• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Po tym konflikcie ja i Pan Dugosz planujemy wydać coś a'la broszura w PDFie z tym co na bazie konfliktów opracowaliśmy i roześlemy to po forach mikronacyjnych. Jeśli inne mikronacje przetestują ten system (nie tylko z samymi punktami co i jak, ale z opracowaniem) to może, na bazie międzynarodowych doświadczeń, powstanie system prowadzenia wojen dla polskich mikronacji Big Grin
Byłoby ciekawie, choć wątpię, żeby rzeczywiste spory dało się rozwiązywać w ten sposób. Bawić się oczywiście warto, to nawet ciekawe, ale czy Sarmacja i Dreamland zdecydowałyby się zmierzyć w tym systemie o Awarę? Nie sądzę, bo ktoś musiałby przegrać.
No i oto chodzi. Zawsze jest wygrany i przegrany. Takie są zasady wojny.
Ale nikt nie umawia się, że o wyniku wojny decyduje np. pojedynek szermierczy i zwycięzca bierze jakieś terytorium. Celem wojny jest (w tym wypadku) wydarcie terenu siłą. Obecnie nie jest to możliwe w mikroświecie i pewnie nieprędko będzie.
> Ale nikt nie umawia się, że o wyniku wojny decyduje np. pojedynek szermierczy i zwycięzca bierze jakieś terytorium.

Oczywiście że nie.

Terytoria najlepiej przegrywa się podczas gry w karty.
Dreamland prowadzi własne badania dotyczące gier wojennych (w dwóch skalach) na potrzeby szkoleniowe.
Wychodzę z założenia, że system powinien odwzorowywać możliwe najlepiej pole bitwy, a nie być spin-offem gry z serii HOI. Dlatego za wzór wziąłem sobie prawdziwe narzędzia szkoleniowe.
Dreamland vs. S***cja?
W S*****i nikt nie ma pojęcia o wojsku i wojskowości, a Ci co udają, że mają - kłamią. Weźmy sobie za przykład wielkiego dowódcę wojskowego Augusta von H. , który twierdził, że pluton czołgów ma 512 wozów.
Poziom merytoryczny kulegów z S****cji załamuje i z tego powodu nie widzę najmniejszego sensu prowadzenia jakiejkolwiek interakcji z nimi.
> W S*****i nikt nie ma pojęcia o wojsku i wojskowości

No armia Sarmacji (w sumie Bialenii też) to jakaś popierdółka w porównaniu z Sarmacką Armią Ludową. Nie mają nawet batalionu kaijū, czołgów latających, ani destrojerów szynowych. Ogólnie wstyd, żenada, nie wracajcie do domu. Nawet wygrać jednej potyczki by nie potrafili, a co dopiero wojny. Dlatego też muszą się zawsze uciekać do podstępów, jak z tą Awarą.
>No armia Sarmacji (w sumie Bialenii też) to jakaś popierdółka w porównaniu z Sarmacką Armią Ludową.
W sumie, mówiąc całkiem nieironicznie - Armię Bialeniil, Armię Dreamlandu i Sarmacką Armię Ludową łączy fakt, że żadna nie udaje czegoś, czym nie jest.
Armia Sarmacji opiera się na tym, że: 1) Jesst nasz dóżooo! 2) Strarzymy innych nażymi morderczymi zjdenciami 3) Nje zmjeniamy sie od ponad 2 lat, bo jezdeźmy tacy dobrz. 4) A tak poza tym to jesteśmy Amerykom mikroświata i wszystkich dominujemy

xD
Czego wymaga WKM od kraju w którym Zaym uchodzi za wybitnego intelektualistę, a Andronik za charyzmatycznego przywódcę? Skoro wszystko jest z dykty i paździerza, to i armii się to udziela. Wink
Ja? Niczego. Dlatego z powodzeniem ignoruję S***** i ich zakusy imperialne. Był taki wywiad z ichnim Hetmanem Koronnym z okazji którejś tam rocznicy. JE Hetman stwierdził w nim, że "marzy mu się parada zwycięstwa w Dreamopolis", śmiem twierdzić, że gdyby S***** nas rzeczywiście najechali, to dreamlandzkie czołgi przejechałyby zwycięsko po pozostałościach Grodziska w pierwszych 12 h od rozpoczęcia konfliktu.
No i co z tego? Czyni mnie to hegemonem mirkoświata? xD




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości