• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pożegnanie Jaszczura
#41
Problem w tym, że antyglobalizm nie jest poglądem, który zwalczałby liberalizm. Jak natomiast twierdzi kul. Schwarzengrau w ubraniu faszolka Franco, najchętniej rozjeżdżałby liberałów czołgami.
#42
Franco to też libek. xD
#43
>zachodni styl życia i elity rządzące państwami.

Co nie odpowiada ludziom w zachodnim stylu życia? Że można sobie pójść do sklepu i za miesięczną wypłatę kupić dwa Iphone'y? Czy, że jak cię zatrzyma policja, to nie musisz im dawać łapówki?

Każdym państwem rządzą jakieś "elity", pozostaje pytanie jaka jest jakość tych "elit". W przypadku wschodu ta jakość nigdy szczególnie nie powalała.

>Franco to też libek. xD

Szczerze powiedziawszy, to spodziewałem się po kul. Swarzewskim czegoś więcej niż takich korwinizmów. Czy to może ja nażarłem się draży korsarzy, a jutro pierwszy kongres partii KORWiN?
#44
Nie wiem po co te dwa ajfony, jak duża część naszego pokolenia nigdy nie dorobi się mieszkania.
#45
W Rosji również większości ludzi nie stać na mieszkanie w Moskwie czy Petersburgu. Nie każdy musi/może żyć w dużym ośrodku miejskim. Za komuny na mieszkanie czekało się i po 20 lat. Dzisiaj można je mieć od zaraz, jak się weźmie kredyt.
#46
Im dłużej zastanawiam się nad tym, czy w Rosji możliwa jest inna forma rządów niż zamordyzm tym bardziej dochodzę do wniosku, że problemem jest tu skala. Jest to z jednej strony państwo wielkie i zróżnicowane, którym trudno byłoby zarządzać w sposób taki klasycznie demokratyczny - teoretycznie udaje się to w Kanadzie, ale na Wschodzie swoje robi mentalność i uwarunkowania historyczne (choć ja też nie jestem z tych, którzy ów aspekt przeceniają i budują na nim teorie). Logicznym byłby zatem rozpad na mniejsze organizmy, co poniekąd się stało, ale jednocześnie Rosja pozostaje zamkniętym systemem zależności: ktoś ma tu interes, ktoś musi dostarczyć coś komuś innemu, aby ten ktoś mógł dostarczyć gdzie indziej jeszcze inny towar.

Przykład Ukrainy jest tu bardzo znamienny: najpierw wielka radość z wolności i demokracji, hurra chcą do Zachodu, ale koniec końców okazuje się, że jedynie część społeczeństwa woli ten zachodni model demokratyczny. Później spora część tej części okazała się w gruncie rzeczy konserwatywna, a pierwszy w miarę demokratycznie wybrany przywódca swoim największym sukcesem uczynił stworzenie autorskiej (jak najbardziej konserwatywnej) Cerkwi. Do tego okazuje się, że oprócz demokracji takiemu krajowi trzeba zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, zmodernizować jego gospodarkę. Nord-Stream pokazuje, że przywódcy Zachodu niezbyt się do tego garną, bo oni i ich państwa mają przede wszystkim swoje interesy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#47
Bo uzyskanie państwa dobrobytu to praca nie na jeden dzień, ale na pokolenie. To, że państwo zostało zbudowane, na dobrą sprawę, od nowa, oznacza, że będzie w gruncie rzeczy słabsze niż działający od dziesięcioleci reżim. Zwykli ludzie nie potrzebują do przeżycia demokracji tylko stabilności, pewności, bezpieczeństwa, które ma gwarantować im państwo. Ukraina do dzisiaj płaci za błękitną rewolucję, ale suma summarum, dzisiejsze, młode pokolenie Ukraińców będzie miało szansę na dożycie starości w "normalnym" państwie.
#48
Natomiast osobną kwestią pozostaje kształt tego państwa i to, że najpewniej nadal będzie to państwo wielkich nierówności.

Z drugiej strony masz przykład Polski, w której też poziom życia, jakość funkcjonowania państwa i bezpieczeństwo przez nie gwarantowane wzrastały przez minione 30 lat, a jednak znaczna część społeczeństwa wybiera opcję o pewnych ciągotach autorytarnych nadal nie czując się w pełni obywatelami - uczestnikami wspólnoty, którzy powinni domagać się pewnych standardów - tylko poddanymi.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#49
Większość społeczeństw boryka się z problemem wielkich nierówności, Polska nie była tego dobrym przykładem - u nas po komunie nie ostały się żadne 300-letnie rody z tradycją "posiadania", co na przykład ma miejsce w krajach zachodu. Ludzie wybierają autorytarnych populistów nie dlatego, że niszczą demokrację, tylko dlatego, że dają - chleb i poczucie wyższości względem klasy, która się dorobiła, a dzisiaj traci. Tylko, że to się dzisiaj kończy - nie ma już czego rozdawać. Dotychczasowy wróg katolickich fundamentalistów okazał się mieć jednak jakąś twarz i trzeba teraz szukać punktów procentowych poparcia w grzaniu tematu uchodźców na granicy. Zobaczymy co przyniosą następne wybory.
#50
Swoje robi też brak alternatywy dla wizji, którą przez ostatnich kilka lat z powodzeniem przedstawiał PiS.

Ja przy całej mojej antypatii względem pisowców uważam, że ich zwycięstwo było potrzebne, aby uświadomić ludziom (chociażby takim jak ja) problemy i potrzeby znacznej części społeczeństwa. To jest taka lekcja, nauczka, którą pewnie i tak ktoś spieprzy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości