03-01-2020 21:09
Ostateczne rozwalenie jakiejkolwiek mikronacji bez chęci/zgody jej mieszkańców jest ogólnie rzecz ujmując niemożliwa. Nawet jeżeli przyjmiemy, że Państwo A i Państwo B zgodziły się na rozwiązanie konfliktu drogą militarną (to jest wojna za pomocą wcześniej ustalonego systemu bitewnego i kampanii) i wygrana strona "zaanektowałaby" swojego przeciwnika, to ten wciąż ma możliwość stworzenia "rządu na uchodźstwie" lub Nowej Republiki/Królestwa/Księstwa XY, które byłoby bezpośrednią kontynuacją poprzedniego tworu.

