• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Putin- wprowadź wojsko?
(24-02-2022 09:14)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): A może Puck? Tongue

https://www.youtube.com/watch?v=6a7twMM7D04
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
(24-02-2022 09:14)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): A może Puck? Tongue
Obecnie największym kaszubskim miastem jest z pewnością Gdynia, ale historycznie to była niewielka wioska.

To ja jeszcze zapytany, która Matka Boska jest najważniejsza na Kaszubach, Swarzewska czy Sianowska?

Wejherowska! Wszak wszyscy wiedzą, że Wejherowo to duchowa stolica Kaszub z Kaszubską Jerozolimą. Ale mówię, Wejherowo to stolica duchowa.
Ukraine 2022 ~
Cóż, w kwestii ukraińskiej, jako największy chyba bialeński rusofil, mogę powiedzieć tylko tyle, że Putin popełnił błąd, który będzie drogo kosztował nie tylko Rosję, ale też cały ruch antyglobalistyczny i antyimperialistyczny na całym świecie. Dotychczas od 30 lat jedynym poważnym agresorem było NATO (Irak, Libia, Jugosławia i wiele innych państw). Rosja została postawiona w trudnej sytuacji, ale żadna sytuacja nie usprawiedliwia agresji militarnej. Hegemonię USA należy pokonać gospodarczo, demograficznie i moralnie, a nie zbrojnymi atakami na jego peryferia. Należy jak najszybciej zawrzeć rozejm, a Putin powinien udać się na emeryturę.
No ja mam tylko nadzieję, że nikt nie podejmie głupiej decyzji na zachodzie, jak wplątanie NATO w otwarty konflikt z Rosją. Nie widzi mi się patrzenie na śmigłowce rosyjskie nad Warszawą, albo jak to z wypowiedzi Putina wynika, głowic atomowych.
(24-02-2022 15:33)Adam Aleksander II napisał(a): No ja mam tylko nadzieję, że nikt nie podejmie głupiej decyzji na zachodzie, jak wplątanie NATO w otwarty konflikt z Rosją.
Bez histerii... taki ruch nie opłaca się nikomu. Jest to problem wynikły z utworzenia Ukrainy i w ogóle podziału ZSRR po dawnych granicy republik radzieckich, które nie miały nic wspólnego z tym co myśleli o tym mieszkający tam ludzie. W sumie i tak taki konflikt (na tym podłożu) wybuchł dość późno, już w 1993-94 było to mocno konfliktogenne - tylko, że wtedy jedni i drudzy mieli ważniejsze problemy... to się "po kościach rozeszło".

Mnie tam dużo bardziej martwią reperkusje gospodarcze tego obecnego konfliktu dla naszej części Europy i naszego kraju - niż sam fakt, że oni tam się "okładają po łbach" - bo nie dość, że w gospodarce nasi politycy zafundowali nam niezły bajzel i wyhamowanie gospodarcze, to jeszcze teraz dojdą problemy związane z tym zbrojnym konfliktem w okolicy. Bo to właśnie najbardziej może nam zaszkodzić, bo jakoś wizji "rosyjskich śmigłowców nad Warszawą" nie uważam za realną... wojna musi mieć jednak kawałek sensu. O ile ten obecny konflikt sens jednak ma, to jakaś dalsza ekspansja rosyjska nie ma.
Ale ja nie mówię o dalszej ekspansji, Rosji nie opłaca się atakować państwa będącym członkiem NATO. Chodzi mi o ten fragment wypowiedzi.


Dlatego imo Ukraina powinna zostać pozostawiona samej sobie z minimalną dozą pomocy ze strony zachodu.
01.09.1939 hitler tłumacząc agresję na Polskę powiedział że jego celem jest ochrona niemieckiej ludności, dwa tygodnie później 17.09.1939 stalin dołączając do hitlera w rozbiorze naszego kraju również jako argument użył ochronę rosyjskiej ludności...
(24-02-2022 16:49)Hewret z Gerwenu napisał(a): celem jest ochrona [...] ludności
Jest to argument stosowany całkiem powszechnie i w zasadzie w każdym konflikcie zbrojnym, zarówno tych w przeszłości, jak i tych ze współczesności. Każda wojenna retoryka polega na obronie "ludności", "wolności" i jakichś "wartości" - z zasady jest stosowana przez wszystkie strony konfliktu. To akurat nic niezwykłego i nic dziwnego...

Ile znasz przykładów takiej szczerej retoryki wojennej, która odnosiła się do ekonomicznych korzyści, zdobywania stref wpływów (w sumie też ekonomicznych przecież) czy politycznych profitów. Argumenty o ochronie ludności stosuje się w zasadzie zawsze i tak naprawdę zwykle nie są pozbawione racji, bo konflikty narodowościowe są niezłym "motorem napędowym" konfliktów zbrojnych. Tyle, że z zasady każdy ma wtedy swoją rację...

Dlaczego retoryka Adolfa zdobyła takie poparcie w niemieckim społeczeństwie? Bo nadmiernie boleśnie odczuwali skutki Traktatu Wersalskiego, a więc w sumie "ich chronił". A przesunięcie granicy pomiędzy III Rzeszą, a ZSRR było bardzo dobrym posunięciem strategicznym ZSRR, wobec nieuchronnego konfliktu pomiędzy tymi krajami - tylko jakoś ładnie i propagandowo to trzeba było uzasadnić. Ale w sumie to działanie też można podciągnąć pod "ochronę ludności" - oczywiście własnej i niekoniecznie tej, o której się w danym momencie mówi. Ale cohrona państwa przed porażką - jest w sumie ochroną jego ludności.

I tak w zasadzie jest przy każdej wojnie... powody jej mają swoje podłoża - często własnie w szeroko pojetej "ochronie ludności", tylko różnie jest to rozumianej i różnie argumentowanej. Wojny nie wybuchają bez przyczyny... a konflikty narodowościowe są jedną z nich.
Współcześnie nie ma raczej za dużo takich przykładów, ale na przestrzeni lat wojny kolonialne można spokojnie do takich zaliczyć.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości