Grzegorz Szarak napisał(a):Jednak chcę powiedzieć, że model v-wszechświata był wielokrotnie zmieniany i tak musi stać się także dziś. Zapewne, ale nie na zasadzie rewolucji, a ewolucji. Odrzucanie przeszłych "badań" prowadzi do chaosu. Podobnie jak to przerabiamy z mapami....
Całkowity realizm nie jest konieczny, narracja v-świata ma większe znaczenie niż trzymanie się ściśle zasad z reala. A dwa księżyce? No cóż - jest jeszcze kwestia odległości i masy księżyców (wielkość nie determinuje masy wprost proporcjonalnie - wiele zależy od budowy ciała niebieskiego). Moim zdaniem można tutaj całkowicie spokojnie zastosować zasady z obrazów/literatury sci-fi czyli układy gwiezdne o większej ilości elementów zdolnych do utrzymywania życia... że są mało realistyczne? A kogo to obchodzi? Dobra fabuła jest ważniejsza.
Stosując się ściśle do zasad z reala większość v-państw w sumie nie miałaby prawa istnieć, bo przeczy wszelkim prawom rozwoju ludzkiej cywilizacji... no i co z tego? V-świat to w sumie fantastyka, najważniejsza jest narracja, a nie odzwierciedlenie reala.
Ale są rzeczy do ustalenia. Np. mapa nieba. Istnieje już jakaś?
25-04-2020 23:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2020 23:39 przez Ronon Dex.)
Joahim-von-R napisał(a):Ale są rzeczy do ustalenia. Np. mapa nieba. Istnieje już jakaś? Jak powyżej... myśmy tworzyli mapę układu v-słonecznego na podstawie istniejących opisów, dodając dalsze elementy - czyli były już w dwa księżyce (tylko wizualizacja została dodana) Pollinu, była Czerwona Planeta (na podstawie opisu Wandystanu), była Cidaris i jej księżyc (na podstawie opisu Apaczowo/NUPIA) i była wzmianka o Belgraidzie... reszta to wymysł made in Bialenia.
Ustaleń nie ma żadnych... podobnie jak z mapami v-świata. Jedni robią z wykorzystaniem przeszłych działań, a inni (jak ten cały KIK swego czasu) "pod prąd" - skutek jest taki, ze jak się przyjmie to OK., a jak nie to to w zapomnienie...
To fakt, zmiany na zasadzie rewolucji nie są sprzyjaące, ale co do zasad z reala mam nieco odmienne zdanie. Wiadomo, że nasz moduł nigdy nie będzie do końca fizycznie poprawny i po paru milionach lat (w najlepszym przypadku) rozleciał by się, ale niewątpliwie nie negujemy działań ciał niebieskich na naszą planetę. Sci-fi to inna bajka. To nie tak, że w dobrym sci-fi nie ma zasad, one są tylko nieco odbiegają od prawdziwego sci. Tak samo w naszym przypadku. Możemy wymyślać nowe prawa fizyki, albo zaakceptować chociażby najbardziej podstawowe z tych rzeczywistych. Trzeba zadać sobie pytanie po co Ktoś umieścił dwa księżyce. Bo ładnie wyglądają? Bo to odbiega od rzeczywistości, przez co jest oryginalne? Mimo, że to tylko mikroświat, to jednak wszystkie te symulacje, które bodajże Suderland robił udawadniają, że zależy nam na rozwoju nauki, a to może zostać zagwarantowane za pomocą pewnych założeń wyjściowych. Takich jak to, że każde ciało w jakiś sposób ma wpływ na nasze v-życie. Ja się nie przyczepami do takich szczegółów, jak odległość od słońca, a średnica naszej planety, uwzględniając przy tym skład chemiczny naszej atmosfery, bo to faktycznie spowodowało by, że prawdopodobnie mielibyśmy po prostu zastosować realny model.
Tyle że z dwoma księżycami życie jest możliwe. Ich odpowiednie umiejscowienie sprawiłoby, że nawet na realnych zasadach mogłoby powstać i ewoulować życie.
Jak najbardziej, że jest możliwe. Nawet istnieje teoria o innych naturalnych satelitach Ziemii, które są zbyt małe, aby je odróżnić od innych obiektów na niebie. Problem jest taki, że mamy dokładne rozmiary i odległość od Polniu jest chodzi o nasze księżyce. Można by było je nieco zmodyfikować np. zmniejszyć jeden. Szkoda, jednak rozważać takie sprawy w tym wątku, gdyż zobaczy to prawdopodobnie mniej osób. Postaram się wyłonić jakąś teorię i przedstawić ją w jakimś osobnym wątku.
Kwestia tych księżyców jest podnoszona chyba odkąd sam zająłem się astronomią. Nasz świat jest światem alternatywnym, na jakiejś nikomu nieznanej planecie, dzieje się jednak w uniwersum, które ma określone prawa fizyki. Możemy oczywiście tworzyć filary rzeczywistości od zera, ale czy poradzimy sobie? Nawet realni naukowcy zapewne nie są w stanie wydedukować ewentualnych światów o innych prawach fizyki, bo nie mieści się nam to w głowach. Nie czuję się mądrzejszy od nich, by układać modele świata wedle swojego widzimisię. Nasz świat ma konie, kozy, żaby, słońce, rytm dobowy na 24 godziny i całą masę elementów, które pochodzą ze świata realnego. Czerpiemy z reala pełnymi garściami i uważam, że korzystanie z jego praw fizyki nie jest niczym złym, bo to w końcu jedynie alternatywna rzeczywistość, a nie jakaś atrakcja. Zaś wedle realnych praw fizyki, podsumowując realia uzależnione od świata realnego, nie byłem w stanie umieścić dwóch księżyców. Mogłem oczywiście zrobić jakąś małą kuleczkę, ale chyba nie o to nam chodzi. Po wielu testach (bo próbowałem to zrobić) uznałem, że najlepiej będzie wziąć model Ziemi z Księżycem i wokół tego zbudować resztę systemu.
Nie wiem jak wygląda ten pomysł na Układ Planetarny (kolejne gówno co się nie chce na telefonie odpalić), ale chcę zauważyć, że wygląd Układu Planetarnego ustalono już dawno temu. Nawet gdzieś na tym forum go Ronon wrzucał (ale jestem leniem i nie poszukam).
Oj przydałoby się w końcu zrobić tą konferencję na temat v-kosmosu...
Przepraszamy najmocniej, ale nie wiemy czym jest spowodowany problem!
Testy wyszły poprawnie i artykuł powinien być dostępny także na urządzenia mobilne.
|