Martyrologiczne podejście do życia polegająca na odrzuceniu wszystkiego uważam za... dosyć dziwne. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by to robić jednak... narzucanie tego innym i uważanie, że jest to jedyna słuszna ścieżka uważam za głupotę. Osobiscie nie krytykuję Sai Baby, ale jednak uważam go za lekkiego szura. Trochę jak Osho, mam jego jedną książkę to takie udawanie ateistycznej religii. Tak to odebrałem.
Krytykowanie zachodu powinno być na różnych płaszczyznach:
Politycznej, Społecznej, Ekonomicznej i Technologicznej.
Jak co do dwóch pierwszych, zgadzam się z krytyką. Jednak do ekonomicznej i technologicznej już nie.
Powinniśmy jednak dążyć do tego aby świat materialny i duchowy nie kolidowały ze sobą. Żyjąc tutaj w świecie materii nie musimy zapominać o świecie duchowym. Jednak głupotą jest w świecie materii kłaść ponad wszystko świat duchowy. Nie zapominać o nim, nie zwalczać ale nie nadawać mu priorytetu w tym świecie.
Powtarzam, że jak ktoś chce się wyrzec dóbr doczesnych, ma do tego prawo. Jednak nie powinien narzucać tego toku myślenia innym.
Okultyzm europejski (ogólno) uznawał istnienie 3 światów.
Materialnego - Astralnego - Duchowego
Te światy się przenikają ale nie zwalczają. Tj. my w świecie materialnym łatwo innego świata nie odczujemy. Ale one istnieją, każdy świat ma swoje żywioły.
Jest to na inne nauczenie tekst ale w skrócie chodzi o to, aby nie zwalczać świata w którym żyjesz.
W świecie wody, ognia nie uzyskasz, co nie oznacza, że musisz ten świat tępić.