28-01-2022 13:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2022 13:41 przez Ametyst Faradobus.)
Car @"Iwan Pietrow" chwilowo jest zajęty, więc postanowiłem samodzielnie podjąć temat szlachty brodryjskiej i przedstawić pewne pomysły, które wynikły w czasie naszej rozmowy sprzed kilku lat.
Tytuły szlacheckie niewątpliwie mogą służyć za czynnik motywacyjny dla mieszkańców naszej mikronacji. Niestety, mam takie wrażenie, w Brodrii nigdy nie udało się wykształcić takiego systemu, który z jednej strony byłby oryginalny i wpisywałby się w klimat państwa, a z drugiej dawałby permanentną możliwość awansu dodając obywatelom ochoty do działania. Wraz z Carem Iwanem doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie nawiązanie do wzorców ruskich, a konkretnie moskiewskich. W państwie późnych Rurykowiczów wykształciła się bowiem bardzo ciekawa hierarchia, w ramach której kolejne zaszczyty mogli osiągać nawet członkowie dynastii. Jednocześnie osiągniemy w ten sposób coś bardziej oryginalnego niż stosowany w 90% wirtualnych monarchii schemat "książę - markiz - hrabia - wicehrabia - baron", który nie wiem w jakim celu próbowano kilka razy implementować do Brodrii (chyba z braku lepszych pomysłów).
Podstawowym założeniem jest podział szlachty na trzy grupy, przy czym specyfika będzie polegała na tym, że możliwe będzie należenie do dwóch równocześnie.
1. Dom Brodryjski
Na średniowiecznej Rusi obowiązywała taka zasada, że państwo jest kolektywną własnością rodu książęcego potomków Ruryka. Im jedynie przysługiwało prawo do udziału w ziemi ruskiej, ich wyłącznie nazywano książętami, czyli kniaziami. Przypadki wokniażenija się bojarów były co do zasady uznawane za uzurpację.
W czasie wspomnianej dyskusji przedstawiłem Carowi projekt utworzenia takiej jakby "dynastii politycznej". W Dreamlandzie istnieje dynastia Ebruzów, której członkami są wyłącznie byli i obecny królowie. W naszym przypadku do Domu Brodryjskiego należeliby wszyscy posiadacze tytułów carskich i książęcych - bez względu na ich rzeczywiste pokrewieństwo z władcą, a to dlatego, że mamy w końcu monarchię elekcyjną. Mogliby oni używać jakiegoś wspólnego nazwiska (np Brodryjski), ale byłoby to opcjonalne. Zasadniczo mielibyśmy następujące rodzaje członków:
Car Brodrii - aktualny panujący,
Carowie - Seniorzy - byli panujący,
Caryca - małżonka panującego / byłego panującego,
Wielcy Kniaziowie - dzieci panującego, którym nadał on ten tytuł albo wybitnie zasłużone osoby wyniesione do tej godności, posiadające wcześniej godność kniazia,
Kniaziowie - dalsi krewni panującego oraz najbardziej zasłużeni bojarzy, którym Car mógłby nadać tę godność przyjmując ich symbolicznie do Domu Brodryjskiego.
Swoją drogą symboliczne dokooptowanie kogoś do domu panującego to też jest praktyka moskiewska - nie wiem czy znacie historię byłego chana Symeona Bekbułatowicza, którego Iwan Groźny uczynił na jakiś czas wielkim księciem moskewskim samemu fikcyjnie "abdykując" i usuwając się w cień.
Dodatkowo przewiduję dwie innowacje:
1. Posiadacze tytułów kniazia i wielkiego kniazia będą mogli zostać obdarzeni tytułem "ziemskim". To znaczy: kniaź albo wielki kniaź będzie mógł dostać dodatkowo przydomek od jakiegoś terytorium, np kniaź workucki. Kniaź workucki awansowany na wielkiego kniazia stawałby się automatycznie wielkim kniaziem workuckim. Chodzi o to, aby osoba, która osiągnęła tak wysoką godność nadal miała jakąś możliwość awansu. Potem będzie oczywiście możliwe dodawanie kolejnych "ziem tytularnych", np kniaź workucki mógłby zostać workuckim i donieckim itp.
2. Awansować będzie mógł także były car - aktualny panujący mógłby przyznawać swoim poprzednikom tytuły ziemskie w randze wielkiego kniazia. Wówczas taki człowiek tytułowałby się np Car Senior Iwan Pawłow, Wielki Kniaź Workucki. Krótko mówiąc car-senior nadal będzie miał jakąś motywację, aby działać.
Kwestią do rozważenia pozostaje to, czy z nadaniami "ziemskimi" powinny wiązać się rzeczywiste dobra? Ja bym preferował opcjonalne nadawanie dóbr położonych w pobliżu "tytularnej stolicy" - tak na przykład kniaź workucki mógłby dostawać jakiś kawałek ziemi pod Workutą.
2. Bojarstwo
Tytuły bojarskie będą przeznaczone zasadniczo dla osób, które odznaczą się przy piastowaniu jakichś urzędów państwowych (gubernator, dowódca wojskowy, minister itp). Ponadto tytuły bojarskie nadal mogłyby być przyznawane członkom Domu Brodryjskiego - przede wszystkim wielkim kniaziom, którzy swój tytuł dostaną z racji bycia dziećmi cara. Znowu - chodzi o to, aby każdy zawsze miał możliwość awansu. W państwie moskiewskim nie każdy bojar był kniaziem i nie każdy kniaź (Rurykowicz) był bojarem.
Tytuł bojara dzieliłby się na trzy stopnie:
1. Bojar-wojewoda - najwyższy, przyznawany z dodatkiem "ziemskim" - tak na przykład osoba zasłużona na stanowisku gubernatora Uhrainy mogłaby zostać bojarem-wojewodą bułtajskim i do tego dostać jakieś dobra pod Bułtajskiem;
2. Bojar-namiestnik - drugi w hierarchii, przyznawany na tej samej zasadzie (np bojar-namiestnik bułtajski, który potem mógłby z automatu awansować na bojara-wojewodę bułtajskiego, co wiązałoby się też ze zwiększeniem dóbr ziemskich);
3. Bojar-okolniczy - trzeci w hierarchii, znowu taka sama zasada. Drobna uwaga: w rzeczywistości okolniczy był godnością niższą od bojara, ale uznałem, że na nasze potrzeby lepiej będzie włączyć go do klasy bojarskiej.
3. Dworiaństwo
Krótko mówiąc "zwykła" szlachta - te tytuły widziałbym jako nagrodę dla osób, które po prostu udzielają się w Brodrii i nie pełnią jakichś urzędów, ewentualnie pełnią je krótko i nie dorobiły się jeszcze tytułu bojara. Tu nie byłoby dodatków ziemskich, ale ich posiadacze mogliby dostawać w zarząd jakieś dobra (pomiestija) i związane z nim dochody.
Dworiaństwo podzieliłbym na cztery klasy:
1. Dworianin dumski;
2. Diak dumski;
3. Syn bojarski;
4. Dworianin.
Oczywiście można tę listę jakoś poszerzyć np o dworskiego albo stolnika.
Przykładowa kariera
Tak jak wspomniałem - podstawową zaletą takiego systemu byłoby wiele ścieżek awansu, który właściwie nigdy by się nie kończył. Przedstawiam przykładowy schemat kariery od a do z.
Iwan Iwanowicz Denysenko - w Brodrii od początku
1. Za ogólną aktywność człowiek otrzymuje od cara tytuł dworianina.
2. Po kolejnych dwóch miesiącach aktywności awansuje się go na syna bojarskiego i niewielkie dobra ziemskie.
3. Jest dalej aktywny, więc po miesiącu otrzymuje tytuł diaka dumskiego i dodatkowy majątek w zarząd.
4. Za zasługi na jakimś urzędzie zostaje awansowany na dworianina dumskiego i dostaje kolejne ziemie w zarząd.
5. Iwan Iwanowicz zostaje gubernatorem Worgowsku. Fajnie rozwija tamte ziemie, więc otrzymuje godność bojara - okolniczego worgowskiego oraz kolejne dobra ziemskie - tym razem pod Worgowskiem.
6. Za dalsze zasługi na tym urzędzie i rozwijanie regionu Iwan zostaje awansowany po jakimś czasie na bojara-namiestnika worgowskiego.
7. Iwan zostaje ministrem w nowym rządzie. Jest aktywny, fajnie sprawuje urząd, więc za te zasługi dostaje godność bojara-wojewody worgowskiego i powiększenie dóbr ziemskich.
8. Iwan zostaje premierem. Świetnie się sprawdza, dobrze szefuje rządowi, jest wsparciem dla cara. Ten po jakimś czasie nadaje mu tytuł kniazia. Od tej pory Iwan Iwanowicz jest kniaziem Iwanem Iwanowiczem Denysenko, bojarem-wojewodą worgowskim.
9. Iwan dalej sprawdza się jako mąż stanu - służy carowi jako gubernator Iżniewska. Po jakimś czasie zostaje kniaziem iżniewskim i dostaje w okolicach Iżniewska duże dobra. Od tej pory jest znany jako Iwan Iwanowicz Denysenko, kniaź iżniewski i bojar-wojewoda worgowski.
10. Tym razem Iwan zostaje gubernatorem Nowej Ordy. Tu też się sprawdza, więc car wyróżnia go dodatkowym tytułem - od teraz jest Iwanem Iwanowiczem Denysenko, kniaziem iżniewskim i bundżadarskim, bojarem-wojewodą worgowskim.
11. Iwan dalej sprawdza się jako zarządca Nowej Ordy, więc car wynosi go do godności wielkiego kniazia. Od tej pory to Iwan Iwanowicz Denysenko, wielki kniaź iżniewski i bundżarski, bojar-wojewoda worgowski.
12. Car jest już zmęczony, abdykuje. Lud wybiera Iwana, który wstępuje na tron jako Iwan II.
13. Iwan II sam w pewnym momencie abdykuje, ale nie rezygnuje z działalności w Brodrii. Po jakimś czasie jego następca nagradza go godnością wielkiego kniazia ajmurstańskiego.
14. Car-senior i wielki kniaź Iwan II, filar państwa, niestrudzeni jest aktywny. Angażuje się na nowo w Uhrainę - za to zostaje wielkim kniaziem ajmurstańskim i kałgajskim.
Kolejny przypadek - Wasyl Pietrow okazuje się być zaginionym synem obecnego cara. Ten wynosi go, jako swojego syna, do godności wielkiego kniazia. Nadal jednak ma następujące możliwości:
1. Może zostać bojarem-okolniczym, a później awansować aż do bojara-wojewody.
2. Następnie ma możliwość uzyskania "ziem książęcych" i zostać nie tylko po prostu wielkim kniaziem, ale i wielkim kniaziem, dajmy na to, iwanogrodzkim, a później jeszcze dodatkowo jeszcze jumajskim.
To wszystko to jest oczywiście wstępny projekt, więc chciałbym poddać go pod dyskusję. Wydaje mi się jednak, że takie rozwiązania pozwolą zmotywować wielu spośród nas do pracy i dadzą możliwość uniknięcia poczucia "aaaa, ja już osiągnąłem wszystko, nie mam już o co zabiegać". Widoczny będzie też autentyczny wkład danej osoby w życie państwa. Przy okazji niektóre tytuły związane z daną ziemią będą miały dla nagrodzonego osobistą wartość - będą czymś w rodzaju napoleońskich i rosyjskich victory titles (Kutuzow-Smoleński, Ney - książę Moskwy, Paskiewicz-Warszawski, Potiomkin-Taurydzki). Do tego dojdą oczywiście ordery, stopnie wojskowe i już w ogóle uzyskamy (przynajmniej na dłuższy czas) niewyczerpane możliwości awansu dla każdego.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

