Zajmijmy się teraz świętami w odniesieniu do bialeńskich sabatów.
1. Samhain. Tutaj sprawa jest jasna, Wszystkich Świętych nawet w Kościele Rotryjskim wzięlo swoje początki z religii przedchrześcijańskich.
2. Yule. Boże Narodzenie proponuję obchodzić dokładnie w dzień przesilenia zimowego. Nawet dobrze się złoży, bo w same święta wiele osób nie siedzi przy komputerze, co utrudniałoby nasze własne obchody.
3. Imbolc. Rotryści obchodzą w tym czasie Ofiarowanie Pańskie, ale np. ludowa tradycja RON nazywa ten dzień świętem Maski Boskiej Gromnicznej. Odpowiada nam symbolika oczyszczenia przez ogień i wodę.
4. Ostara. Wielkanoc proponuję świętować zawsze w równonoc wiosenną. Bialeńscy mazdaiści nie zwykli uzależniać swoich większych świąt od cyklu księżycowego.
5. Beltane. Chrześcijaństwo rotryjskie nie znalazło wyrazistego odpowiednika dla Nocy Walpurgii, mamy więc pole do własnej inwencji. Może Święto Powołania Apostołów?
6. Litha. Noc świętojańska jest zbyt uboga w głęboką treść, by to ona miała zastąpić jeden z ośmiu sabatów. Więc albo Boże Ciało, albo musimy ustalić coś innego.
7. Lughnasadh. Nie znam żadnego chrześcijańskiego święta, które by tu pasowało. No może Matki Boskiej Zielnej, czyli oficjalnie Wniebowzięcie NMP. A kult maryjny chyba sobie darujemy? W każdym razie mazdaiści odlegli są od kultu Bogini.
8. Mabon. Masz jakiś pomysł, co możemy świętować w równonoc jesienną?