01-02-2022 16:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022 16:39 przez Ametyst Faradobus.)
Dziś rano Uniwersytet Bialeński odwiedził wiceprezydent Republiki, car Brodrii i kandydat na konduktora - generał Iwan Pietrow. Odbył on przyjacielskie rozmowy z przedstawicielami wolnogradzkiej nauki zrzeszonych w Akademickim Klubie Obywatelskim imienia Macieja Kamińskiego. Po zakończeniu wizyty kandydata na kandydata grupa byłych i obecnych pracowników UB zwołała konferencję prasową, w czasie której profesorowie przedstawili powody, dla których postanowili poprzeć program Pietrowa. Jako pierwszy głos zabrał dyrektor Instytutu Mikrozofii profesor Andrzej Płatonowicz Ordyński.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Pan generał Iwan Pietrow jest i częstym gościem i niedoszłym uczonym Uniwersytetu Bialeńskiego. Wpisuje się obecnie jako kandydat na Prezydenta Republiki w szereg tych wybitnych postaci wszechnicy wolnogradzkiej i świata intelektualnego bialeńskiego, które nie tylko zajmowały się na przestrzeni wieków badaniami naukowymi czy poszukiwaniem rzeczywistości alternatywnej, ale także czuły odpowiedzialność za wspólnotę obywatelską. Interesowały się również przekształcaniem swojej… otaczającej ich rzeczywistości mikronacyjnej. Jest znakomitym kandydatem, w moim mniemaniu, na konduktora dlatego, że posiada tę charakterystyczną cechę, że jest bialeńskim Brodryjczykiem miłującym swoją ojczyznę. Nie chodzi mi tutaj tylko o to, że będzie potrafił jako prezydent bez pomocy tłumacza rozmawiać z politykami z różnych obcych państw (jak również doskonale parodiować azerski akcent), ale przede wszystkim posiada formację polityka bialeńskiego – to znaczy posiada tę cechę, którą Szanowne Państwo wszyscy zauważyli z debat, które obserwowali na Placu Zielonym (na przykład z Piotrem Pawłowem): mianowicie posiada zaletę panowania nad sobą, powściągliwości, miarkowania swoich emocji. Ta umiejętność była zawsze fundamentalną zdolnością polityków Polinu poczynając od czasów TomBonda. Dzięki umiejętności właśnie, dzięki panowaniu nad sobą, dzięki powściągliwości Iwan Pietrow będzie podejmował roztropne, rzetelne decyzje, odpowiadające potrzebom oligarchów racji stanu. Wiemy przecież, że politycy doby obecnej, których obserwujemy… w naszym życiu codziennym posiadają po prostu… odznaczają się arogancją, posiadają… mają rozwydrzony język. Nie panują nad swoimi emocjami. Natomiast Iwan Pietrow jest człowiekiem manier, dobrego wychowania, wybitnym koneserem dobrego alkoholu i wskutek zupełnie inne robi wrażenie niż ci, których obserwujemy, których widzimy i którzy nas niejednokrotnie bardzo drażnią i denerwują swoimi postami na forum Republiki Bialeńskiej. Musimy pamiętać o tym, że obywatele patrzą na członków wierchuszki, naśladują ich, powtarzają ich poglądy. Dlatego polityk taki jak Iwan Pietrow, który posiada i głęboką wiedzę na temat procesów destylacji i mądrość etyczną nigdy nie będzie prowadził do tego, że obywatele będą zniechęceni do zabawy w mikronacjach. Wręcz przeciwnie! Cały czas, w trakcie aktywności w Bialenii, zachęca obywateli, aby tak jak oligarchowie starali się o urzędy, aby ulepszali swoje otoczenie, że udział w życiu politycznym należy do tożsamości mikronauty. Na pewno on jako konduktor nie będzie demotywował ludzi w sensie zniechęcania do bycia na forum, do pisania postów i aktywności w różnych sferach życia Republiki.
No cóż mogę powiedzieć jeszcze na koniec? Vivat magnus Iohannes Petrus!
01-02-2022 16:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022 17:04 przez Ametyst Faradobus.)
Jako drugi głos zabrał obecny p.o. rektora UB, znany historyk - profesor Ametyst Faradobus
To, że uczeni popierają Iwana Pietrowa wydaje mi się nie tylko oczywistością, ale nawet obowiązkiem. Przykro to powiedzieć, ale nie mamy w ostatnich miesiącach – to znaczy od kiedy przestałem być prezydentem – przywództwa godnego tego właśnie narodu i tej tradycji wychowania przywódców przez naukę. Przypomnę, że urzędujący prezydent szczycił się tym, że książkę profesorską z mikrozofii (na której zakończył zresztą swoją edukację) pomógł mu napisać jego kot imieniem Dugin w ciągu dwóch dni. To jest ten pułap edukacji, który osiągnął urzędujący konduktor. Myślę, że w zestawieniu z za chwilę magistrem prawa realowej uczelni Iwanem Pietrowem, z człowiekiem – tak jak sam kulega profesor Ordyński mówił – doskonale obytym zarówno przez praktykę ministerialną, jak i przez praktykę w państwie brodryjskim, z tym… można powiedzieć współczesnym poziomem pannordackiego formatu… ten kontrast jednoznacznie podpowiada, że powinniśmy wybrać kandydata lepiej wykształconego, bez porównania lepiej wykształconego, bez porównania lepiej rozumiejącego współczesny V-Świat, bez porównania lepiej mogącego reprezentować Bialenię w XXI wieku.
Myślę, że także te elementy, o których mówił kulega profesor Ordyński – po prostu to dobre wychowanie wyniesione z domu, które nie pozwala mu żartować z jojonacji, które nie pozwala mu wdrapywać się na stołki, na których powinni zasiadać najwyżsi przedstawiciele Rzeszy Bialeńskiej, której Prezydent Republiki jest wikariuszem. Te właśnie elementarne cechy dobrego wychowania, których brakuje niektórym obecnym naszym liderom także sprawiają, że ta zmiana jest bardzo potrzebna. Ale przede wszystkim z punktu widzenia naszego środowiska – środowiska uczonych – myślę, że zrozumienie potrzeb bialeńskiej nauki przez kogoś, kto prawie był z tą nauką (i prawie jest) związany jako bywalec Uniwersytetu Bialeńskiego jest czymś bardzo ważnym i bardzo potrzebnym, aby nakłady na naukę nie były na najniższym poziomie na Nordacie, ale żeby mogły rosnąć. On to rozumie. Wreszcie ostatni powód: tak się składa, że wielokrotnie mam okazję odwiedzać Palatynat Leocji w różnych politycznych i naukowych wyjazdach i zawsze zwracam uwagę na to, jak szczyci się Leocka Akademia Nauk tym, że dany prezydent czy król jest ich członkiem albo że posiada w Leocji swoją posiadłość. Z przykrością muszę zauważyć, że dotychczasowe zachowanie niektórych lenników Rzeszy zdradza kompletne niezrozumienie tej rangi, jaką wybór Iwana Pietrowa przyda Kolosalnemu Związku – nie odwrotnie! To, że jakiś Helwetyk Romański czy jakiś Wilhelm Orański jest mieszkańcem Leocji jest traktowane przez tamtejsze władze jako tytuł do chwały i do dumy. Mam nadzieję, że Rzesza Bialeńska będzie mogła już w lutym wśród swoich współczesnych tytułów do dumy dodać: po raz kolejny nasz lennik, nasz najwyższy kniaź jest Prezydentem Republiki Bialeńskiej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
|