Pozwolę sobie na mały komentarz: zdaję sobie sprawę, że sprawa wzbudza pewne kontrowersje. Planowałem, że jeśli liczba głosujących za przyjęciem projektu będzie oscylowała na granicy większości to skorzystam z prawa weta po to, aby sprawdzić czy uzyska on większość kwalifikowaną. Tak się jednak stało, że w tym momencie "za" zagłosowało 2/3 uczestników głosowania przy wysokiej frekwencji (9 osób). Moje wetowanie niewiele zatem by tu zmieniło, więc ewentualną decyzję pozostawiam wyłącznie Radzie Republiki. Deklaruję też, że z nowego uprawnienia nie będę korzystał nierozważnie i bez konsultacji z Obywatelami mając nadzieję, że moi następcy postąpią tak samo.