• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak zwalczać wirusa? Rady Mędrców
#1
Amerykańscy naukowcy ich nienawidzą! Ci wschodni mędrcy odkryli proste triki, jak zwalczyć nowego wirusa!

1) Aleksandr Łukaszenka 

[...] wódką należy nie tylko myć ręce ale i truć ten wirus: dziennie tak z 40-50 gramów [...]


2) Ramzan Kadyrow 

Ludzie boją się, że wirus przyjdzie i umrą. Poczekaj, ty i tak umrzesz. I nie próbuj umrzeć nim nie umrzesz.


3) Gurbanguły Berdymuhamedow 

Swoje polecenia przekazał na posiedzeniu turkmeńskiego rządu:<<Dym od ruty to efektywny środek przeciwdziałający przenikaniu do organizmu człowieka różnych, niewidocznych wirusów.>> Minister zdrowia Nurmuhammed Amanniepiesow bowiem – prawdopodobnie chcąc się podlizać – przypomniał na nim, że w książce samego prezydenta „Lecznicze zioła Turkmenii” (Berdymuhamedow napisał kilka książek w trakcie sprawowania władzy) opisane jest okadzanie dymem ruty oraz spożywanie papryczek chili, by zwalczać infekcje. Prezydent ucieszył się (najwyraźniej nie pamiętał, co napisał we własnej książce) i kazał stosować okadzanie w całej Turkmenii (na szczęście nie kazał jeść chili).

https://www.rp.pl/Polityka/200319208-Dyk...demia.html



#2
Ramzan jeszcze coś tam o miodzie (jak Tischner, pozdro dla wtajemniczonych).
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#3
Ale Kadyrow ma rację. Ta panika wskazuje na to, że żyjemy w epoce nietzscheańskich ostatnich ludzi.
#4
Ramzan ma zawsze rację.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#5
No Kadyrow ma rację. Ludzie wpadli w panikę i większość siedzi posłusznie na dupie w domu od kilku dni, zapominając, że takie coś również obniża odporność. Wielu rodziców trzyma swoje dzieci pod kluczem w domu nie zezwalając im na jakiś indywidualny spacer czy jazdę rowerem. Niech te dzieci potem się zbiorą w dużym skupisku ludzi zwanym szkołą i mamy epidemię grypy lub czegoś innego. Z resztą, jak długo na stać w bezruchu świat? Tak się nie da długo - szkodzi to jednostkom jak i gospodarce czy państwom. Jak to tak dłużej potrwa to świat będzie jeszcze gorszym miejscem do życia niż jest obecnie. Osobiście skłaniam się do przyznania racji brytyjskiemu rządowi, bo co jak pandemia potrwa rok? Lub dłużej?
#6
Mnie znacznie bardziej od wirusów przeraża pandemia bezmyślności. Stoimy być może u progu nowych wieków ciemnych. Ludzie są przytłoczeni wiedzą i nie rozumieją świata, w związku z czym wszystko zaczyna opierać się na wierze. Większość wierzy w dezinformację reżimową, inni jakimś internetowym szurom.
Najlepsze są oskarżenia KE, że to rosyjskie media powodują panikę. XD
#7
Panikę to wywołuje już samo istnienie tego wirusa.
#8
>Osobiście skłaniam się do przyznania racji brytyjskiemu rządowi, bo co jak pandemia potrwa rok? Lub dłużej?

Brytyjczycy już się wycofują z tego podejścia, jak zaczęli im ludzie umierać w większych ilościach - zorientowali się, że ich szpitale też mają pewną przepustowość Wink

Natomiast, Chińczycy przestrzegają, że absolutnie nie można dopuścić do "życia z wirusem", jak to ma miejsce w przypadku grypy. COVID-19 jest znacznie groźniejszy niż grypa, a także niz choroba wywoływana SARS z lat 2003-05. Zresztą świetnie to pokazują statystyki z Włoch (ok. 35 000 zarażeń, prawie 3000 zgonów, tylko nieco ponad 4000 wyzdrowiało), a niedługo to samo będzie np. w Serbii.



#9
Co tej umieralności to dane są zafałszowane... i to bynajmniej nie celowo. Po prostu duży procent zainfekowanych albo nie ma żadnych objawów, albo są to objawy typowe dla "przeziębienia" czyli faktyczną ilość osób zainfekowanych tym wirusem po prostu nie jest znana. Zapewne jest dużo wyższa niż te przypadki stwierdzone i udokumentowane. Z tego co się orientuję to WHO ocenia śmiertelność na przedział pomiędzy 0,3 a 1 procent.

Włoska, wysoka śmiertelność wynika w dużej mierze z braku odpowiedniej ilości testów - stąd taki stosunek śmiertelnych do udokumentowanych zachorowań i osób wyleczonych. Zauważcie, że tam gdzie przeprowadza się masowe testy (np. Korea Południowa) to wskaźnik śmiertelności niewiele odbiega od "zwykłej grypy"... wynosząc około 0.8 procenta. A i tak nie przebadano wszystkich, bo spory procent przechodzi to bezobjawowo, a więc nie są badania pod kątem zakażenia tym wirusem. Czyli rzeczywisty wskaźnik jest mniejszy.
#10
We Włoszech wynika to nie tylko z chronicznego braku testów (jak i w Polsce), ale z braku wszystkiego, począwszy od personelu (100 na 600 lombardzkich lekarzy jest na kwarantannie zarażona COVID-19), poprzez środki ochrony osobistej, wyposażenie (łóżka, respiratory, izolatki etc.), a skończywszy na początkowej olewce wobec nałożonych ograniczeń. W Polsce niestety jest podobnie, no może Polacy są nieco bardziej subordynowani.







Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości