Panie Andrzejku,
Złożymy wniosek o przywrócenie terminu i podrzucimy lewe zwolnienie lekarskie wystawione przez znajomego mojej ciotki, który prowadzi własną praktykę lekarską. Trzeba będzie mieć nadzieję, że sąd to chapnie.
A tak na serio - wszystkich, którzy wzięli udział w konkursie chciałbym przeprosić za fatalną organizacją pierwszej edycji. Chyba już nie ma sensu jej kontynuować...
Nauczka na przyszłość - będę sobie musiał dobrać wspólnika, który w przypadku mojej nieobecności będzie ciągnął konkurs.
Na pocieszenie mogę zagwarantować, że jak tylko w Brodrii ogarniemy kwestię nagradzania za aktywność, to każdy z uczestników pierwszej edycji "Pieśni" uzyska kawałek brodryjskiej ziemi pod prywatne włości.