(24-02-2022 16:49)Hewret z Gerwenu napisał(a): celem jest ochrona [...] ludności
Jest to argument stosowany całkiem powszechnie i w zasadzie w każdym konflikcie zbrojnym, zarówno tych w przeszłości, jak i tych ze współczesności. Każda wojenna retoryka polega na obronie "ludności", "wolności" i jakichś "wartości" - z zasady jest stosowana przez wszystkie strony konfliktu. To akurat nic niezwykłego i nic dziwnego...
Ile znasz przykładów takiej szczerej retoryki wojennej, która odnosiła się do ekonomicznych korzyści, zdobywania stref wpływów (w sumie też ekonomicznych przecież) czy politycznych profitów. Argumenty o ochronie ludności stosuje się w zasadzie zawsze i tak naprawdę zwykle nie są pozbawione racji, bo konflikty narodowościowe są niezłym "motorem napędowym" konfliktów zbrojnych. Tyle, że z zasady każdy ma wtedy swoją rację...
Dlaczego retoryka Adolfa zdobyła takie poparcie w niemieckim społeczeństwie? Bo nadmiernie boleśnie odczuwali skutki Traktatu Wersalskiego, a więc w sumie "ich chronił". A przesunięcie granicy pomiędzy III Rzeszą, a ZSRR było bardzo dobrym posunięciem strategicznym ZSRR, wobec nieuchronnego konfliktu pomiędzy tymi krajami - tylko jakoś ładnie i propagandowo to trzeba było uzasadnić. Ale w sumie to działanie też można podciągnąć pod "ochronę ludności" - oczywiście własnej i niekoniecznie tej, o której się w danym momencie mówi. Ale cohrona państwa przed porażką - jest w sumie ochroną jego ludności.
I tak w zasadzie jest przy każdej wojnie... powody jej mają swoje podłoża - często własnie w szeroko pojetej "ochronie ludności", tylko różnie jest to rozumianej i różnie argumentowanej. Wojny nie wybuchają bez przyczyny... a konflikty narodowościowe są jedną z nich.