• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Boerland
#51
Janek Sapieha napisał(a):Życie całej wspólnoty toczy się w taborze, który jest mobilnym ośrodkiem władzy polityczno-wojskowej.
A ten "tabor" to ma reprezentować jakieś konkretne czasy... czyli czy tylko konie i wozy? Czy może przejdzie coś w stylu starych ciężarówek? Opiszesz bliżej swoją wizję?

Janek Sapieha napisał(a):Decyzje o przyjęciu bądź odrzuceniu konstytucji podejmowane będą podczas głosowania samych komendantów zwykłą większością głosów, nie wcześniej niż co dwa lata.
Jakieś "mikronacyjne" czy realowe? Bo jak realowe, to w mikronacjach to prawie "wieczność".
#52
Może ja po prostu wyznaczę zakres terytorialny na prawach wolnego miasta i uczynię Janka jako założyciela opiekunem, który odpowiadać będzie przede mną i przed Sejmem Rzeszy. Jeżeli znajdą się inni chętni wówczas będzie można myśleć o bardziej precyzyjnych regulacjach.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#53
A może zjemy po snikersie i zaczekamy, aż nie znajde kogoś z zewnątrz by w sposób niebanalny rozwijać region?
#54
Tak też można. Decyzja należy do Ciebie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#55
Cytat:Nie każdy musi się znać na wszystkim, więc jeśli jest potrzeba, aby ktoś taki dokument napisał to dajcie znać. Nie jest to dla mnie skomplikowane, muszę tylko mieć informacje co tam zawrzeć.

Gdy zapytałeś o ustrój pomyślałem o państwie mobilnym, w którym armią przewodzą komendanci, ustawy wydaję Wielka Rada a niezależne sądy czuwają nad wymiarem sprawiedliwości. Egzystencja wysoko w górach rządzi się swoimi prawami. Wybory odbywają się rzadziej zawsze o tych samych porach roku. Zwoływane są przez Wielką Radę. Prawa wyborcze przysługują komendantom. Chciałbym porozmawiać o tej funkcji różnie rozumianej zależnie od zbieżności wielu czynników. Wspólnym mianownikiem jest wspólnota, której są liderami. Skąd ją wziąć? Krótko mówiąc produkując sławe. Polegało by to na zdobywaniu popularności przez udział w pokonywaniu trasy voortrekkerów. Planowaniem kampanii zajęliby się jej uczestnicy. Przy założeniu, że Boer jest w ruchu, o zaszczyt będzie się trzeba nachodzić.
Życie całej wspólnoty toczy się w taborze, który jest mobilnym ośrodkiem władzy polityczno-wojskowej. Warunkiem ażeby ustalić cokolwiek jest wcześniejsze zaplanowanie i odbycie treku. Zasadą będą samodyscyplina oraz aktywny współudział. Wyruszając w wybranym terminie na wędrówkę po górach liczmy się z możliwością wypracowania mechanizmów na których opierać się będzie cały porządek. Decyzje o przyjęciu bądź odrzuceniu konstytucji podejmowane będą podczas głosowania samych komendantów zwykłą większością głosów, nie wcześniej niż co dwa lata. Wprowadzanie zmian bądź poprawek w ustawie zasadniczej możliwe będzie przez jednomyślność. W praktyce trzeba się będzie zarówno nachodzić i nagadać.
#56
Tak korzystając z wizyty w siedzibie biura przypomniałem sobie o tym niedokończonym projekcie i zastanawiam się czy by go nie usunąć z mapy i na jakiej zasadzie? Może pozostawmy jednak Pretorię jako pierwsze miasteczko założone w górach i może kiedyś wykorzystamy je przy eksploracji tamtej części Anatolii?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#57
Ametyst Faradobus napisał(a):Tak korzystając z wizyty w siedzibie biura przypomniałem sobie o tym niedokończonym projekcie i zastanawiam się czy by go nie usunąć z mapy i na jakiej zasadzie? Może pozostawmy jednak Pretorię jako pierwsze miasteczko założone w górach i może kiedyś wykorzystamy je przy eksploracji tamtej części Anatolii?
Same granice niedoszłego Boerlandu z mapy usunę, bo projekt upadł (wylądował w archiwum) - pomysłodawcy zabakło najwyraźniej chęci i czasu. Pretoria oczywiście pozostaje... zgodnie z zasadą, że miast po nieudanych projektach zasadniczo nie usuwamy (choć były od tego odstępstwa, to generalnie na Anatolii pozostały ślady dwanych lenn i niedokończonych pomysłów).

Jednak zastanawiam się czy planowane klimatu jakoś nie odtworzyć... zastanawiam się na "poświęceniem" kilku folwarków i wystapieniu o drugie lenno, w stylu jakiego dużego rancza. Może właśnie w południowoafrykańskim klimacie... Mam nawet parę grafik czyli odrzucone pomysły przez Janka Sapechę. Muszę z tym pomysłem przespać... jakoś mnie trochę pociągają jakieś "ranczeskie" klimaty. Może warto...
#58
Wiesz, ja Ci przecież kilka folwarków mogę nadać. To samo tyczy się wszystkich, którzy mają chęć i pomysł.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#59
Jak powiedziałem/napisałem muszę się z tym przespać... pomysł klimatu wydaje mi się ciekawy i warty jakieś kontynuacji w skali mikro, ale muszę się zastanowić nad możliwą realizacją - bo nie sztuka rzucić pomysł (mnało to już razy padały...), trzeba go jeszcze z sensem realizować. A za obiektnicę folwarków dziękuję... będę o tym pamiętał.
#60
Ja z kolei postaram się coś wymyślić w ramach zagospodarowania Pretorii - niedokończonego miasta pośrodku niczego.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości