• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Wiele mądrego jest w tym, co napisał Guliano o standardach, ale odczucia mam takie same, jak mój uwięziony przedmówca. Dmowski wygrażał wszystkim wokół, miał mnie zniszczyć, a teraz spadł z rowerka i pewnie pobiegnie z płaczem do Dreamlandu.
Prawda Pani Polyna - ci napinacze to typowa banda gimbusów z kompleksami, którzy chcą bawić się w politykę, ale nie za bardzo im wychodzi. Proszę spojrzeć na ich akty prawne - przecież pisał to jakiś uczeń szóstej klasy podstawówki. Masa błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, językowych etc. w ichniejszej konstytucji. Poziom tam prezentowany nie jest zbyt wysoki, nawet można powiedzieć, że jest zatrważająco niski. Poziom niższy od Grutina - jeśli ktokolwiek go jeszcze pamięta.

Ale Panie Swarzewski, tu już nawet nie o postać Dmowskiego chodzi, ale o ogólną - yoyonacyjną sytuację w Suderlandzie. Dobrze zrobiliście, że zerwaliście z nimi wszelkie układy dyplomatyczne.
Śmieszy mnie w ogóle to, że suderland tak wyzywał inne nacje od "yoyonacji" (najbardziej chyba FN), a teraz sam przejawia symptomy takiego zachowania. Jak ja kocham zapach hipokryzji o poranku.
[Obrazek: piaskownica-czy-bezpieczna.jpg]
Karl von Schwarzengrau, Norbert Byfyj i Gustaw Vladerewski przeprowadzają zamach stanu w Suderlandzie
Rok 2019, koloryzowane
Genialne są też opisy przejęcia miast i budynków rządowych:

Opanowanie Delilandu/Karl von Schwarzengrau napisał(a):Wojsko Republiki Suderlandu opanowało stolicę. Miasto zostaje zablokowane, a budynki rządowe otoczone.

[Obrazek: 2rbjai.jpg]
I wydawane dekrety: http://suderland.y0.pl/showthread.php?ti...0#pid23830
Cytat:Poziom niższy od Grutina - jeśli ktokolwiek go jeszcze pamięta.
Wszyscy go pamiętamy, bo wciąż co jakiś czas się u nas pojawia. Aktualnie ma nawet obywatelstwo. Wink 

Natomiast odnośnie twierdzenia, że zamach stanu świadczy o yoyonacyjności, to niestety się nie zgadzam. Oddajmy głos profesorowi Bartyzelowi:
Cytat:Dodajmy na koniec jeszcze, że udany zamach stanu jest źródłem legalności nowej władzy, co niekiedy znajduje nawet potwierdzenie formalne (jak na przykład we wspomnianym przypadku przewrotu majowego w Polsce, zalegalizowanego wyborem J. Piłsudskiego na prezydenta – wprawdzie nieprzyjętym przezeń, ale to nie ma już znaczenia). Legalności, ale niekoniecznie prawowitości – nie tyle pochodzenia, bo ta w grę wchodzić nie może z oczywistych powodów, co prawowitości celu rządzenia. Tę można jednak oszacować dopiero ex post.
TEN zamach stanu Panie Prezydencie. TEN konkretny.
Andrzeju, nie mniej jednak zgodzisz się ze mną, że aby jakieś zamachy stanu lub inne w tym stylu wydarzenia narracyjne wyglądały dobrze, powinny mieć dokładnie i starannie przygotowane opisy, a nie jednozdaniowe posty w stylu - "Przejmuję stolicę. Od teraz należy do mnie". W mojej opinii nie świadczy to dobrze o zamachowcach, którzy jeszcze niedawno za takie posty "gnoili" obywateli Federacji Nordackiej.
Ma Pan całkowitą rację. To wygląda jak wojna zakompleksionych nastolatków w piaskownicy:
-Oddaj to moja zabawka!
-Nie, bo moja...
-Przejmuję twoją łopatkę do piasku - teraz należy do mnie.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości