Pamiętajcie, że każdy herb jest komunikatem - patrzysz na niego i jeśli masz wiedzę to możesz "odczytać" z kim masz do czynienia.
W przypadku dawnych dynastii i ich spadkobierców bardzo często ten "monarszy" herb stanowi element większej kompozycji. Na przykład rozliczne rody pretendujące do spadku po Królestwie Jerozolimskim, a później także Bizancjum umieszczały w swoich herbach odpowiednio złoty krzyż jerozolimski oraz dwugłowego orła. Angielscy książę Beaufort ma
herb odpowiadający temu używanemu przez królów z dynastii Plantagenetów, od których się wywodzą. Z kolei niemieccy hrabiowie von Schaffgotsch, właściciele sporego kawałka moich realowych okolic, uzyskali od cesarza zgodę na wkomponowanie herbu Piastów brzeskich do swojego własnego herbu. Chodziło o podkreślenie, że jeden z nich ożenił się z Piastówną i że płynie w nich piastowska krew (mimo, że po kądzieli). Wygląda to tak
Jeszcze inny przykład: markiz Cambridge. Tytuł ten został nadany książętom von Teck, bliskim krewnym Koburgów brytyjskich (Windsorów), którzy po pierwszej wojnie zostali zmuszeni do zrzeczenia się niemieckiego nazwiska i tytułu. Tu również herb niemiecki krzyżuje się z herbem Windsorów.