W innym temacie Pułkownik Pawłow zaproponował stworzenie munduru paradnego dla naszego Pułku Reprezentacyjnego... pomysł mi się podoba, zresztą z Lwem Wolnogradu kombinowaliśmy już wczesniej z czymś takim dla Gwardii Rzeszy.
Rozpoczynam więc temat mający doprowadzić do stworzenia tegoż munduru, a w zasadzie mundurów paradnych dla naszych Sił Zbrojnych.
Od czego musimy zacząć? Od ustalenia ogólnych założeń takiego umundurowania, zanim przystapię do (jednak czasochłonnych) prac graficznych. Osobiście najbardziej podobają mi się mundury z "okresu napoleońskiego", przy czym niekoniecznie akurat francuskie, mówię o ówczenej "modzie mundurowej". Ale jestem otwarty na propozycje... uzgodnijmy to najpierw zanim zaczne to rysować... a potem już wszytsko będzie "wychodziło w praniu".
Pułkowniku Pawłow... zapraszam do tematu i przedstawienia swoich pomysłów, jako dowódcy i twórcy naszych formacji reprezentacyjnych.
A nie lepiej pójść trochę do przodu? Pierwsza połowa XIX wieku to nadal był okres "mundurowego dandyzmu", zwłaszcza wśród kadry oficerskiej. Mundur traktowano przede wszystkim jako element mody, a nie w dzisiejszych kategoriach. Wydaje mi się, że nawet w przypadku pułku reprezentacyjnego lepiej będzie sięgnąć do wzorców nieco młodszych, gdzie już nieco mniej jest pomponów i ozdobników, a więcej dyscypliny i jednolitości. W Rzeszy wzorowaliśmy się na armiach niemieckich. Płk Pawłow proponuje sięgnąć tym razem do rosyjskich - może zatem coś ze schyłkowego okresu armii carskiej, zwłaszcza pułków gwardyjskich? A może armia japońska z pierwszej połowy XX wieku?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Też wydaje mi się, że czerpanie z okresu napoleońskiego to przesada. Nawet w naszych realiach. Moim zdaniem bardziej spójne w przypadku bialeńskiej armii będzie czerpanie z mundurów reprezentacyjnych z I poł. XX w. Mnie szczególnie podobają się mundury włoskie z lat 30. i 40.
Panie Marszałku, Panowie,
Tu troszeczkę się mylicie jeżeli chodzi o to na czym chciałbym się wzorować, wzorzec rosyjski został podany głównie dlatego, że sam znający ten rodzaj służby wiem, że krawaty i podążanie za modą jest błędne. Zależy mi głównie na tak zwanej stójce, ponieważ jest praktyczniejsza, niż pranie co praktycznie 2-3 uroczystości każdego krawata… Tutaj dość śmieszna anegdotka, kiedy jechaliśmy ostatnio na jakąś uroczystość w Palmirach, to młody żołnierz niemając zielonego krawata, bo takowy poszedł do prania, postanowił założyć czarny lotniczy bo tylko taki miał. Pierwszy raz widziałem tak komicznie wyglądający mundur Wojsk Lądowych.
W każdym razie najważniejsza jest dla mnie ta stójka. Koszula mundurowa może być tak naprawdę nawet na polski wzór.36 bez różnicy. Spodnie oczywiście widzę jako bryczesy i do nich oficerki.
30-10-2021 10:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-10-2021 10:48 przez Ametyst Faradobus.)
Już pomijam fakt, że te krawaty są w wielu armiach takie badziewne i gotowe, na przykład na gumce. Śmiechu warte. A nawet jak nie są to co z tego, jeśli się wojska nie uczy ich ładnie wiązać (bo większości polskich mężczyzn wiąże mama, a potem żona, oczywiście półwindsora)? Już pomijam jakieś z herbami, jak na Białorusi, gdzie to godło się gnie przy prawidłowym zawiązaniu.
Oczywiście są armie, jak na przykład brytyjska, gdzie te krawaty są wykorzystane dobrze (oni nawet knity mają!), co nawet wzbogaca cywilną modę (regimental ties). Niemniej jest to wyjątek dlatego sam pozostaję, w przypadku mundurów paradnych, fanem stójki. Swoją drogą polski wzorzec przedwojenny też nie jest zły.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Piotr Pawłow napisał(a):W każdym razie najważniejsza jest dla mnie ta stójka. Jeśli chodzi o ten element to mam "mieszane uczucia", ale jeżeli chodzi o real, a nie tworzenie mundurów mikronacyjnych, bo sam mundur ze stójką wprowadziłem w gwardiach Razorna i Lisendorff.
Argument z żołnierzem, który ubrał krawat od munduru Sił Powietrznych, do munduru Wojsk Lądowych jest chyba mało trafiony - pewnikiem to jakaś "batalionowa oferma" była, bo sam nosiłem wiele lat mundur (akurat Sił Powietrznych) i krawat miałem zapasowy (zresztą nie tylko). Ja tam w realu ani ze stójką, ani z tymi śmisznymi rogatywkami probelmu nie miałem - lotnictwo tradycyjnie nosiło i nosi bluzę "pod krawat" oraz okrągłe czapki garnizonowe. Tak było od początku odrębnego umundurowania lotniczego w Polsce... czyli od lat 30-tych, bo dopiero wtedy wprowadzono odrębny mundur, a nie odmianę munduru wojsk lądowych, różniąca się w sumie głównie kolorem otoku na czapce.
Jak dla mnie może być stójka, zresztą chcąc stworzyć mundur w stylu "retro" jest to nieodzownym elementem.
Piotr Pawłow napisał(a):Tu troszeczkę się mylicie jeżeli chodzi o to na czym chciałbym się wzorować, wzorzec rosyjski został podany głównie dlatego, że sam znający ten rodzaj służby wiem, że krawaty i podążanie za modą jest błędne. Ja akurat do razu zorientowałem się, że chodziło Tobie raczej o styl, a nie rosyjski wzorzec...
Jak najbardziej aprobuję zarówno stójkę, jak i wyłogi - bez względu na to czy zdecydujemy się na przełom XVIII i XIX wieku, czy jak proponuje Ametyst na okres nieco późniejszy (chyba podobny jak to przyjęliśmy dla paradnego munduru w Rzeszy). Mogę się zgodzic na odstąpienie od "okresu napoleońskiego", choć tamte mundury uważam za najładniejsze wizualnie, ale to kwestia gustu.
A co sądzicie o wzorcu takim, jaki nam wyszedł przy pracach (wespół z Ametystem) nad paradnym mundurem Rzeszy?
Oczywiście zmieniłby się nieco krój np. kształt wyłogów, kolorystyka oraz oczywiście nakrycie głowy, bo pickelhauba całkowicie zamierzenie miała być charakterystyczna dla formacji Rzeszy Bialeńskiej.
A jak wyglądają oznaczenia stopniu w przypadku paradnych mundurów armii, które mają - podobnie jak my - normalnie naramienniki na wzór brytyjski? Brytyjczycy zdaje się stosują plecionkę, a Libijczyzy za Kaddafiego mieli takie naramienniki z frędzlami.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Bardzo podoba mi się stójka z Gwardii Rzeszy, chociaż i ta z Twojego lenna jest ładna, bardziej że tak powiem znana mi. Ja bym został przy stójce na wzór Gwardii Rzeszy, dodatkowo trzeba byłoby zmienić kolory, aby te pasowały do kolorów rodzajów Sił Zbrojnych, natomiast mundur marynarki zrobiłbym tradycyjny bez stójki z chustą.
Wydaje mi się, że robota nad samymi trzema rodzajami (bez marynarki), będzie łatwiejsza, niż nad samą marynarką, ponieważ chciałem żeby marynarka miała dwa rodzaje bluz, letnią i "wiosenojesienną" w dwóch innych kolorach.
Natomiast na zimę w każdym z tych rodzajów pozostaje nam kwestia płaszczy, osobiście nie robiłbym Półpłaszczy dla marynarzy, a całościowo bym wszystkich ubrał w długie normalne płaszcze, tu też kwestia, czy robimy tylko zwykłe płaszcze, czy też płaszcze na większe mrozy. Ale zajmijmy się najpierw letnią kwestią, a później weźmiemy się za okresy przejściowe i zimę.
Wbrew pozorom wzory na stójkach niemieckich i radzieckich (stalinowskich) oraz współczesnych rosyjskich są całkiem podobne. Pewnie już to sam zauważyłeś.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Krawat musi być... Żołnierz musi mieć co do roboty (chociażby zanosić go do prania), inaczej głupoty do głowy przychodzą.
Cytat:A co sądzicie o wzorcu takim, jaki nam wyszedł przy pracach (wespół z Ametystem) nad paradnym mundurem Rzeszy?
W ogóle mi się nie podoba. Za dużo kolorów i takie pomieszanie wszystkiego ze wszystkim.
|