• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[oddzielony] Oświadczenia Prezydenta Republiki Brodrii
#31
Ależ ja do Swazia nic nie mam - nawet szacunku. A tak bardziej serio - wszyscy wiecie, że kiedyś bardzo dobrze się dogadywaliśmy i tworzyliśmy kilka inicjatyw. No ale to już przeszłość. Dziś Swarzewski uważa mnie za trolla, którym może i jestem, ale niech sam też przejrzy w końcu na oczy i zobaczy, że pod karykaturalną maską zgorzkniałego dziada-"profesora" (wypisującego zazwyczaj strasznie puste frazesy) kryje się tak naprawdę urażony dzieciak, który, choć nie chcecie tego przyznać wprost, łazi po różnych forach i wypisuje na was kalumnie. A właściwie na większość z was: Akrypę, Aliję, Ronona, Ametysta. Wszyscy to zresztą widzieliście.

Natomiast ja cały czas powtarzam, że nikt tu nikomu drzwi nie zatrzaskuje, jak ktoś chce wrócić, niech sobie wraca i wcale nie musi tego robić z podkulonym ogonem. Ja też się nie obrażam i nie wykluczam normalnej rozmowy i współpracy ze Swarzewskim.

Zresztą, parę miesięcy temu próbowałem z nim normalnie porozmawiać na winkulijskim discordzie i prawie doszliśmy do porozumienia. No ale zaraz potem i tak okazało się, że jesteśmy wszyscy bolszewicy i trolle. Nie mogę zrozumieć właściwie tylko jednej rzeczy (bo to, że ktoś jest niestabilny lub ma wybujałe ego to nic nowego) - krótko przed strzeleniem focha (wygraną Akrypy) Swarzewski narzekał na brak opozycji, nudę, beton itp. a gdy nagle takowa opozycja się pojawiła i miała inną wizję, to nastąpiła obraza majestatu.

Może zaszczycisz nas Andrzeju swoją wspaniałą obecnością i wytłumaczysz to bolszewickim trollom z Bialenii?



#32
Andrzej Swarzewski i ja to w gruncie rzeczy podobne osoby. Mieliśmy zawsze aspiracje do rządzenia wszystkim i wszystkimi, do tworzenia własnej legendy i realizowania coraz to nowszych, trudniejszych celów. Różnica między nim, a mną jest jednak istotna. Kiedy pojawiła się opozycja zagrażająca mojej pozycji, podjąłem działania mające na celu uwalenie jej i zbudowania państwa, gdzie państwo to ja. Nie bałem się niczego i miałem szczerze gdzieś co kto o mnie sobie pomyśli. Nigdy nie bałem się rzucić, ani podnieść rzuconej rękawicy. Swarzewskiemu z kolei brakowało odwagi w kluczowym momencie, w sytuacji, której oczekiwał, którą wykreował.

Mimo tej różnicy to i tak chyba najbliższy mi duchowo nie-Suderlandczyk jakiego poznałem w mikroświecie i jestem zadowolony z nawiązania z nim dość ważnej (dla mnie) znajomości. Jeśli w mikroświecie nie byłbym sobą, chciałbym być nim.
#33
> Kiedy pojawiła się opozycja zagrażająca mojej pozycji, podjąłem działania mające na celu uwalenie jej i zbudowania państwa, gdzie państwo to ja. Nie bałem się niczego i miałem szczerze gdzieś co kto o mnie sobie pomyśli. Nigdy nie bałem się rzucić, ani podnieść rzuconej rękawicy.

Człowiek ideał. Imponujące.

Ja również podejmowałam w Bialenii takie kroki i próby (przypomnę Stan Wyjątkowy).
#34
Aleksandra I. Dostojewska von Vincis napisał(a):Ja również podejmowałam w Bialenii takie kroki i próby (przypomnę Stan Wyjątkowy).



Andrzejowi Swarzewskiemu do końca życia będę też zawdzięczał jedną rzecz - to on pokazał mi Sztorm 68.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#35
Cytat:Andrzej Swarzewski i ja to w gruncie rzeczy podobne osoby. Mieliśmy zawsze aspiracje do rządzenia wszystkim i wszystkimi, do tworzenia własnej legendy i realizowania coraz to nowszych, trudniejszych celów. Różnica między nim, a mną jest jednak istotna. Kiedy pojawiła się opozycja zagrażająca mojej pozycji, podjąłem działania mające na celu uwalenie jej i zbudowania państwa, gdzie państwo to ja. Nie bałem się niczego i miałem szczerze gdzieś co kto o mnie sobie pomyśli. Nigdy nie bałem się rzucić, ani podnieść rzuconej rękawicy. Swarzewskiemu z kolei brakowało odwagi w kluczowym momencie, w sytuacji, której oczekiwał, którą wykreował.

Mimo tej różnicy to i tak chyba najbliższy mi duchowo nie-Suderlandczyk jakiego poznałem w mikroświecie i jestem zadowolony z nawiązania z nim dość ważnej (dla mnie) znajomości. Jeśli w mikroświecie nie byłbym sobą, chciałbym być nim.

Bardzo dziękujemy Karlu za to wyznanie (robi się nam tu prawie stypa po Andrzeju Swarzewskim, a chyba jeszcze nie zmar(z)ł?). Dobrze, że zwróciłeś uwagę na ten aspekt i tę różnicę. No bo czego by o Andrzeju nie mówić, pisać, czy też wewnętrznie uważać, to jednak nie był on i nie jest takim małym faszystą jak ty, a Bialenia nie była nigdy yoyem, które wysyłało opozycję do obozów koncentracyjnych.



#36
Dziękuję za komplement. <3

Uprasza się gościa o stawianie kropek przed serduszkowaniem. ~Policja Krajowa
#37
*Nagle z drugiej strony korytarza dobiega krzyk dozorcy*

Cytat:Jeszcze stoicie i zrzędzicie pod tą tablicą ogłoszeń?! Wynocha stąd! Chcę już gasić światło w budynku!


A tak na serio, to chyba będę musiał podzielić ten wątek.
#38
To planowane są kolejne oświadczenia?
#39
Uprawnienia moda chyba masz, jak coś to pomogie.

Możemy zacząć wysyłać opozycję na uniwersytet, na moje wykłady albo do niewolniczej pracy reedukacyjnej w bibliotece.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#40
>No bo czego by o Andrzeju nie mówić, pisać, czy też wewnętrznie uważać, to jednak nie był on i nie jest takim małym faszystą jak ty, a Bialenia nie była nigdy yoyem, które wysyłało opozycję do obozów koncentracyjnych.

Piękne, XD zezłomowany, zalogowałem się specjalnie, aby napisać ten komentarz.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości