• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Program nauczania Gimnazjum Królewskiego
#1
Jakieś pół roku temu bawiliśmy się z tow. @'Robert Drenin' w sporządzenie podstawy programowej z historii mikroświata. Jeśli ktoś jeszcze się nie zapoznał, to serdecznie zachęcam. Mieliśmy brać się też za mikrozofię, ale jakoś utknęliśmy w martwym punkcie. Może gdyby ktoś zechciał pobawić się z nami, na przykład jakiś nestor dwudziestopięcioletniej tradycji intelektualnej stolicy mirkoświata ( @'m².r' ), to jeszcze coś by z tego wyszło? Zainteresowanych tematem odsyłam do Sympozjum Dydaktyki Mikrozofii. Tyle wstępu...

Na forum Dreamlandu natrafiłem na program nauczania Gimnazjum Królewskiego, autorstwa Auksencjusza Butodzieja-Witta. Tym razem jest to odkop nie aż tak odległy, jak mikrouniwersalizm, bo pochodzi z 2016 r. Program obejmował wiedzę o społeczeństwie, przedsiębiorczość i stosunki międzynarodowe. Chyba nie został przełożony na praktyczne nauczanie młodych mikronautów.

Cytat:(1) wiedza o społeczeństwie - uczeń po ukończeniu zajęć z tego przedmiotu jest obyty z:
- zasadami etykiety i savoir vivre'u,
- strukturą społeczeństwa,
- tytułami szlacheckimi i arystokratycznymi,
- zasadami komunikowania i wypowiadania się na forum,
- informacjami na temat aktywnych osób w państwie i pełnionych przez nich funkcji,
- działalnością poszczególnych partii politycznych,
- podstawami funkcjonowania administracji,
- głównymi obowiązującymi aktami prawnymi,
- informacjami na temat prowincji, w której mieszka.
(2) przedsiębiorczość - uczeń po ukończeniu zajęć z tego przedmiotu wie:
- jak i gdzie szukać pracy, oraz jak wybrać ulubioną profesję, by czerpać z niej korzyści,
- jaka obowiązuje ogólnodreamlandzka waluta i jakie są aktywne i nieaktywne waluty lokalne,
- jak posługiwać się systemami informatycznymi (CRZ,CRM,CRIP,CBD),
- jak założyć firmę i instytucję,
- jak wyglądały próby utworzenia systemu gospodarczego,
- na czym opiera się wirtualna ekonomia,
- jak rozwijać swoje talenty i hobby,
- gdzie starać się o pomoc finansową dla swoich pomysłów i projektów,
- jak założyć gazetę,
- jak wykorzystywać swoją kreatywność do polepszania warunków v-życia,
- jak zapobiegać szybkiemu znużeniu i braku chęci do dalszej aktywności.
(3) stosunki międzynarodowe - uczeń po ukończeniu zajęć z tego przedmiotu jest zapoznany z:
- podstawową wiedzą teoretyczną z zakresu mikronacyjnej geografii,
- charakterystyką ważnych na arenie międzynarodowej v-państw,
- protokołem dyplomatycznym,
- obowiązkami reprezentantów Korony i Rządu Królewskiego poza granicami Królestwa,
- informacjami o relacjach Królestwa z innymi v-państwami,

Brzmi sensownie, choć my z tow. Dreninem się nieco bardziej rozpisaliśmy.

Znalezisko to skłoniło mnie do zastanowienia, czy ładne (i zwięzłe) podręczniki/poradniki dla mikronautów nie sprawiłyby, że osoby, które przypadkowo na nas trafiają, byłyby w stanie bezboleśnie ogarnąć, o co tu chodzi. I właśnie opracowywana w Czesnoradzie historia i mikrozofia, oraz pokrótce streszczona w Dreamlandzie wiedza o społeczeństwie, przedsiębiorczość i stosunki międzynarodowe (+geografia) mogłyby być podstawami tego wprowadzenia do mirkowania. Myślicie, że to miałoby sens i odniosłoby jakiś pozytywny skutek? Bo gdyby był sens, to ja byłbym skłonny wznowić prace.
#2
Dobry wieczór!

Na wstępie wspomnę, że jest to sprawa interesująca. Przejrzawszy napisaną przez Panów podstawę programową dochodzę do wniosku, że owszem, żeby zyskać szeroką wiedzę o mikroświecie, dobrze jest poznać historię, geografię, stosunki i warunki panujące w mikroświecie, w różnych jego regionach i w różnych czasach. Sam właściwie znam lepiej tylko część ze wspomnianych tematów i można by przypuścić, że nie ma wielu mikronautów, którzy opanowaliby wszystkie te tematy.
Jeśli chodzi o edukację nowych mikronautów, na pewno należy przede wszystkim pomyśleć o pewnym wprowadzeniu w życie mikronacyjne, w warunki tu panujące i sposób funkcjonowania społeczeństw. Zwłaszcza w kontekście danego państwa, w którym dany mikronauta przebywa. Następnie taka osoba powoli wgłębiając się w funkcjonowanie państwa i społeczeństwa pozna, jak ono funkcjonuje. Tutaj mamy kolejne punkty, które znajdują się w podanym wyżej programie nauczania Gimnazjum Królewskiego. I to widzę już jako konkretne przygotowanie do funkcji, jaką można pełnić w mikropaństwie. Choć rzecz jasna dobrze by było, by nowa osoba poznała choć podstawy tych dziedzin, chyba że nie będzie miała z tym związku.

Mam wrażenie, że w Panów podstawie programowej zabrakło panowania Roberta Fryderyka, Andrzeja Fryderyka i Filipa I Gryfa w Księstwie Sarmacji, jakby zostali przeoczeni czy przeskoczeni.

Co do koncepcji podręczników, uznałbym to za ciekawą kwestię. Nie wiem, z jak dużym zainteresowaniem by się to spotkało i jak dużo osób chciałoby czytać większe objętościowo teksty, tym niemniej, pod warunkiem, że znaleźliby się chętni autorzy, którzy mogliby i chcieliby coś takiego napisać, sądzę, że mogłoby to być interesujące dzieło.
#3
(09-02-2023 19:34)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): Mam wrażenie, że w Panów podstawie programowej zabrakło panowania Roberta Fryderyka, Andrzeja Fryderyka i Filipa I Gryfa w Księstwie Sarmacji, jakby zostali przeoczeni czy przeskoczeni.
Przeoczeni na pewno nie, bo działałem w mikroświecie w czasie ich panowania. Po prostu uznałem, - być może subiektywnie i nie będę się przy tej ocenie upierał - że nie byli oni aż tak istotni. Duże fragmenty historii innych państw też ominąłem, żeby nasza podstawa programowa nie była nadmiernie rozbudowana.

(09-02-2023 19:34)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): Co do koncepcji podręczników, uznałbym to za ciekawą kwestię. Nie wiem, z jak dużym zainteresowaniem by się to spotkało i jak dużo osób chciałoby czytać większe objętościowo teksty, tym niemniej, pod warunkiem, że znaleźliby się chętni autorzy, którzy mogliby i chcieliby coś takiego napisać, sądzę, że mogłoby to być interesujące dzieło.
A czy możemy liczyć na Pańskie zaangażowanie w ewentualne tworzenie podręcznika?
#4
(09-02-2023 20:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a):
(09-02-2023 19:34)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): Mam wrażenie, że w Panów podstawie programowej zabrakło panowania Roberta Fryderyka, Andrzeja Fryderyka i Filipa I Gryfa w Księstwie Sarmacji, jakby zostali przeoczeni czy przeskoczeni.
Przeoczeni na pewno nie, bo działałem w mikroświecie w czasie ich panowania. Po prostu uznałem, - być może subiektywnie i nie będę się przy tej ocenie upierał - że nie byli oni aż tak istotni. Duże fragmenty historii innych państw też ominąłem, żeby nasza podstawa programowa nie była nadmiernie rozbudowana.
A, w ten sposób. Rozumiem. Czyli to kwestia doboru zagadnień.

(09-02-2023 20:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a):
(09-02-2023 19:34)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): Co do koncepcji podręczników, uznałbym to za ciekawą kwestię. Nie wiem, z jak dużym zainteresowaniem by się to spotkało i jak dużo osób chciałoby czytać większe objętościowo teksty, tym niemniej, pod warunkiem, że znaleźliby się chętni autorzy, którzy mogliby i chcieliby coś takiego napisać, sądzę, że mogłoby to być interesujące dzieło.
A czy możemy liczyć na Pańskie zaangażowanie w ewentualne tworzenie podręcznika?
Mogę zaoferować swoją pomoc, odpowiednio na moje skromne możliwości (szczególnie jeśli chodzi o chęć do pracy). Mogłoby wyjść z tego coś interesującego.
Żeby nie było, nie mam szczególnie dużego doświadczenia w mikroświecie. Już minęło moje pięciolecie przybycia na ten padół wirtualny, więc trochę wiedzy, doświadczenia i umiejętności wyniosłem, ale nie jest to chyba aż tak specjalnie dużo.
W każdym razie, w miarę możliwości mogę zaoferować swe wsparcie. Może się zbierze jakaś grupa i coś z tego wyniknie.
#5
(09-02-2023 21:59)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): A, w ten sposób. Rozumiem. Czyli to kwestia doboru zagadnień.
Tak. Myślę, że w podręczniku można zauważyć nadreprezentację tematów związanych z Nordatą, co wynika po prostu z tego, że Czesnorad jest państwem nordackim. Realnie w Polsce na historii też uczymy się głównie o historii Polski i Europy, a tematy Chin czy Indii są traktowane pobocznie.
Oczywiście nie mam nic przeciwko, by ktoś w innym państwie stworzył podstawę programową wzorującą się na naszym projekcie, i wówczas pewnie w Sarmacji zawartoby informacje o wszystkich książętach.

(09-02-2023 21:59)Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz napisał(a): Żeby nie było, nie mam szczególnie dużego doświadczenia w mikroświecie. Już minęło moje pięciolecie przybycia na ten padół wirtualny, więc trochę wiedzy, doświadczenia i umiejętności wyniosłem, ale nie jest to chyba aż tak specjalnie dużo.
Ja niby siedzę tu już ponad 12 lat, a też nie uważam, żebym całościowo ogarniał mikroświat. Chyba trochę brakuje spisywania dziejów i dzielenia się doświadczeniami, przez co ciekawe historie giną w mroku dziejów - niby są gdzieś w archiwach, ale komu by się chciało grzebać w setkach tysięcy postów... Dlatego ja zawsze chętnie zapoznaję się z dorobkiem innych państw.
#6
Nie wiem zbyt wiele o sporządzaniu Curriculum Nauczania jednostek oświatowych, ale z przyjemnością poshitpostuje. Zabieram się do czytania.
#7
Dzisiaj zacząłem pisać coś o mikronacyjnej praktyce w przedsiębiorczości, w przystępny sposób, na zasadzie poradnika dla nowicjuszy. Oprę się w nim na przykładach udanych przedsięwzięć, jak zarobić pieniądze, co sprzedać, komu sprzedać, za co sprzedać i jak sprzedać. W związku z pewnymi zainteresowaniami w sprawach ekonomicznych, jestem skłonny również uteoretycznić moje dzieło dla ekonolubów. Zakładam, że wspólny projekt, w swojej treści maksymalnie areklamowy z natury, a nastawiony właśnie na nauczenie młodszych degustatorów ruchu mirkonacyjnego, który przy okazji odsyłałby po kilku forach, mógłby przynieść rezultat w postaci lepiej doinformowanego mirkonatora.
#8
(13-02-2023 13:34)m².r napisał(a): Zakładam, że wspólny projekt, w swojej treści maksymalnie areklamowy z natury, a nastawiony właśnie na nauczenie młodszych degustatorów ruchu mirkonacyjnego, który przy okazji odsyłałby po kilku forach, mógłby przynieść rezultat w postaci lepiej doinformowanego mirkonatora.
Zakładając, że młodym degustatorom będzie się chciało czytać. Z doświadczenia wiem, że skłonność do ścianotekstów przychodzi wraz z kolejnymi latami stażu i zblazowaniem zwykłymi rozrywkami mirkonacyjnymi. Ale mimo to myślę, że taki podręcznik będzie przydatny - może niekoniecznie dla pierwszoklasistów, którym przeważnie czytać się nie chce, ale dla nieco starszych mirków. A podejrzewam, że i bardziej doświadczeni mirkonauci będą mogli się czegoś nowego dowiedzieć - @'Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz' kilka postów wyżej stwierdził, że części z zagadnień historycznych nie znał, pomimo 5-letniego stażu. W kwestiach ekonomicznych, które są mi nieco dalsze, pewnie ja się czegoś nowego od WKW dowiem.
#9
Do dzisiaj pamiętam, że od pisania w mikronacjach odstręczał mnie fakt, że miejscowe zwyczaje przychodzą z czasem i trzeba swoje odsiedzieć na ławce rezerwowych, zamiast przeczytać do poduszki ścianę tekstu, może nawet interesującego. Pewnie podobni mi, przeglądają z zainteresowaniem i ostatecznie się nie decydują, reszta tzw. survivor bias, idzie na żywioł pisać gówno na mirkowych forach internetowych wzbudzając konsternację mirkonautów.
#10
Mi siedzenie na ławce rezerwowych zdecydowanie nie odpowiadało, może wynikało to z faktu, że na Polynie pojawiłem się w bardzo młodym wieku. Więc początkowo pisałem gówno, a dopiero później przyszło chyba jakieś wyrobienie (choć to pozostawiam do oceny Czytelnikom). Dlatego też ja mam dużą tolerancję dla mikronautów, którzy też zaczynają od tworzenia kontentu niezbyt wyrafinowanego, bo z biegiem czasu mogą jakiś tam poziom osiągnąć. IMO najgorsze, co może zrobić młody mirek, to oddać się pod opiekę dobrych wujków (a takich nie brakuje), dlatego zawsze byłem wielkim fanem Nordaty, gdzie każdy może rozwijać się w swoim tempie. Oczywiście, niektórzy pozostają na zawsze na poziomie gówna, ale za to niektórzy rozwijają się w indywidualnym kierunku, co nigdy by się im nie udało, gdyby dali się wrzucić w schemat przez dobrych wujków.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości