• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Panie profesorze, jak miło, że nas Pan w końcu nawiedził, pozwolę się, się powtórzyć: Do Bialenii przyjeżdża się tylko i wyłącznie dla tak frapujących interlokutorów jak Medycejski lub takich pięknych Meltdownów, jak te towarzysza Pietrowa. Zgromadził Pan pod swoim dachem naprawdę fascynującą menażerię.
To rzeczywiście ciężki przypadek, biedaczek - potwierdził Iwan Pietrow, przyglądając się z zatroskaniem na obślinionego i bełkocącego do siebie coś niezrozumiałego byłego króla Traumlandu.
A w Muratyce mi niedawno powiedzieli, że do Bialenii przychodzi się pooglądać czołgi i schematy związków taktycznych wojsk. Jeden z mikronautów młodego pokolenia ostatnio zwierzył mi się, że co jakiś czas wraca do moich wykładów. A i narracją czasem ktoś zainteresuje, chociaż może nie jest najlepiej promowana (aczkolwiek jak ostatnio zacząłem tworzyć prasę narracyjną, kilka osób ją nawet czyta).
Wydaje mi się więc, że w Bialenii więcej niż jedna płaszczyzna jest ciekawie realizowana. Po prostu każdy odnajduje to, co go interesuje. Cieszę się, że Wasza Królewska Mość odnajduje tu ciekawych dyskutantów - ja też bardzo cenię sobie rozmowy z Karolem, polecam także pozaczepiać tow. Aliję, bo rozmowy z nią również bywają pasjonujące.
Toteż mówię, że to autentycznie miejsce do którego wpadam z dużą dozą radości. Panie profesorze, można na słówko? Bo tak się zastanawiałem, czy za prytę dałoby się nam wypożyczyć Pietrowa na jakiś czas do Dreamlandu? Przydałby się u nas, jest taki młody, energiczny, z dysfunkcjami.
Andrzeju, tylko nie podchodź do niego za blisko i lepiej rzeczywiście trzymaj się za tą pleksi, bo pacjent z Dreamlandu ma tendencję do rzucania własnym kałem w odwiedzających go lekarzy.
Niech wpadają częściej. Fajnie jest.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Nie denerwuj się Iwanie, w naszym Ośrodku pod Forerstadt, mamy system półotwarty, jak będziesz grzeczny to będziesz odwiedzał kolegów na placu zabaw, zbudujemy Ci małpi gaj. Pan profesor Platonowicz Ordyński będzie Cię mógł odwiedzać... Negatywne myśli można zwalczać na inne sposoby. Odłóż tę kupę do sedesu i powtarzaj za mną "OOOOOOMMMMMMM OOOOOOMMMMMMMM."

Panie Prezydencie, ja nie wiem czy ta cała zabawa żołnierzykami, plastikowymi czołgami i odrzutowcami, a na koniec jeszcze ten mundur wojskowy to był dobry pomysł... Pacjent chyba ma od tego remisje. Sugeruję zabrać ten sztandar i dać coś mniej agresywnego, może jakiś drapak, żeby pan Pietrow mógł sobie coś podrapać.

A ty Iwanie powtarzaj za mną: "OOOOMMMMMMM OOOOOOMMMMMMM" Teraz już Ci lepiej?
Podoba mi się, z jaką dokładnością opisujesz realia swojego codziennego życia. Ewidentnie ci ten małpi gaj i jedzenie kupy przypadło do gustu. Musisz się tam świetnie bawić.

A teraz powiedz no, gdzie ukryłeś tę przepustkę? Muszę ją chyba wysłać twojemu opiekunowi bo się za bardzo rozbrykałeś i jesteś niegrzeczny. Do tego się cały pobrudziłeś i śmierdzisz. Ktoś cię musi umyć.
Tak, masz rację Iwanie, pracuję na codzień z takimi urwipołciami jak ty, u nas, w Forerstadt. Będziesz miał dużo fajnych kolegów, pobudujesz z klocków, pobawisz się na huśtawce. Nie denerwuj się Iwanie, z korpofagii też cię wyleczymy, mieliśmy już u nas takiego pacjenta i był bardzo dzielny i dzisiaj już nie je kupy.
Tak, tak, lekarze u nas w Bialenii też byli.

Maciuś, masz jeszcze chwilkę dla siebie. Niedługo skończy ci się przerwa i będziesz musiał wracać do swojego łóżeczka, gdzie dostaniesz leki na uspokojenie. Wykorzystaj ten czas dobrze.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości