Po raz kolejny upominam Łukasza Roberta o fakcie, że nie uzyskał prawa do zabierania głosu w Parlamencie.
Fakt, że o to wnioskowano - nie daje prawa głosu z automatu. Prawa do głosu udziela Marszałek i nie musi on uwzględniać wniosków o udzielenie głosu, nie musi też robić tego od razu - może to nastąpić w trakcie debaty (choćby po przedyskutowaniu pewnych spraw). Należało zaczekać na udzielenie prawa głosu... kolejna próba wypowiedzi bez zgody Marszałka Parlamentu będzie już miała swoje konsekwencje.
Tereny Wysp przyjaźni należą obecnie do Rzeszy czyli ustawa faktycznie odbiera rzeszy pewien teren i tworzy z niego odrębny region. Może to być pewnego rodzaju precedensem - a więc należy to rozważyć dogłębniej niż mi się pierwotnie wydawało.
Czy w związku z powyższym ta ustawa jest potrzebna i ma sens tworzenie odrębnego regionu? Przecież Lew Wolnogradu korzystając ze swoich uprawnień, za pomocą Sejmu Rzeszy może przekazać pod zarządzanie konkretnej osoby część terenu należącego do Rzeszy, a także ustalić status takiego terenu w ramach rzeszy Bialeńskiej.
Dopuszczam do głosu w Parlamencie Lwa Wolnogradu.
Fakt, że o to wnioskowano - nie daje prawa głosu z automatu. Prawa do głosu udziela Marszałek i nie musi on uwzględniać wniosków o udzielenie głosu, nie musi też robić tego od razu - może to nastąpić w trakcie debaty (choćby po przedyskutowaniu pewnych spraw). Należało zaczekać na udzielenie prawa głosu... kolejna próba wypowiedzi bez zgody Marszałka Parlamentu będzie już miała swoje konsekwencje.
Cytat:Proszę przyjąć to jako autopoprawkę.Rozumiem. Zostanie to tak potraktowane przy przygotowaniu głosowania.
Cytat:Z Ustawy o Rzeszy bialeńskiej i Dżamahiriji wynika co innego - wszystko co nie wchodzi w skład Dżamahiriji, wchodzi w skład Rzeszy. Wypadałoby zatem najpierw skonsultować to z Rzeszą. Wprawdzie prawo tego nie wymaga, ale są jeszcze pewne obyczaje...Jak najbardziej słuszna uwaga.
Tereny Wysp przyjaźni należą obecnie do Rzeszy czyli ustawa faktycznie odbiera rzeszy pewien teren i tworzy z niego odrębny region. Może to być pewnego rodzaju precedensem - a więc należy to rozważyć dogłębniej niż mi się pierwotnie wydawało.
Czy w związku z powyższym ta ustawa jest potrzebna i ma sens tworzenie odrębnego regionu? Przecież Lew Wolnogradu korzystając ze swoich uprawnień, za pomocą Sejmu Rzeszy może przekazać pod zarządzanie konkretnej osoby część terenu należącego do Rzeszy, a także ustalić status takiego terenu w ramach rzeszy Bialeńskiej.
Dopuszczam do głosu w Parlamencie Lwa Wolnogradu.


