• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Proszę mi tu nie klonować. Był już taki kardynał-biskup-infułat-infant-książę-gospodarz.
*Kardynałem-heretykiem.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Ważne, że nie heterykiem.



Jeszcze można zawsze dać konia na kardynała, w końcu Kaligula zrobił swojego konia Rafała kapłanem, a potem spalić krzyże, bo przecież inne odmiany v-chrześcijaństwa się nimi posługują. Albo wystarczy przestać udawać, że PKR ma jakieś powiązania z KK, bo w końcu wasze zachowanie i nastawienie można by uznać za obrazę tych wartości.

Oczywiście tutaj pretensji nie ma do Ametysta, który pewnie tak samo zaskoczony jest jak reszta.
No tylko nie wydaje mi się, by ktoś w Rotrii udawał, że ma ona powiązania z KK. Owszem realny katolicyzm zawsze pojawiał się gdzieś jako tło i inspiracja, ale bardziej dla ram instytucjonalnych i klimatu. Były wprawdzie próby zrobienia z PKR maszynki ewangelizacyjnej i faktycznego przekładania realnego katolicyzmu na mirkonacje, ale to nigdy nie wypaliło. I dobrze, bo sam byłem temu przeciwny - jest to bowiem bardzo kontrowersyjne patrząc zarówno z pozycji potencjalnego chrześcijanina, jak i osób o innych poglądach religijnych.

Osobiście nie widzę zaś większego problemu w nadaniu świeckiego kapelusza kardynalskiego osobie, która oficjalnie nie identyfikuje się jako członek Kościoła rotryjskiego, tym bardziej dlatego, że taki Kościół de facto nigdy nie istniał. Owszem formalnie i narracyjnie tak, ale patrząc materialnie nigdy nie formułowano żadnych dogmatów i nauczania.

Jest to także spójne zarówno z punktu widzenia historii realnej (nadawanie godności kardynalskiej świeckim w celach politycznych), jak i historii samej Rotrii. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby postać abp Pafnucego von Pyongyang.

Edit: najbardziej mnie śmieszy święte świeckie oburzenie osób, które nie były nigdy związane z Rotrią, albo które już od dawna nie mają z nią żadnych związków. O tupaniu nóżką przez Wieniawę z kolei to już szkoda szerzej wspominać, bo robi to przez zwykłą zazdrość po tym jak sam po raz 2137 strzelił focha i „odszedł” z Rotrii przechodząc do opozycji politycznej (pod płaszczykiem tej „religijnej”)…



Pozdrawiam ze zjazdu Kolegium!

[Obrazek: amazonie-priere-blasphematoire.jpg]
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Zostałem dziś prezbiterem i Kapelanem Jego Świątobliwości w Rotrii. Wyrzekam się członkostwa w Zielonym Kościele.
Szkoda, ale zawsze można zmienić zdanie (lub założyć nowe konto). Oaza i tak zaprasza, bo zdaje się, że jej cele i wartości są zbieżne z rotriokatolickimi.



Przy okazji zapraszam Cię do mojego mieszkania w Rotrii.
Zjecie obiad z gosposią.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości