06-01-2020 16:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2020 16:15 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
>Religia w Federacji Nordackiej (a przynajmniej to co ja tam sobie tworzę) ma charakter tylko na płaszczyźnie narracyjnej. Od czasu do czasu dopisuje kolejne linijki do legend, każda kolejna jest wg. mnie lepsza. Wplatam też jej elementy w np. nazwę swojego miasta, czy podpis.
Takie działania są jak najbardziej godne pochwały, bo przyczyniają się do rozwoju mikroświatowej kultury. Dostrzegam jednak często problem z tym, by spisywane historie trafiały do naszego kodu kulturowego. Z czego to wynika? Oczywistym czynnikiem jest lenistwo, nikomu nie chce się czytać wszystkiego. Ale jest jeszcze jedna kwestia. Często legendy, opowiadania, a nawet "mity" są radosną twórczością autora, nie nawiązując do dotychczasowej kultury. Moim zdaniem powinno to bardziej polegać na nadbudowywaniu. Często trzeba nawiązywać do reala, bo nie mamy w mikro archetypicznych przedstawień wszystkiego. Jednak im bogatsza będzie nasza kultura, tym bardziej samowystarczalna ona będzie.
I tu pojawia się kolejna dziedzina, którą powinna zainteresować się mikrozofia (pomóżcie, sam tego nie zrobię), oprócz filozofii, politologii i historii najnowszej powinniśmy też zająć się badaniem i opisywaniem kultury. Dorobek jest stosunkowo duży, ale przeważnie mało znany. Dochodzi do tego, że każde kolejne pokolenie mikronautów zaczyna budowę kodu kulturowego niemal od nowa. Scalmy to, przy pełnym poszanowaniu niepowtarzalności i integralności.
Takie działania są jak najbardziej godne pochwały, bo przyczyniają się do rozwoju mikroświatowej kultury. Dostrzegam jednak często problem z tym, by spisywane historie trafiały do naszego kodu kulturowego. Z czego to wynika? Oczywistym czynnikiem jest lenistwo, nikomu nie chce się czytać wszystkiego. Ale jest jeszcze jedna kwestia. Często legendy, opowiadania, a nawet "mity" są radosną twórczością autora, nie nawiązując do dotychczasowej kultury. Moim zdaniem powinno to bardziej polegać na nadbudowywaniu. Często trzeba nawiązywać do reala, bo nie mamy w mikro archetypicznych przedstawień wszystkiego. Jednak im bogatsza będzie nasza kultura, tym bardziej samowystarczalna ona będzie.
I tu pojawia się kolejna dziedzina, którą powinna zainteresować się mikrozofia (pomóżcie, sam tego nie zrobię), oprócz filozofii, politologii i historii najnowszej powinniśmy też zająć się badaniem i opisywaniem kultury. Dorobek jest stosunkowo duży, ale przeważnie mało znany. Dochodzi do tego, że każde kolejne pokolenie mikronautów zaczyna budowę kodu kulturowego niemal od nowa. Scalmy to, przy pełnym poszanowaniu niepowtarzalności i integralności.

