• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2. Debata Potrzeba reform konstytucyjnych
#11
Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a):Natomiast o zamykaniu interesu nawet nie chcę słyszeć - nawet gdybym miał tu zostać sam i pisać sam do siebie jeden post w miesiącu. Bialenia musi przeżyć Sarmację
Również daleki jestem od "zamykania interesu". Owszem zniknąłem na miesiąc - ale głównie w celu pokazania tym co tak ochoczo przyjmują i nobilitują głupkowatych trolli, jakie są tego skutki. Trolle niczego nie napiszą jak nie mają odpowiedniej pożywki, a same z siebie niczego nie stworzą... bo to tylko głupie trolle.

Po powrocie z (tym razem) realowego urlopu wracam do normalnej aktywności i coś sobie znajdę do roboty... choćby pobawię się w nowe mapy Bialenii, bo mamy kompletnie przestarzałe (poza Wyspami Przyjaźni, które mają nową), współpracę gospodarczą z Brodrią i co tam się jeszcze wykombinuje... pewne nowe możliwości mi się wytworzyły w związku z działalnością (w czasie gdy miałem urlop od Bialenii) i innym miejscu Nordaty.

A co do zmian... owszem powszechnie wybory do RR są lepsze niż wybory regionalne, bo regionalne z powodu nieaktywności DB nie mają sensu. ZN bym zostawił jak jest, jako parlament ogółu obywateli, bo za mało nas na "reprezentację".

PS. Również zgadzam się ze zdaniem Andrzeja, że własne forum musi pozostać, ale też uważam, że bez wspólnego miejsca informatycznego nijaka integracja nordacka nie dojdzie do skutku.
#12
Wybaczcie, że jeszcze się nie wypowiedziałem, ale miałem trochę skomplykowaną podróż i będę mógł siąść do komputera na dłużej dopiero dziś wieczorem. Już teraz dziękuję jednak za wszystkie cenne głosy, które będę chciał podsumować.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#13
Moi Drodzy,

tak więc raz jeszcze dziękuję za wszystkie głosy. Efekt jest dla mnie nieco zaskakujący, ale w sensie pozytywnym. Spodziewałem się, że większość postulatów będzie oscylowała wokół kwestii ewentualnej reformy ustrojowej. Okazało się jednak, że jest to kwestia - według sporej części z Was - niezupełnie najważniejsza, choć istotna. Ja tu widzę rozwiązanie, o którym już mówiłem: mianowicie zwiększenie liczby wyborów ogólnopaństwowych. Moja wstępna propozycja jest taka, aby urządzać je co dwa miesiące - raz prezydenckie, a raz do Rady Republiki. Ta ostatnia mogłaby wówczas przejąc część uprawnień Zgromadzenia Narodowego i być czymś na kształt peerelowskiej Rady Państwa - organem ustawodawczym funkcjonującym "na co dzień". Rada miałaby prawo do podejmowania ustaw, które mogłyby być zniesione przez Zgromadzenie. Sesje tego ostatniego odbywałyby się np raz na dwa miesiące. 

Dużo większą wagę przykładacie natomiast do polityki zagranicznej i jest to zasadniczo kierunek słuszny. Paradoks polega na tym, że na fotel prezydencki wskoczyłem z fotela ministra spraw zagranicznych, a jednak to na polu dyplomacji poczyniłem pewne zaniedbanie. Rzecz w tym, że widocznie za bardzo skupiłem się na tak zwanym starym Polinie ignorując dynamicznie odradzający się makroregion północny. Mówiłem już zresztą o tym kilkukrotnie. Jestem gotów poświęcić końcówkę kadencji właśnie na to zadanie, w które chętnie zaangażuję się także po zakończeniu urzędowania. Muszę jednak przyznać, że od dawna w sprawach nordackich pozostaję w sporej mierze laikiem. Jest to moja - jako dyplomaty i polityka - pięta achillesowa i dlatego będę potrzebował wsparcia kompetentnego doradcy, najpewniej w randze ministra, z którym wspólnie pokierujemy tworzeniem planu aktywizacji.

Natomiast wszelkie głosy o "zamykaniu interesu" proponuję schować do szafy. Miałem w realu takiego pradziadka, który po śmierci żony biadolił o rychłej śmierci, wyrył sobie własne nazwisko na gotowym nagrobku i łaził tam palić samemu sobie świeczki. Umarł ćwierć wieku później jako żwawy dziewięćdziesięciolatek. Takie luźne skojarzenie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#14
Muszę przyznać, że mój urlop od Bialenii pozytywnie wpłynął na obycie w kwestiach nordackich. Co prawda daleko mi do Andrzeja, bo brzydzę się "discordami", ale coś tam zacząłem działać na Nordacie, zostałem gubernatorem terytorium zależnego Brodrii, w samej Brodrii też zacząłem sprawy ogarniać, a dzięki kolejnej próbie stworzenia map Nordaty zaczynam mieć tam pewne kontakty. Ogólnie chyba mogę pomóc w pewnym zakresie, ale ministrem d/s Nordaty powinien zostać Andrzej.

Mam pewne plany dotyczące współpracy z Nordatą, ale sam wiesz, że "wielka polityka" to nie dla mnie - będę się starał robić to w zakresie gospodarki, armii i kartografii.
#15
Awersja do discordów jest też przyczyną mojej słabej orientacji, przyznaję. Już wolę, aby ktoś znał mnie w realu i pisał mi na fejsie. xD

Cytat: Mam pewne plany dotyczące współpracy z Nordatą, ale sam wiesz, że "wielka polityka" to nie dla mnie - będę się starał robić to w zakresie gospodarki, armii i kartografii.

No ale wydaje mi się, że w tym rzecz. Traktaty są warte tyle co nic jeśli nie są podbudowane tym, o czym mówisz. Pod Twoją nieobecność nie udało mi się chociażby należycie przypilnować kwestii kolei transnordackiej, ale jeśli zdecydujesz się do niej powrócić to oferuję wsparcie i zaangażowanie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#16
Panie Prezydencie, jeśli będzie potrzebna jakaś porada dotycząca Nordaty, proszę o kontakt. Postaram się pomóc.
#17
To ja się skontaktuję.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#18
Ametyst Faradobus napisał(a):Pod Twoją nieobecność nie udało mi się chociażby należycie przypilnować kwestii kolei transnordackiej, ale jeśli zdecydujesz się do niej powrócić to oferuję wsparcie i zaangażowanie.
Pod moją nieobecność tutaj, to akurat m.in. tworzyłem sieć kolejową w Imperialnej Brodrii i w Nan Di (w zasadzie skończyłem tuż przed urlopem) - tak więc Kolej Transnordacka jest jeszcze w powijakach, jak zauważyłem jest jeszcze sporo "białych plam". Spokojnie z tym zdążymy po moim urlopie. Szczególnie, że kwestie komunikacji będę musiał rozwinąć, już chociaż z racji tego, że zamierzam nawiązać współpracę przemysłową pomiędzy Bialenią, a Nan Di.

Nan Di to takie niby Chiny, a więc przemysł tego terytorium (zależnego Brodrii) zacznie w dużej mierze od kopiowania oraz bycia miejscem, gdzie powstaną zagraniczne filie bialeńskich przedsiębiorstw. Komunikacja wszelkiego gatunku będzie niezbędna. Widzę w tym duże pole do popisu dla BNSF... bo będzie sporo przewozów, a z racji położenia będą to faktycznie przewozy "transnordackie".
#19
Cytat:Natomiast wszelkie głosy o "zamykaniu interesu" proponuję schować do szafy. Miałem w realu takiego pradziadka, który po śmierci żony biadolił o rychłej śmierci, wyrył sobie własne nazwisko na gotowym nagrobku i łaził tam palić samemu sobie świeczki. Umarł ćwierć wieku później jako żwawy dziewięćdziesięciolatek. Takie luźne skojarzenie.

Jestem dziadem, to biadolę.


Cytat:Muszę przyznać, że mój urlop od Bialenii pozytywnie wpłynął na obycie w kwestiach nordackich. Co prawda daleko mi do Andrzeja, bo brzydzę się "discordami", ale coś tam zacząłem działać na Nordacie, zostałem gubernatorem terytorium zależnego Brodrii, w samej Brodrii też zacząłem sprawy ogarniać, a dzięki kolejnej próbie stworzenia map Nordaty zaczynam mieć tam pewne kontakty. Ogólnie chyba mogę pomóc w pewnym zakresie, ale ministrem d/s Nordaty powinien zostać Andrzej.

Wbrew temu, co napisałem powyżej w realu jestem na granicy zoomerstwa, więc to prawie druga strona kontinuum wiekowego (podobnie jak Ametyst, Iwan, czy Andrzej), także z pewnością łatwiej mi dogadać się ludźmi tworzącymi resztę v-państw nordackich. Rzeczywiście, Andrzej najbardziej "siedzi" w tamtym środowisku. I tu właśnie mam pewną obawę. Nie zrozumcie mnie jednak źle - nie mam wcale nic osobiście do Andrzeja, chodzi mi o pewne obiektywne czynniki. Zawsze przy takiej okazji głośno myślę, czy ktoś będący mocno zaangażowany w różnorakie środowiska zagraniczne, będzie w stanie w kontaktach z tymi środowiskami kierować się na pierwszym miejscu interesem Bialenii podczas sprawowania takiej funkcji. Z drugiej stony wielkich alternatyw personalnych tutaj nie mamy, chyba że Iwan ew. wyraziłby chęć zaangażowania się w tym obszarze. Ja jednak nie decyduję w Bialenii o sprawach personalnych w rządzie, więc tylko sygnalizuję zagadnienie.



#20
Moim zdaniem bez problemu... Andrzej jest Bialeńczykiem, ja też - pomimo różnych sytuacji, okresowych odejść, awersji do parszywychych trolli czy v-zboków (u mnie wrodzona, u Andrzeja nabyta), których co niektórzy hołubią - to dobro Naszego Kraju jest wartością najwyższą. Czego daliśmy wyraz nie raz i nie dwa, w trudnych momentach dla Bialenii. 

Nie ma niebezpieczeństwa... zresztą minister podlega Prezydentowi, nie prowadzi samodzielnej polityki.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości