26-09-2020 20:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020 20:50 przez Ronon Dex.)

Wniosek o przedłużenie kadencji Rady Republiki II Kadencji.
Jako przewodniczący Rady Republiki składam wniosek o przedłużenie II kadencji Rady Republiki do 31 października 2020.
Obecna kadencja Rady Republiki zakończyła się w połowie września, jednak odwołana w dniu dzisiejszym Prezydent Akrypa nie raczyła zająć się tą kwestią, mamy więc sytuacją nieprzewidzianą naszym prawem. Kadencja się zakończyła, ale nie dokonano wyboru nowej Rady Republiki.
Na chwilę obecną widzę dwa rozwiązania:
1/ Natychmiast ogłosić wybory do Rady Republki III Kadencji.
2/ Przedłużyć kadencję Rady Republiki do końca października.
W moim odczuciu ogłoszenie w tej chwili wyborów do Rady Republiki byłoby niekorzystne. Właśnie rozpoczęliśmy elekcję prezydencką, a urząd Prezydenta RB jest pełniony tymczasowo, na skutek odwołania dotychczasowej Prezydent. Zasadnym byłoby poczekać na wybór Prezydenta i niech nowy Prezydent, wybrany w powszechnych wyborach ogłosi wybory do Rady Republiki w regionach oraz mianuje swojego przedstawiciela w Radzie Republiki III Kadencji.
Jest oczywiście jeszcze kolejne wyjście czyli ogłosić wybory teraz, a termin ich zakończenia wyznaczyć na okres tuż po wyborach nowego Prezydenta. Tyle, że w tym przypadku mamy pewną komplikację - może ktoś chciałby startować w wyborach prezydenckich, a jednocześnie rozważa członkostwo w Radzie Republiki w razie gdyby nie został Prezydentem. Te funkcje są niepołączalne... czyli rodzi to ograniczenia lub niebezpieczeństwo, że wybrany członek Rady Republiki "za chwilę" zrezygnuje z członkostwa bo zostanie Prezydentem. I trzeba będzie robić kolejne wybory. Zbyt mało nas jest by wymagać takich deklaracji itp.
W związku z powyższym uważam, że należałoby przedłużyć kadencję Rady Republiki do końca października - czyli doprowadzenie do sytuacji by funkcjonowała w dotychczasowym składzie jeszcze dwa tygodnie po zakończeniu wyborów prezydenckich, co dało by czas na spokojne przeprowadzenie wyborów w regionach oraz nowego członka Rady z ramienia prezydenta RB mianowałby już "etatowy" Prezydent Republiki.
Wnoszę więc jak na wstępie - o przedłużenie kadencji Rady Republiki.
Przewodniczący Rady Republiki
![[Obrazek: 3_28_03_20_4_51_48.png]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/3_28_03_20_4_51_48.png)
No dobrze, przedłużymy.
Tylko że nie wiem na jakiej podstawie, więc z żalem zawiadamiam że żadnego aktu (jeśli potrzebny) nie napiszę.
26-09-2020 23:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020 23:18 przez Ronon Dex.)
Problem polega na tym, że prawnie nie przewidzieliśmy takiej sytuacji...
Ustawa Ordynacja Wyborcza stanowi, że:
Artykuł 6.
[Terminy i sposób przeprowadzenia wyborów]
1. Prezydent wydaje postanowienie dotyczące wyborów do Rady Republiki nie później niż 14 dni przed końcem kadencji Rady Republiki.
2. Postanowienie Prezydenta określa:
a) termin wyborów;
b) termin przedstawienia prezydentowi do weryfikacji i zatwierdzenia spisów wyborców z poszczególnych regionów.
c) termin przedstawienia kandydatów na członków Rady Republiki.
[...]
Jednak Prezydent nie raczyła tych czynności wykonać w nakazanym Konstytucją terminie.
Artykuł 14.
[Skład]
[...]
3. Kadencja Rady Republiki trwa 3 miesiące.
[...]
Mamy więc problem, ponieważ nie przewidzieliśmy sytuacji, że Głowa Państwa nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Jest tylko przewidziana sytuacja, gdy z obowiązku wyboru przedstawiciela nie wywiązują się władze regionów i wtedy wyboru dokonuje ZN... tylko, że nie mamy do czynienia w taką sytuacją.
Jednak można oprzeć się na zapisie ustawy Ordynacja Wyborcza stanowiącym, że:
Artykuł 7.
[Zasady uzupełniania składu w przypadku niewywiązania się regionu z obowiązku wyłonienia członka Rady]
[...]
5. Do czasu uzupełnienia składu Rady Republiki przez Zgromadzenie Narodowe, Prezydent dokonuje za pomocą postanowienia tymczasowego uzupełnienia składu Rady Republiki mogąc wydłużyć kadencję dotychczasowemu członkowi Rady Republiki lub powołać w jego miejsce inną osobę.
[...]
Prawo daje więc Prezydentowi prawo przedłużenia kadencji członkowi Rady Republiki... co prawda przewidziano to dla innych sytuacji, ale uprawnienie jednak jest.
Moim osobistym zdaniem należałoby wydać dwa postanowienia:
- jedno o przedłużeniu (ale imiennie, po kolei wszystkim członkom Rady) kadencji zasiadania w Radzie Republiki - do czasu powołania Rady Republiki III Kadencji.
- drugie określające termin wyborów do Rady Republiki, który należałoby określić powiedzmy na powiedzmy jakiś ostatni dzień października, czyli po zakończeniu elekcji prezydenckiej i z odpowiednim czasem dla regionów.
Sytuacja nieco podobna do realowych wyborów prezydenckich w naszym grajdole ostatnio... też trzeba było nieco naciągnąć prawo z tym terminem, ale jednocześnie trzeba było znaleźć wyjście z sytuacji wcześniej nieprzewidzianej.
Co byśmy nie zrobili to prawo zostało złamane, ale przez Prezydent, która została odwołana i to właśnie na skutek nie wywiązywania się ze swoich obowiązków - nie mamy na to wpływu, nie masz na to wpływu, ani Ty jako osoba która przejęła obowiązki, ani ja jako przewodniczący Rady Republiki. Musimy znaleźć wyjście z sytuacji, którą wytworzył ktoś inny i zdając sobie sprawę, że prawo już zostało złamane - po prostu postępować w jak najlepszym interesie RB i starać się być jak najbliżej prawa, w każdym razie jego "ducha", bo "litera" już została złamana i to nie z naszej winy.
To jest prawna wolna amerykanka, żeby nie powiedzieć gorzej. Obecna sytuacja jest uregulowana prawem w sposób wyczerpujący. Jeżeli Prezydent nie wywiązał się z obowiązku rozpisania wyboru w samorządach, to trudno. Jeżeli upłynęło 14 dni od końca kadencji i samorządy nie dokonały wyboru, to wówczas prezydent (lub p.o.) powinien wskazać dwóch tymczasowych członków a wyboru powinno dokonać ZN. Zaś trzeciego członka wskazuje Prezydent w normalnym trybie. To co teraz zrobiliście to prostu jawne wykroczenie przeciwko uchwalonym normom. I nie wiem po co? Co z tego, że ZN by dokonał wyboru członków RR podczas kampanii wyborczej w elekcji prezydenckiej?
27-09-2020 14:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020 14:50 przez Joahim-von-R.)
Żadna wolna amerykanka. Mogę przedłużyć kadencję członkom RR, zrobiłem to.
Czy ty Joahimie umiesz czytać? Jeśli tak, to przeczytaj ponownie mój post, przepisy, do których się odwołuję i akt, który wydałeś. A potem spróbuj wyciągnąć wnioski pozostające w zgodzie z aktualnie obowiązującym systemem prawa.
27-09-2020 15:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020 18:32 przez Ronon Dex.)
Karol Medycejski napisał(a):Obecna sytuacja jest uregulowana prawem w sposób wyczerpujący. Nie jest... niestety nie przewidzieliśmy sytuacji, że Prezydent RB nie będzie wywiązywał się z obowiązków i "oleje" kwestie ogłoszenia wyborów do RR. Jest przewidziana tylko sytuacja niewywiązania się władz regionów z wyboru członków Rady. Tyle, że aby to mogły uczynić to wymagane jest postanowienie Prezydenta, a takowe nie zostało wydane, bo Prezydent się z tego obowiązku na wywiązała. Czyli regiony nie miały możliwości przeprowadzenia wyboru.
Karol Medycejski napisał(a):Jeżeli Prezydent nie wywiązał się z obowiązku rozpisania wyboru w samorządach, to trudno. To oznacza, że wybory nie mogły się odbyć, bo ogłaszane są rozporządzeniem Prezydenta.
Karol Medycejski napisał(a):Jeżeli upłynęło 14 dni od końca kadencji i samorządy nie dokonały wyboru, to wówczas prezydent (lub p.o.) powinien wskazać dwóch tymczasowych członków a wyboru powinno dokonać ZN. Oczywiście można kwestię obsady personalnej RR przegłosować w Zgromadzeniu Narodowym... tak czy inaczej do tego czasu skład Rady wyznacza Prezydent i może (co uczynił) przedłużyć kadencję dotychczasowych członków Rady.
Kwestią dyskusyjną jest rozumiem kwestia terminu do kiedy to trwa. Pełniący obowiązki Prezydenta przychylił się do mojego wniosku by trwało to końca października, aby nie utrudniać funkcjonowania Państwa do chwili wyboru nowego Prezydenta i aby dać nowemu Prezydentowi czas na przeprowadzenie normalnych wyborów do Rady Republiki.
Jakąkolwiek decyzję w tej materii podejmiemy to jest ona i tak niezgodna do końca z naszym prawem - kadencja minęła, a Prezydent nie ogłosił wyborów. Musimy jakoś sobie z tym poradzić - bo to nie real, gdzie można coś przegłosować w godzinę i to nie real gdzie polityków jest mnóstwo i nie występują problemy, że jedna osoba może pełnić kilka funkcji, tutaj działamy w kilka osób. Robienie obecnie normalnych wyborów do RR zbiegnie się w czasie z wyborami prezydenckimi, co rodzi problemy... osoba wybrana do RR może za chwilę zostać wybrana na Prezydenta, bo jest przecież możliwe by kandydowała... i "cyrk" po kilku dniach zaczyna się od początku. Dlatego moim zdaniem, które podzielił p.o. Prezydenta lepszym wyjściem jest przeciągnięcie tego w czasie do czasu po wyborach prezydenckich.
Jak napisałem... można kwestię wyboru członków RR scedować na Zgromadzenie Narodowe, tylko to też rodzi pewien problem. Mianowicie te osoby będą już pełniły normalną kadencję, a nie będą tylko tymczasowymi członkami RR. W tym przypadku pozbawia się prawa wyboru władze regionów... z jakiego powodu? Tylko z takiego, że Prezydent "olała" swoje obowiązki i "zmyła się po angielsku". Czy niedopełnienie obowiązków przez Prezydenta ma być powodem by faktycznie ograniczyć prawa władz regionalnych do swobodnego wyboru swoich przedstawicieli? Moim zdaniem nie powinno to mieć miejsca i powinno się im dać możliwość przeprowadzenia normalnych wyborów do rady, wg zasad ustalonych przez regiony.
Prawo zostało złamane (tylko i wyłącznie przez Prezydent RB) i teraz szukamy najlepszego wyjścia z sytuacji, której niestety nie przewidzieliśmy pisząc akty prawne. Nauczka na przyszłość, że należałoby stworzyć zapisy prawne, które jednoznacznie przewidywałyby co zrobić w przypadku konieczności odwołania prezydenta, który nie wywiązuje się z obowiązków. Moim zdaniem przydałby się zapis, że kadencyjne organy państwa automatycznie mają przedłużoną kadencje do czasu rozwiązania problemu czyli do wyboru nowego Prezydenta + czas na odpowiednie przeprowadzenie wyborów.
27-09-2020 18:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020 18:35 przez Karol Medycejski.)
Nie Rononie, nie jest tak, jak piszesz. Tyle chociaż dobrego, że ten galimatias nie wynika ze złej woli, tylko z nieporozumienia.
Przede wszystkim, należy pamiętać o hierarchii aktów prawnych. Oczywiście, fajnie by było, gdyby konstytucja i akty niższego rzędu były w 100% kompatybilne, ale nie są. I to akurat wynika z ustawodawstwa, które nie zostało dostosowane do ustawy zasadniczej, a nie odwrotnie. Konstytucja nie zna trybu rozpisywania wyborów członków RR z regionów przez Prezydenta, więc nie ma to znaczenia, czy uchybienie terminowi wynika z winy Prezydenta, czy regionu. Termin zawity został przekroczony, uprawnienie regionu wygasa i tyle.
I teraz, co można, a nawet należy zrobić. Prezydent lub osoba pełniąca obowiązki powinna wyznaczyć tzw. tymczasowych DWÓCH CZŁONKÓW RR, za tych pochodzących z regionów i złożyć wniosek do ZN (moim zdaniem, patrząc celowościowo, powinien zrobić to niezwłocznie) o wybór i powołanie tych dwóch członków. I to nie jest uprawnienie, a obowiązek Prezydenta, podobnie jest też obowiązkiem ZN wybór i powołanie tych dwóch członków.
Dalej, Prezydent powinien powołać trzeciego członka, nie "tymczasowego", a "stałego". To nie wymaga od niego żadnych dodatkowych działań, więc wyznaczanie członka tymczasowego jest nieuprawnione. Jedynie można by to uzasadnić w ten sposób (tj. powołanie go później), gdyby istniał obowiązek powołania całej Rady Republiki jednocześnie. Ale to jest niemożliwe, bo przypominam, że Prezydent jest uprawniony do POWOŁANIA tylko jednego członka. Resztę powołują regiony lub ZN. Problem, który zauważam na przyszłość, to jednolita kadencja RR i jak ją wówczas liczyć. Od powołania pierwszego członka, czy ostatniego? To trzeba będzie zmienić i kadencja powinna być indywidualna, albo niech regiony/ZN dokonują jedynie WYBORU, a całą Radę POWOŁUJE Prezydent.
I tak to powinno wyglądać. A argumentu z niepokrywaniem się wyborów do RR i Prezydenta to już kompletnie nie pojmuję. Chyba, że chodzi o jakieś polityczne rozgrywki.
27-09-2020 19:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020 19:19 przez Ronon Dex.)
Karol Medycejski napisał(a):A argumentu z niepokrywaniem się wyborów do RR i Prezydenta to już kompletnie nie pojmuję. Chyba, że chodzi o jakieś polityczne rozgrywki. Nie chodzi o żadne rozgrywki... tylko o uniknięcie sytuacji, ze X startuje do RR i jednocześnie na Prezydenta, przy czym zostaje wybrany do RR i za parę dni musi rezygnować, a my musimy przeprowadzać kolejne wybory członka RR, oczywiście z tymczasowym mianowaniem przez Prezydenta kogoś na ten czas. To niestety "uroki" zabawy w małym gronie ludzi.
Nie wiem o co mnie podejrzewasz, ale prawda jest taka, że gdybym wyraźnie tutaj o tym nie napisał i nie złożył tego powyższego wniosku (dalej twierdzę, że to najlepsze wyjście sytuacji, skoro prawo i tak zostało przez prezydent złamane) - to idę o zakład, że przez najbliższe tygodnie nikt by sprawy nie zauważył (skoro nie zauważył wcześniej) i by sobie to tak trwało... pewnie do czasu wyboru nowego Prezydenta, który porządkują sprawy zapewne by zauważył "przeterminowanie" kadencji Rady Republiki.
Karol Medycejski napisał(a):]Konstytucja nie zna trybu rozpisywania wyborów członków RR z regionów przez Prezydenta Ale znowu wynikająca z niej ustawa stwierdza, że termin jest określany przez Prezydenta stosownym postanowieniem oraz, że Prezydent zatwierdza listy wyborcze, a więc regiony nie mogą sobie przeprowadzić tych wyborów samodzielnie.
Definitywnie wymaga to zrobienia porządku... w naszych aktach prawnych i uczynienie ich kompatybilnymi.
Karol Medycejski napisał(a):Problem, który zauważam na przyszłość, to jednolita kadencja RR i jak ją wówczas liczyć. Od powołania pierwszego członka, czy ostatniego? To trzeba będzie zmienić i kadencja powinna być indywidualna, albo niech regiony/ZN dokonują jedynie WYBORU, a całą Radę POWOŁUJE Prezydent. Faktycznie trzeba to wszystko uregulować na przyszłość... bo jak widać trafiła nam się sytuacja, której nie przewidzieliśmy. To też urok tej zabawy... akty prawne są krótkie i jest ich niewiele, a więc trafiają nam się sytuacje których nie przewidzieliśmy.
Zdecydowanie się zgadzam, że trzeba to (nauczeni doświadczeniem) odpowiednio uregulować... bo nie wiem czemu nie wzięliśmy pod uwagę, że wybrany przez nas Prezydent przestanie się wywiązywać z obowiązków. Może dlatego, że od czasu gdy obroniliśmy niepodległość, uwolniliśmy się od "opieki" Sarmacji i pozbyliśmy zdrajców, którzy chcieli nas sprzedać dotychczasowi Prezydenci należycie wywiązywali się z ciążących na nich obowiązków i zapewne podświadomie założyliśmy, że tak już będzie i że nie trafi nam się Prezydent, który nagle sobie "bez słowa" i bez wyznaczenia "zastępcy" naszą zabawę "odpuści" i tym samym spowoduje problemy.
Musimy na przyszłość (nauczeni doświadczeniem) opisać i wprowadzić do prawa odpowiednie rozwiązania regulujące możliwy problem wynikły z niefrasobliwości czy nagłego odejścia/odwołania Prezydenta.
Tak czy inaczej na razie tymczasowych członków RR mamy, bo p.o. Prezydenta przedłużył kadencję dotychczasowym (nigdzie nie jest napisane, że nie musi wyznaczyć innych) i na chwilę obecną jest OK - Rada funkcjonuje, tylko termin tego funkcjonowania budzi wątpliwość.
Pozostaje teraz pytanie co robić dalej:
1/ Przymknąć oko na to rozwiązanie jaki zaproponowałem i jakie zaaprobował (wydając postanowienie) p.o. Prezydenta, poczekać na wybory Prezydenckie i potem spokojnie wybrać nową Radę, a następnie opracować i przyjąć odpowiednie zmiany prawne, które zabezpieczą nas na przyszłość przed ewentualnym powtórzeniem się problemu.
2/ Faktycznie po prostu ogłosić nowe wybory do Rady akceptując fakt, że zbiegną się z wyborami prezydenckimi i może być z tego zamieszanie (no fakt, aktywność to nabije na pewno)... wybory będą po terminie, ale będą i uprawnienia regionów zostaną uszanowane. W tym przypadku po prostu odbywają się najbliższym możliwym terminie, skoro były niemożliwe we właściwym, bo była Prezydent ich nie ogłosiła.
3/ Postąpić tak jak proponujesz czyli uznać, że regiony nie dokonały wyboru (choć tylko i wyłącznie z winy byłej Prezydent), pozbawić je tej możliwości (bo wybrani członkowie RR będą już na całą kadencję) i wybrać członków Rady Republiki w ZN.
Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, choć tak na spokojnie stwierdzam, że te minusy nie są duże... W zasadzie nasze grono jest tak małe, że w przypadku Rzeszy nie ma wielkiej różnicy czy wyboru dokona Sejm Rzeszy czy Zgromadzenie Narodowe, a drugiej strony jak na razie w DB to w ogóle był problem ze znalezieniem kandydata. Może więc zaakceptowanie tego, że regiony zostały pozbawione możliwości wyboru z wyłącznie z winy byłej Prezydent nie będzie takie trudne.
Zasadniczo osobiście mogę jak najbardziej zaakceptować rozwiązanie nr 3 czyli to proponowane przez Ciebie, wydanie nowego postanowienia p.o. Prezydenta jak sądzę też nie będzie problemem (jeżeli p.o. Prezydenta przychyli się do takiego rozwiązania) - ale dobrze by było aby głos zabrali przywódcy regionów... choć jeśli chodzi o DB może być z tym problem, bo oficjalnie jest to Akrypa. Ale przynajmniej niech się Ametyst wypowie w temacie pozbawienia zarządzanego przez niego regionu (nie z winy tegoż regionu) prawa do samodzielnego wyboru członka Rady Republiki.
Jak sądzę, wszystkim nam zależy na dobru Państwa i sprawnemu funkcjonowaniu jego organów, choć zdanie co do szczegółów możemy mieć inne... a więc może uda się nam wypracować rozwiązanie, akceptowalne przez wszystkich, a potem je wprowadzić w życie.
28-09-2020 09:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2020 09:39 przez Ametyst Faradobus.)
Długo by dyskutować, więc się nie będę rozpisywał i powiem krótko - ja jestem zwolennikiem trzymani się litery prawa, które kiedy raz nagniemy to będziemy to robić regularnie jak jakiś minister zero. Uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrać Radę Republiki teraz - czy to w regionach czy na forum Zgromadzenia, bo w sensie politycznym różnica będzie niewielka / żadna. Zgromadzenie też może zadbać o to, aby jeden kandydat reprezentował Rzeszę, a drugi Dżamahiriję i raczej nie grozi to wybuchem wojny domowej.
To, czego uczy nas ta sytuacja to konieczność zwołania jakiejś komisji, która zajmie się łataniem dziur w naszym prawie, bo nie zadbaliśmy o to po wprowadzeniu nowej Konstytucji i co jakiś czas wychodzą takie niedociągnięcia.
A co do pokrywania się wyborów to jeśli członek nowej RR zostanie wybrany na prezydenta to po prostu wygaśnie mu mandat w Radzie i się ów wakat uzupełni. Wygląda jednak na to, że wysypu potencjalnych konduktorów mieć nie będziemy, a przynajmniej ja nie planuję ubiegać się o wybór do RR.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
|