Wstępny pomysł na te "bataliony graniczne" ŻR.
Batalion Graniczny Żandarmerii Rzeszy
Dowództwo (10)
Kompania dowodzenia (200)
2 kompanie zmechanizowane SG (2 x 180)
kompania aeromobilna (160)
eskadra śmigłowców (250)
kompania logistyczna (120)
Kompania dowodzenia:
- pluton dowodzenia
- pluton radiotechniczny
- pluton łączności
- pluton sanitarny
- pluton gospodarczy
Rozwija bazę graniczną do koordynowania działań pozostałych elementów batalionu na wyznaczonym odcinku działań granicznych (około 250-300 km, w zależności o terenu), ma w wyposażeniu m.im. stacje radarowe, urządzenia łączności itd.
Kompania zmechanizowana SG.
- organizacja identyczna jak
kompanie zmechanizowane dawnej straży granicznej (obecnie ŻR) w Razornie i Lisendorff.
Liczą po 180 żołnierzy i składają się z:
- plutonu dowodzenia (15)
- 3 plutonów SG (3 x 55)
Plutony rozwijają polową strażnicę i patrolują za pomocą 3 drużyn (każda 11 ludzi + samochód terenowy i KTO) odcinek około 40-50 km.
Kompania aeromobilna.
- jest podzielona na 4 plutony liczące po 32 ludzi (jeden dowodzenia i wsparcia).
- liczba ta wynika z możliwości przewozowych śmigłowców HA-3 (realowy odpowiednik to Mi-24) po 8 ludzi max. w ładowni.
- 16 śmigłowców eskadry dlatego 4 plutony (po 4 drużyny, po 8 ludzi).
Można użyć kompanię w całości w celu interwencji na określonym odcinku granicy (sytuacja raczej skrajna - bo trudno przy 18 maszynach mieć w powietrzu na raz 16 na dłuższą metę). Raczej operują plutonami na pokładach śmigłowców lub pełnią rolę dodatkowych strzelców km-ów (drzwi, okno kabiny). Jednocześnie kompania ma również pojazdy (terenowe i ciężarowo-terenowe) i można ją użyć jako zmotoryzowaną (transport samochodowy, działania piesze itd.).
Eskadra śmigłowców.
Liczy 250 ludzi i ma 16 śmigłowców HA-3 (+ 2 zapasowe).
Składa się z:
- klucza dowodzenia,
- klucza technicznego,
- klucza logistycznego (2 śmigłowce zapasowe),
- 4 kluczy śmigłowców (po 4 maszyny)
Kompania logistyczna.
- liczy 120 ludzi.
- dysponuje pojazdami transportowymi.
- ma w swoim składzie m.in. pluton MPS - zabezpieczający dostawy paliwa.
- zajmuje się zaopatrzeniem batalionu i żywieniem,
- ma zdolność przy współpracy z kluczem logistycznym eskadry śmigłowców do rozwinięcia polowego lądowiska.
Razem taki batalion ma 1100 ludzi...
Biorąc pod uwagę długość granicy z DB na Wyspie Bialeńskiej to można by utworzyć tylko 3 bataliony (jest to około 1000 km... granica na Półwyspie Lisewskim jest zabezpieczona) - dodając jeszcze do każdego jedną "kompanię ciężką" (na gąsienicach - w razie "większych problemów) to wyszło by sumarycznie 4000 ludzi na zabezpieczenia granic z DB + to co na Półwyspie Lisewskim czyli 3000 oraz jeszcze 1000 na kwestie dowodzenia i ochrony strefy morskiej (na Wyspie Bialeńskiej wiele nie potrzeba w tym miejscu bo akurat ten styk na północ od Kluczyna to jest baza morska MW RB i poligon morski, trzeba by zabezpieczyć to bardziej w okolicach na zachód od Bark. W sumie mamy 9000 tysięcy ŻR na Wyspie Bialeńskiej i zostaje nam 6000 na Anatolię, gdzie w sumie to raczej zadania policyjne oraz formacie antykryzysowe (klęski żywiołowe)
Zresztą można to rozwiązać tez inaczej... Zostawić 3 bataliony po 1100, a zamiast tych "kompanii ciężkich" zrobić element centralny ŻR - z ciężkim sprzętem i saperami oraz chemikami - jako "jednostka antykryzysowa".
To taki wstępny projekt - do dalszej dyskusji.