• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje
#11
(24-12-2021 11:46)Karol Medycejski napisał(a): Nie wiem skąd u was przekonanie, że wprowadzanie zmian musi wiązać się z rozmachem i kolejną poprawką do konstytucji? Na pewno nie świadczy to dobrze o jakości państwa i prawa.
I tutaj się z Tobą zgodzę... ale w nieco inny sposób.

Podstawowym błędem, który został swego czasu popełniony było zbyt szczegółowe opisywaniu wielu rzeczy w Konstytucji. Teraz mamy problem, bo chcemy zrobić zmianę w nieaktywnym regionie - musimy zmieniać Konstytucję, chcemy uregulować kwestie w ZN i znowu zmierza to do zmiany Konstytucji. I tak dalej... trochę faktycznie się to absurdalne robi.

Może powinniśmy zacząć od tego, że napiszemy nową Konstytucję porządnie, określi ona tylko schemat działania państwa i jego najbardziej podstawowe założenia (ustrój itd.), ale będzie unikała nadmiernego uszczegółowienia kwestii, które można spokojnie regulować ustawami czy nawet jeszcze prościej. Wtedy będziemy mogli reagować na zmienną sytuację znacznie prościej i łatwiej, bez tego co faktycznie niezbyt dobrze świadczy o "jakości prawa".
#12
Jeżeli mielibyśmy brać się za nową konstytucję, to tylko pod warunkiem, że napisaliby ją faktyczni prawnicy, licząc się ze zdaniem szerokich mas ludowych i dotychczasową tradycją ustrojowych. Pytanie zasadnicze brzmi, czy mają na to czas i chęci. Bo jeżeli kolegium historyczno-żołnierskie ( Wink ) ma zastąpić jedno prowizorium drugim, to nie ma to większego sensu.

Ja się przy mojej propozycji nie będę upierał, ale zniesienie kworum ma tę wadę o której napisał już Ronon: możliwość przeforsowania niepożądanych zmian przez mniejszość w czasie nieaktywności większości.

Jeśli chodzi o mnie, nie widzę sensu w występowaniu tzw. obywateli nieaktywnych. Obywatelstwo można odzyskać tak łatwo, że tak naprawdę nic nie uzasadnia utrzymywania tego rozwiązania. 

Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, moim zdaniem w Zgromadzeniu powinni uczestniczyć tylko chętni obywatele, zainteresowani i mający czas. Mogę iść na taki kompromis, że założymy dobrą wolę obywateli i nie będziemy w ogóle wykreślać ludzi, którzy nie biorą udziału w głosowaniach.
#13
(24-12-2021 12:59)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Jeżeli mielibyśmy brać się za nową konstytucję, to tylko pod warunkiem, że napisaliby ją faktyczni prawnicy, licząc się ze zdaniem szerokich mas ludowych i dotychczasową tradycją ustrojowych. Pytanie zasadnicze brzmi, czy mają na to czas i chęci. Bo jeżeli kolegium historyczno-żołnierskie (  ) ma zastąpić jedno prowizorium drugim, to nie ma to większego sensu.
Nie przesadzajmy, do napisania Konstytucji w mikronacji nie trzeba "faktycznych prawników", choć nie ukrywam, że udział Karola byłby w tym bardzo mile widziany. Trzeba się po prostu zastanowić jakie kwestie należy zapisać konstytucyjnie, a jakie pozostawić aktom prawnym niższego rzędu. Problemem naszej obecnej Konstytucji jest nadmierna szczegółowość... ale wystarczy "wziąć na warsztat" ten obecny dokument i go po prostu poprawić. Niektóre rzeczy nie wymagają zmian, ale inne warto by bardziej ogólnie napisać (przykładowo to co przedstawiłem jako propozycję w zakresie podziału administracyjnego w innym temacie). Tak naprawdę dokument nie wymaga wielu zmian, ale po prostu trzeba nad tym siąść i przeanalizować problemy, które wynikły dotychcxas oraz postarac się przewidizeć ewentualne przyszłe.

Zmiany dokonać kompleksowo, a potem wprowadzić już ustawami to chcielibyśmy zmienić.
#14
A moim zdaniem Karol, Salvador, czy Iwan powinni mieć w tym swój udział, by miało to ręce i nogi. Fajnie, że się czepiają, jeśli znają się na tym lepiej od nas.
#15
Jeżeli Konstytucja miałaby być pisana od początku, to przez wszystkich, a nie przez prawników. Jest to na tyle ważny akt, że istotny jest tu czynny udział jak najszerszego grona obywateli i to nie tylko na etapie głosowania. Niemniej, ja osobiście nie widzę potrzeby tworzenia tego aktu na nowo.



#16
(24-12-2021 13:12)Karol Medycejski napisał(a): Niemniej, ja osobiście nie widzę potrzeby tworzenia tego aktu na nowo.
Ja również... jak napisałem powyżej, warto by po prostu pewne kwestie bardziej uogólnić, by nie trzeba było wprowadzać zmian konstytucyjnych za każdym razem, gdy wpadniemy na jakiś pomysł poprawienia czegoś w Państwie, lub jakiejś "technicznej zmiany", która reaguje na aktualne potrzeby.
#17
Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): W dalszym ciągu będzie mógł w nim zasiąść każdy Obywatel, ale najpierw trzeba będzie się zapisać. Będzie też możliwość samodzielnego wypisania się. Rozważam też, żeby wypisywać z ZN obywateli, który notorycznie nie głosują (ale gdyby chcieli się ponownie zapisać, to będą oczywiście mogli).

Tak sobie teraz pomyślałem, że jak chcemy mieć sensowne kworum, to można połączyć model dreamlandzki z modelem z rzeczypospolitej tj. wpis na listę członków ZN i osobne zgłoszenie się do prac nad konkretną sprawą. Wtedy jest dużo wyższa pewność.


Ronon Dex napisał(a):
"Salvador napisał(a):Najprościej będzie nie rozróżniać obywateli na kategorie, zlikwidować kworum
Takie wyjście ma też minusy, bo można założyć "przepychanie ustaw" w okresach, w których typowo wielu ludzi ma mniejszą aktywność (np. sezon urlopowy).

Napisałem "najprościej", a nie "najlepiej". Pozwoliłem sobie założyć, że czasy fetyszyzmu prawnego w mikronacjach dawno minęły i raczej nie ma już zbyt wielu chętnych do ślęczenia nad prawem, żeby znaleźć jakąś lukę, czy też wykorzystać nieścisłość żeby sobie sensu largo "trollować". Wspomniane wady sugerowanych przeze mnie rozwiązań można zminimalizować wprowadzając np. obligatoryjne wakacje w Zgromadzeniu gdy określona liczba członków zgłosi urlop lub będą nieobecni. Można wprowadzić szczegółowe i elastyczne systemy, które będą uwzględniać takie wypadki, ale po pierwsze kosztują one całkiem sporo pracy, a po drugie ucierpi na tym czytelność i obecne zwyczaje.

*** 

Odnośnie zmian konstytucyjnych, to też uważam że powinny być one niezmiernie rzadkie i wprowadzane wyłącznie gdy nie ma innego rozwiązania. Kwestie dot. aktywnego obywatela można rozwiązać zmianą w ustawie, ale z podziałem administracyjnym rzeczywiście bedzie problem. Co do samej Konstytucji - uważam że jest w porządku, choć nie podobają mi się niektóre przepisy dot. przejmowania władzy i niektóre kwestie są naprawdę zbyt szczegółowo określone, dlatego, z bólem serca, będę skłaniał się ku poprawkom. Zmiany te nie są jednak na tyle poważne, że wypadałoby by je podeprzeć całkowicie nową wersją. 

Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a):Jeżeli mielibyśmy brać się za nową konstytucję, to tylko pod warunkiem, że napisaliby ją faktyczni prawnicy, licząc się ze zdaniem szerokich mas ludowych i dotychczasową tradycją ustrojowych.

Ronon Dex napisał(a): Nie przesadzajmy, do napisania Konstytucji w mikronacji nie trzeba "faktycznych prawników", choć nie ukrywam, że udział Karola byłby w tym bardzo mile widziany.

Karol Medycejski napisał(a):Karol Medycejski Ja również... jak napisałem powyżej, warto by po prostu pewne kwestie bardziej uogólnić, by nie trzeba było wprowadzać zmian konstytucyjnych za każdym razem, gdy wpadniemy na jakiś pomysł poprawienia czegoś w Państwie, lub jakiejś "technicznej zmiany", która reaguje na aktualne potrzeby.


Godząc te 3 powyższe opinie, można utrudnić/spowolnić zmiany Konstytucyjne poprzez obligatoryjne wydłużenie czasu debaty nad zmianą Konstytucji i w wersji hardcorowej - obowiązek zaopiniowana projektu przez amicus/amicorum curiae. Można z tego zrobić jakiś oficjalny urząd monkratyczny/kolegialny albo tytuł honorowy dla zaangażowanych speców. Oczywiście, to tylko luźna propozycja.
(—) Salvador Estela Sonnero
#18
(27-12-2021 11:48)Salvador Estela Sonnero napisał(a): Godząc te 3 powyższe opinie, można utrudnić/spowolnić zmiany Konstytucyjne poprzez obligatoryjne wydłużenie czasu debaty nad zmianą Konstytucji i w wersji hardcorowej - obowiązek zaopiniowana projektu przez amicus/amicorum curiae. Można z tego zrobić jakiś oficjalny urząd monkratyczny/kolegialny albo tytuł honorowy dla zaangażowanych speców. Oczywiście, to tylko luźna propozycja.
Ale nie chodzi o "utrudnianie", bo utrudnianie sobie życia i działania nie ma kompletnie sensu.

Chodzi o dokonanie takich zmian konstytucyjnych, by nie było potrzeby dokonywania takich zmian z byle powodu. Działania powinny nam życie i działanie ułatwiać, a nie utrudniać. Na przykład obecnie chcemy dokonać zmiany w jednym z regionów, a zupełnie niepotrzebnie zbyt precyzyjne kwestie dotyczące regionów swego czasu umieściliśmy w Konstytucji. Należy to zmienić, by można było o wiele łatwiej reagować na potrzeby i zmienną sytuację. Podobnie w kwestiach tego ZN - zbyt precyzyjnie ujęliśmy to w Konstytucji, a sytuacja w mikronacjach zmienną jest... I jeszcze parę spraw by się znalazło.

Nie tyle należy utrudniać zmiany czy wydłużać ich wprowadzanie, co należy usunąć przyczynę konieczności ich wprowadzania z byle powodu.
#19
(27-12-2021 12:21)Ronon Dex napisał(a): Chodzi o dokonanie takich zmian konstytucyjnych, by nie było potrzeby dokonywania takich zmian z byle powodu. Działania powinny nam życie i działanie ułatwiać, a nie utrudniać. Na przykład obecnie chcemy dokonać zmiany w jednym z regionów, a zupełnie niepotrzebnie zbyt precyzyjne kwestie dotyczące regionów swego czasu umieściliśmy w Konstytucji. Należy to zmienić, by można było o wiele łatwiej reagować na potrzeby i zmienną sytuację. Podobnie w kwestiach tego ZN - zbyt precyzyjnie ujęliśmy to w Konstytucji, a sytuacja w mikronacjach zmienną jest... I jeszcze parę spraw by się znalazło.

Ja rozumiem wszystkie postulaty, a to co napisałem jest w pełni świadome. Jestem zwolennikiem przeniesienia wspomnianych uregulowań do ustaw, a niektórych nawet do niższych hierarchicznie aktów normatywnych. "Utrudnienie" zmian w Konstytucji będzie pozorne, gdyż wymusi dokładniejsze prace, przez co przestaniemy sobie właśnie utrudniać życie niekończącymi się nowelkami — zwłaszcza tymi, które wymagają zmian w tym najważniejszym akcie. Zauważyłem że najczęstszym powodem bubli jest pośpiech. Nie potrzeba prawników, żeby coś dobrze na potrzeby mikroświata opracować — wystarczy dokładnie przeczytać, przedyskutować i przemyśleć.

W toku zbliżających się prac, nie omieszkam o tym wspomnieć.
(—) Salvador Estela Sonnero
#20
(27-12-2021 12:35)Salvador Estela Sonnero napisał(a): Zauważyłem że najczęstszym powodem bubli jest pośpiech.
I dokładnie tak było... nasze problemy z niektórymi kwestiami prawnymi wynikły właśnie z sytuacji, że gdy S***macja usiłowała nas sobie podporządkować, a następnie gdy wypowiedzieliśmy umowę, to bez zachowania zapisanego okresu wypowiedzenia, w ciągu nocy skasowano nasze forum - wiele rzeczy, z konieczności robiliśmy pospiesznie, odtwarzaliśmy całość z różnych zapisów i kopii, które mieliśmy na swoich dyskach. Nie uniknęliśmy przy tym błędów wynikających z pośpiechu organizowania Bialenii w praktyce od nowa. Niestety wiele spraw zostało potem zapomnianych, bo mieliśmy przecież potem już czas... a efekt jest wiadomy.

Trzeba teraz siąść nad tą Konstytucją i dokonać za jednym zamachem zmian, które doprowadzą do tego, że zmiany Konstytucyjne staną się niepotrzebne. Moim zdaniem Konstytucja powinna opisywać tylko kwestie podstawowe czyli sprawy ustroju państwa oraz podstawowe jego organy i ogólny zarys funkcjopnowania. Sprawy szczegółowe powinny być regulowane ustawami.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości