• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ]
#11
To trochę wiąże się z równie skomplikowanym zagadnieniem skali w Mikroświecie. Już dawno zauważono, że narzucenie jednej byłoby po prostu niemożliwe, bo wówczas jedne państwa okazałyby się rozległe jak Syberia, a inne mikroskopijne i skrajnie zatłoczone.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#12
Andrzej Swarzewski napisał(a):Międzynarodowe linie zmiany daty są jednak dość mocno nierealistyczne. Nie starczy przyjąć, że na Pollinie nie doszło do zbyt silnej globalizacji?
Dla mnie to, paradoksalnie, również zagadnienie realizmu. Mikronacje historyczne znajdują się na tyle wczesnych etapach postępu technicznego, że znajduję nieprawdopodobnym to, że we współczesności nie stanowiłyby już kolonii współczesnych mocarstw. Z dwojga „złego” bliższy jest mi jednoznaczny element science fiction (czy raczej fantasy…) niż wykazywanie, że natura ludzi Pollinu jest zupełnie inna niż natura ludzi reala.


Ametyst Faradobus napisał(a):To trochę wiąże się z równie skomplikowanym zagadnieniem skali w Mikroświecie. Już dawno zauważono, że narzucenie jednej byłoby po prostu niemożliwe, bo wówczas jedne państwa okazałyby się rozległe jak Syberia, a inne mikroskopijne i skrajnie zatłoczone.
Przecież mamy wspólną skalę, z map Wittowskich?
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#13
Bialenia i kilka innych państw nie uznaje Wittowskich ustaleń, ponieważ nie uwzględniono naszej wcześniejszej praktyki.
#14
Ujednolicenie historii przedinternetowej stanowi bardzo duży problem z co najmniej dwóch względów:
1) Ujednolicenie jej w tej chwili sprawi, że zamkniemy się na potencjalne nowe mikronacje, które jeśli przetrwają kilka miesięcy i zaczną rozwijać fabułę, spotkają się z narzuconą odgórnie wizją.
2) Historia przedinternetowa stawiałaby w centrum wydarzeń prawdopodobnie dwie mikronacje - tzw. najstarszą i tzw. największą. W związku z tym przedinternetowa historia innych państw byłaby zależna od historii tych dwóch - wydarzenie X zachodzące między Y i Z, powodowałoby reakcję B zachodzącą u A. Co osobiście mi się niezbyt podoba. Dla przykładu, jeśli jakimś kluczowym wydarzeniem byłaby któraś wojna o Awarę to dlaczego miałoby to oddziaływać w jakiś sposób na historię np. Suderlandu, który delikatnie mówiąc, nie interesuje się tym sporem?
#15
Andrzej Swarzewski napisał(a):Bialenia i kilka innych państw nie uznaje Wittowskich ustaleń, ponieważ nie uwzględniono naszej wcześniejszej praktyki.
Nie wiem, czy to dobre miejsce lub wątek, ale zaryzykuję — czy mogę prosić o rozwinięcie tematu? Prze myśl mi nie przeszło porównywać podziałek.

Karl von Schwarzengrau napisał(a):Dla przykładu, jeśli jakimś kluczowym wydarzeniem byłaby któraś wojna o Awarę to dlaczego miałoby to oddziaływać w jakiś sposób na historię np. Suderlandu, który delikatnie mówiąc, nie interesuje się tym sporem?
Dlaczego by miało? Suderland (mam tu na myśli Suderland nordacki, bo, jak rozumiem, lokacja Suderlandu-wyspy nie jest jeszcze przesądzona?) leży na tyle daleko od potencjalnego teatru działań wojennych, że mogłoby to stanowić co najwyżej przypis w historii Suderlandu — o ile sam Suderland nie postanowiłby inaczej.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#16
Lokacja wyspy Suderland jest ustalona. Ustaliliśmy to już jakiś czas temu, ale z racji, że nie powstają nowe mapy to nie można tego ujrzeć. Więcej szczegółów tutaj link

Zauważyłem też, że pojawił się temat mapy mikroświata. Ryszard Maj pracował nad tym w Suderlandzie, ale zaginął bez śladu kilka miesięcy temu. Z tym można zapoznać się tutaj.
#17
Co ciekawe, Suderland umieszczano na mapach już w 2018 roku.
#18
W ZSKHiW też mieliśmy problem z uznaniem skali Witta, bo według niej bylibyśmy śmiesznie malym państwem. Wszystko to rodzi problemy. Chociaż chyba ostatecznie uznaliśmy z jakimiś tam zastrzeżeniami.

Co do ujednolicenia historii to rzecz jasna uważam, że powinien być to ruch oddolny, a nie narzucony przymus. Kluczem jest tu chyba współpraca pomiędzy sąsiednimi państwami I ich historiografami.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#19
Według mnie powinna, ale jest to praktycznie nie do zrealizowania. O ile połączenie historii państw istniejących już X lat trwałoby długo, to uwzględniając jeszcze wszystkie dłużej istniejące państwa, które przewijały się przez dany rejon, praca taka staje się żmudna, nudna i praktycznie nie do wykonania, bo idź teraz państwem, które powstało 2 lata temu opisz, że twój sąsiad miał takie a takie relacje, kiedy w jego zapiskach albo nie ma o tobie wspomniane, albo jest coś całkowicie innego.
#20
> Bialenia i kilka innych państw nie uznaje Wittowskich ustaleń, ponieważ nie uwzględniono naszej wcześniejszej praktyki.

Swoją drogą, aż sprawdziłam jak wygląda ta skala wittowska, i chyba akurat nie jest z nią źle.

Kanoniczna odległość między Genosse-Wanda-Stadt a Precelourbańskiem, ustalona dość długi czas temu, to 100 rb, czyli 400 km. Nałożyłam więc wittowską skalę na mapę żeby sprawdzić, czy u niego się to z tym pokrywa:

[Obrazek: zkpdro.png]

Wynika z tego, że wg skali wittowskiej, ww. odległość to 250 km + jakieś ⅗ przedziału między 250 km a 500 km. 250 + ⅗ × |250 - 500| = 400 [km], czyli dokładnie tyle, ile powinno być. Czyli jednak to chyba nie skala Witta jest niezgodna z tym, co było ustalane wcześniej.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości