Skąd Ty bierzesz te teksty o płomieniach, wspólnocie i innych dyrdymałach? Za dużo książek coachingowych się naczytałeś? XD
Ja przynajmniej nie zmieniam herbu, na pijanego niedźwiedzia biegnącego po plaży otoczonego stogami siana. xD
Co ma piernik do wiatraka?
Mąkę
Gdyby ten niedźwiedź był pijany to by akurat pasowało.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ależ Wasza Świątobliwość, po cóż te docinki w kierunku Rotrii? Dla podbudowania własnego ego czy może zakrycia, że jak na razie cerkiew nie prosperuje dobrze? Ta Rotria już wiele lat stoi w mikroświecie pomimo wielu kryzysów, ten obecny pewnie też przeżyje. Jak cerkwi brodryjskiej stuknie tyle latek to będzie można pogadać. Sam pomysł jest arcyciekawy tylko wykonawcy... pominę milczeniem. Z Pana chimerycznym usposobieniem i łatwością wzniecania niepotrzebnych konfliktów jak wyżej to projekt długo nie przetrwa a angaż do niego będzie tylko marnotrawstwem czasu.
Panie Dmowski, rozumiem że trzyma Pan urazę, za to że w momencie gdy trafiłem do Suderlandu jako Socjalista nie byłem w stanie odnaleźć się w prawicowej republice. Czasy się trochę zmieniły, a moje działania też, skoro tego nie widać to już nie mój problem... Widocznie jeżeli nie ma się nic więcej do roboty, niż spędzanie 365 dni w roku na Polinie to przepraszam bardzo. Plany na Cerkiew były, ponieważ tak jak zawsze Brodria nie potrafi jak zawsze wysłać nikogo z tego "wiecznego" Państwa Kościelnego zwykłego Biskupa, który mógłby się zająć duszpasterstwem w tym państwie. Jak wysłali nam Noklezyjczyka Aureliego Medici y Zepa, to nawet wtedy nasz Biskup, Metropolita i inne różne dziwne zwierzątka nie dawały sobie rady z posługą. Jeżeli boli Rotrię to, że Pawłow miał jakiś plan to przepraszam, ale po swojej styczności z Rotrią zrozumiałem, że nie chcę mieć z nią za wiele wspólnego, bo już raz się wykazała obiecując Ryt Welijski, na który po chwili za przeproszeniem się wyjebali i otworzyli oczy jak zrobiłem schizmę, a na Gadulcu oferowali mi zostanie Biskupem Rotryjskim, aż żal w serce ciśnie, że nie mam zapisanych screenów, bo mogło by być ciekawie.
Na dzień dzisiejszy zamykam Sobór i oddaję Cerkiew Prawowierczą w ręce Andrzeja Ordyńskiego, opadły mi siły słuchając krytyków, którzy za przeproszeniem gówno się znają i chcą pokazać jakim to ja nie są. Mam nadzieję, że zaopiekujesz się Cerkwią Andrzeju i Ciebie hieny nie zaatakują.
Nie przyjmuję. Nie mam na to czasu. I tak mam narastające wyrzuty sumienia, że albo zaniedbuję real, albo zaniedbuję Bialenię. Kolejna inicjatywa, której musiałbym poświęcać czas tylko przybliżyłaby mnie do decyzji o dymisji.
W takim razie zostaje Interregnum, bo szczerze jakoś mi się nie chce tego ciągnąć, żeby słuchać kolejnych wielkich polityków i uczonych teologów.
Trzeba robić swoje i się nie przejmować krytykami. Ja mimo wszystko zachęcam do kontynuowania prac nad Cerkwią. Jeśli ktoś krytykuje, to niech pokaże, że prowadzi lepszą działalność. Krytyka jest łatwa, a działanie (jakiekolwiek) zawsze wiąże się z możliwością popełniania błędów.
|