Tak gwoli ścisłości. Ja powierzchnię Brodrii liczyłem razem z Nan Di... Bez Nan Di wychodzi mi, że powierzchnia Brodrii to ok. 3 200 000 km2.
Dobrze, że napisałeś o Nan Di. Teraz będziemy bardziej precyzyjni.
> Można się oprzeć też na przeliczniku ilości żołnierzy na liczbę narracyjnej ludności. O ile kiedykolwiek to ustalono lub mamy zamiar to ustalić....
To jest kwestia, którą też wypadałoby poruszyć. Kiedyś prowadzono takie statystyki. Przeszukiwałem archiwalne forum pod tym kątem, ale nic nie znalazłem... Musimy zatem ustalić wszystko na nowo. Lepsze to o tyle, że mamy możliwość dopasowania wszystkiego pod siebie.
Skoro wzorujemy się na Rosji, to przy obliczaniu liczby ludności możemy przyjąć też mniej więcej obowiązujący w jej przypadku współczynnik osób na km2. W Rosji to ponad 8 osób. Ja bym trochę tę liczbę zwiększył i przyjął, że liczba osób na km2 w Brodrii wynosi 10. W tym układzie liczba ludności Brodrii wyniesie ok. 32 000 000.
I jest to całkiem dobra liczba... Nie jest przesadzona. W Nan Di, które wzorujemy na Chinach liczba ludności to ok. 50 mln osób. Myślę, że w naszych realiach te zależności są w porządku (w realu liczba mieszkańców Chin jest nieporównywalnie większa do liczby mieszkańców Rosji i chyba nie ma sensu tego kopiować).
Po uwzględnieniu, że do powierzchni Brodrii nie zalicza się Nan Di i ustaleniu liczby jej ludności według ww. zasad, bez względu na przyjęte przeliczniki (liczby żołnierzy na 1 km2 czy liczby żołnierzy do ogólnej liczby ludności), zmniejszy nam się liczba brodryjskiego wojska. Pomimo tego
ja bym jednak utrzymał, że jego liczebność to ok. 300 tys. żołnierzy. Przemawiają za tym dwa argumenty:
1) Wypadałoby, żeby w Brodrii było jednak nieco więcej wojska niż w Nan Di;
2) W realowej Rosji wojsko i tradycje wojskowe były zawsze bardzo istotne. Armia Rosji jest bardzo duża. Wojsko służy do obrony granic, ale też stanowi ważny element państwowej propagandy. Myślę, że możemy się tego trzymać.
Do tego co napisałeś Rononie, ja bym jeszcze dodał, że fajnie by było mieć wojska powietrznodesantowe (jakkolwiek sens istnienia tego rodzaju wojsk uważam za bezsensowny). To jest taki rosyjski fetysz. W propagandzie to właśnie desantnicy są prawdziwymi mężczyznami i wiernymi patriotami. Możemy to wykorzystać na naszym gruncie.