z obywatelami Rotrii na tym forum...
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#7
Obywatele Rotrii są u nas bardzo mile widziani! Im więcej, tym lepiej!
#8
Mnie jest głupio, mogę tylko przeprosić. Ale Rotria to monarchia absolutna. O wszystkim decyduje Jego Świątobliwość.
#9
Liczyłam na możliwość studiowania teologii.
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#10
> Czy dostąpię kiedyś zaszczytu możliwości posiadania konta w Rotrii?

Akryś, nie, dla osób w twoim wieku jest tam zbyt niebezpiecznie…




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości