Jak rozumiem ten system to jakaś wojna z połowy XX wieku? Skoro jest kawaleria, "artyleria oblężnicza", "działa przeciwko okrętom"... skoro desant to tylko "spadochroniarze" itd.
Inna sprawa, ze nawet w tamtym okresie są rzeczy niezrozumiałe - jak np. -70% dla desantu morskiego innego niż "piechota morska", nawet wtedy powszechnie desantowano jednostki piechoty i bynajmniej ich skuteczność nie była drastycznie mniejsza niż formacji tzw. "piechoty morskiej".
Ten system choć w sumie ciekawy dla konfliktu rodem z połowy XX wieku - kompletnie nie nadaje się do nowoczesnego konfliktu, gdzie to lotnictwo ogrywa pierwszoplanową rolę... lotnictwem wygrywa się czasem współczesne konflikty (bez angażowania nawet większych sił lądowych), a nie jak w tym systemie jest sprowadzane na margines.
Nie mówiąc już o tym, że podziały na "myśliwiec" i "bombowiec" to tez już dość odległa przeszłość - dzisiaj gro lotnictwa bojowego to samoloty wielozadaniowe. Co więcej - bombowce to naprawdę margines sił powietrznych i większość sił powietrznych już ich po prostu nie ma....
Jednym słowem - ciekawa koncepcja "gry wojennej", ale zupełnie nieprzystająca do Sił Zbrojnych RB, które odwzorowują współczesne siły zbrojne. Fajna propozycja, ale dla mikronacji "toczących się" w połowie XX wieku.