• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W poszukiwaniu Agharty
#11
Chyba muszę większy samolot przygotować...  Big Grin 
Ale jestem za...
#12
Jestem z wami !
Kojarzę tereny Al Rajnu, pamiętam ich jeszcze. Jedna z dawnych mikronacji w klimatach arabskich.
Zielony Kościół dołoży wszystkich starań aby pomóc w realizacji wyprawy.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
#13
Świetnie, czyli jest nas już pięciu. Dacie radę dotrzeć do Venomanii? Stąd zabierzemy się samolotami gwardii Ronona i mojej.
Musimy tylko ustalić datę rozpoczęcia wyprawy i jej plan. Proponuję, by pierwszego dnia podróży dotrzeć do Ururu, zbadać sytuację i podjąć próbę nawiązania kontaktu z władzami miejskimi i przywódcami religijnymi.
#14
Wink 
Cytat:Stąd zabierzemy się samolotami gwardii Ronona i mojej.

Samoloty zostały przygotowane i dostarczone lotem do Venomanii...

[Obrazek: XgYYe8W.png]
Start z lotniska na terenie Razorna.

Przelotu dokonano tą samą trasą co poprzednio, gdy dostarczano lotem pierwsze samoloty F-504M4

[Obrazek: ZKFx5KH.png]
Przelot nad morzem

[Obrazek: JCqyJAm.png]
Samoloty TB-541M3 przygotowane specjalnie na wyprawę u brzegów Venomanii...

[Obrazek: 8SluDSk.png]
TB-541M3 "AS"  w barwach lotnictwa Gwardii Pretoriańskiej.

Samoloty są trzymiejscowe, a więc jest nawet jedno wolne miejsce... no chyba, że Andrzej jest wygodny i potrzebuje pilota.
#15
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...hp?tid=509
Pierwsza, ale nie ostatnia ekspedycja do Sambanu dobiegła końca. Będziemy musieli wrócić tam z lepszą obstawą i nowym planem. Wygląda na to, że baron Demiatycz wie coś, czego nie chce nam powiedzieć. Wink
Może teraz, dla odmiany, wybierzemy się do Santery? Proponuję, by wyprawa ta była bardziej żartobliwa, utrzymana w klimacie surrealistycznym, wręcz absurdalnym. Są jacyś chętni? ^^
#16
Panowie, wkrótce wyruszamy. Może jeszcze dziś przedstawię wprowadzenie do wyprawy. Byłoby miło, gdyby zadeklarowali się chętni do uczestnictwa i przedstawili jakieś swoje uwagi. Może coś nie podobało się Państwu w organizacji poprzedniej wyprawy, może macie jakieś sugestie?
#17
Później sprawdzę informacje o Agarthcie (tak się odmienia ?) w moich książkach i napiszę coś dłuższego. Wink
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
#18
Ponieważ w przeciwieństwie do Sambanu, bądź co bądź, nie są to ziemie niczyje, proponuję dokonać (zapewne w Utosze) autentycznego kontaktu z tubylcami, co by dało potencjalne ubarwienie i możliwy element nieprzewidywalności losów wyprawy, no i oczywiście r e a l i z m. Z tego względu część ekspedycji (zwłaszcza ta bezpośrednio po wylądowaniu w Utosze) zdecydowanie powinna odbyć się, według mnie, w miejscu na ogół traktowanym jako terytorium państwa, z uwzględnieniem reakcji miejscowych w narracji. Na forum bialeńskim, tak jak poprzednio, zamieszczane byłyby relacje z pozostałych etapów wyprawy oraz raport z przebiegu wspomnianego.

I oczywiście jestem chętny.
#19
Słuszna koncepcja, poprosiłem o zezwolenie: http://www.santera.darmowefora.pl/index....375.0.html
#20
Cytat:Zdaje się panowie maja zamiar bawić się kosztem naszego kraju i społeczności która go zamieszkuje.
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=474&pid=4249#pid4249
Pozostaje mi więc zauważyć, że idąc sobie na opuszczoną działkę po Samundzie mogliście odstawiać szopkę jaką chcieliście. Nikt nie poczuł się dotknięty tą błazeńską ekspedycją. Natomiast inną sprawą jest wybrać się do kogoś z wizytę i w jego własnym domu robić sobie żarty z gospodarzy, tylko po to, by pośmiać się i pobawić we własnym gronie. Jestem pod wrażeniem kultury jaką panowie reprezentują i poszanowania dla innych państw i społeczności. Pozostaje pogratulować Bialenii takich pomysłów. Tylko Santera nie jest placykiem zabaw dla panów.
Wygląda na to, że możemy mieć problemy z uzyskaniem zgody. Santera zdaje się tworzyć "mikronację zamkniętą", niczym nieboszczyk Al Rajn. Wink 
Jakieś propozycje?




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości