• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
System wojenny
#1
Drodzy Bialeńczycy,

Zostawiam tutaj w formie pliku pdf opracowany przeze mnie system wojenny. Zachęcam do przeczytania!

https://drive.google.com/file/d/1MkgCsCO...FgapI/view
#2
Ciekawe, ale niezbyt elastyczne. Co w sytuacji, kiedy mamy dwa państwa osadzone w skrajnie różnych realiach historycznych i technologicznych? Albo co z armiami mniej konwencjonalnymi (np. siły zbrojne ZSKHiW wykorzystują smoki oraz odrodzone dzięki inżynierii genetycznej dinozaury)? W różnych armiach obowiązują też różne struktury - czym innym jest pułk bialeński, a czym innym dajmy na to hirschbersko-weerlandzki.

No niemniej jeśli dwa państwa, zapewne funkcjonujących w zbliżonym klimacie, jakoś by się dogadały to system jest ciekawą propozycją.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#3
Rozumiem, że każde państwo ma inne pułki czy bataliony. Jak mniemam pisze Pan o liczebności. Stąd też obliczanie siły wg. wzoru. Jeśli pułk kraju A liczy 3600 żołnierzy to ma siłę 36. Jeśli pułk kraju B ma liczbę 2800 żołnierzy to ma 28 (oczywiście nie uwzględniając wsparcia w postaci pojazdów, artylerii etc.)
Co do epok to również nie widzę problemu, przynajmniej do pewnej granicy. My mamy sprzęt drugowojenny lecz nic nie szkodzi, aby w świecie mikronacyjnym był tyle samo warty co jakieś leopardy czy abramsy. W końcu nasze tygrysy mogą mieć nowoczesny pancerz oraz działa, a jedyne co odziedziczyły po historycznych modelach to wygląd Big Grin
#4
To nie tylko kwestia liczebności, ale również struktury. W warunkach gabinetowych dosyć trudno jest ocenić realną siłę tej czy innej jednostki, to zawsze będzie przedmiotem sporu pomiędzy teoretykami.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#5
Jak rozumiem ten system to jakaś wojna z połowy XX wieku? Skoro jest kawaleria, "artyleria oblężnicza", "działa przeciwko okrętom"... skoro desant to tylko "spadochroniarze" itd.

Inna sprawa, ze nawet w tamtym okresie są rzeczy niezrozumiałe - jak np. -70% dla desantu morskiego innego niż "piechota morska", nawet wtedy powszechnie desantowano jednostki piechoty i bynajmniej ich skuteczność nie była drastycznie mniejsza niż formacji tzw. "piechoty morskiej".

Ten system choć w sumie ciekawy dla konfliktu rodem z połowy XX wieku - kompletnie nie nadaje się do nowoczesnego konfliktu, gdzie to lotnictwo ogrywa pierwszoplanową rolę... lotnictwem wygrywa się czasem współczesne konflikty (bez angażowania nawet większych sił lądowych), a nie jak w tym systemie jest sprowadzane na margines. 

Nie mówiąc już o tym, że podziały na "myśliwiec" i "bombowiec" to tez już dość odległa przeszłość - dzisiaj gro lotnictwa bojowego to samoloty wielozadaniowe. Co więcej - bombowce to naprawdę margines sił powietrznych i większość sił powietrznych już ich po prostu nie ma.... 

Jednym słowem - ciekawa koncepcja "gry wojennej", ale zupełnie nieprzystająca do Sił Zbrojnych RB, które odwzorowują współczesne siły zbrojne. Fajna propozycja, ale dla mikronacji "toczących się" w połowie XX wieku.
#6
Co do desantów to może i faktycznie -70% to trochę za dużo, jednakże tego nie mieliśmy okazji wykorzystać (desantu na stacjonujące na heksie jednostki) i wziąłem tu pod uwagę niską organizację w przypadku walki na wybrzeżu. Z osób, które brały udział w testach nikt nie zwrócił na to uwagi.

Na nowoczesnej wojskowości się nie znam. Hobbystycznie właśnie zajmuję się I poł. XX wieku i z pewnością to wpływa na kształt systemu.

Kawaleria to nie jest relikt przeszłości. Z tego co się orientuję to Mongolia dalej posiada jednostki kawalerii Wink Z kolei działa oblężnicze czy artyleria przeciw okrętom to jedynie przykłady. Np. w Suderlandzie takich nie mamy.
#7
Karl von Schwarzengrau napisał(a):Na nowoczesnej wojskowości się nie znam. Hobbystycznie właśnie zajmuję się I poł. XX wieku i z pewnością to wpływa na kształt systemu.
A tego to się domyśliłem... jak napisałem ciekawy system, ale niestety nieprzystający do współczesnej wojskowości jaką reprezentują SZ RB.

Karl von Schwarzengrau napisał(a):Kawaleria to nie jest relikt przeszłości.
Relikt... i to dalekiej przeszłości. Mongolia to słaby przykład... Wink

A jeśli chodzi o prędkość poruszania się kawalerii (słabą) względem jednostek zmotoryzowanych to polecam lekturę (skoro I połowa XX wieku to Twoje hobby) np. trzytomowy "Podręcznik dla operacyjnej służby sztabów" z okresu międzywojennego - dostępny nieodpłatnie w zbiorach cyfrowych CBW, a jak obecnie nie możesz znaleźć to daj znać, mam prawie całą CBW na dysku - podeślę. Pamiętaj, że jednostka porusza się tak szybko, jak jej najwolniejszy element.

Karl von Schwarzengrau napisał(a):Z kolei działa oblężnicze czy artyleria przeciw okrętom to jedynie przykłady. Np. w Suderlandzie takich nie mamy.
No i trudno coś takiego znaleźć w mikronacjach odtwarzających czasy współczesne, bo to trochę by absurd był.

Podobnie jak "artyleria przeciwpancerna" czy przeciwlotnicza... dzisiaj działa ppanc to już jakiś margines i to raczej staroci, obecnie to raczej PPK i to od lat. A OPL... lekkie działa plot pozostały na okrętach głównie jako obrona przeciwrakietowa, ale zdecydowana większość OPL bazuje na kierowanych pociskach rakietowych, anwet takich odpalanych z ręcznych wyrzutni.
#8
Z podręcznikiem się z pewnością zapoznam, lecz pewnie dopiero na wakacje. Teraz w ramach e-learningu niektórzy prowadzący zajęcia wysyłają co tydzień książki i chcą aby pisać prace zaliczenie na każde zajęcia, a poza tym jeszcze mam własne książki do przeczytania Smile




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości