11-01-2020 15:41
>Ale po pænis masculinus, Wasza Ekscelencjo Profesorze?
Magnificencjo*
Wtedy będzie się brało odpowiedzialność za to, co się napisało i będzie można łatwiej zweryfikować, gdyby ktoś pisał stronnicze artykuły pod swój interes. Poza Słownikiem Starożytności Słowiańskich artykuły encyklopedyczne podpisywane są m.in. w bartyzeliańskiej Encyklopedii "Białych Plam".
No dobrze, wracając do meritum, bo się nam rozlewa dyskusja na jakieś marginalne kwestie.
Po pierwsze, trzeba spisać umowę międzyuczelnianą. Byłoby miło, gdyby ktoś się zgłosił do tego zadania. Jak nie, to ja spróbuję, ale wolałbym nie.
Po drugie, zarysowuje mi się już powoli podział dyscyplin. Nie oznacza to, że nie będzie mogło być konkurencyjnych ośrodków, ale niech wtedy różnią się choćby podejściem, a nie będą bliźniaczo podobne. W Bialenii skupilibyśmy się na historii i wojskowości, w tych dziedzinach mamy specjalistów i tradycje. Rotria wzięłaby oczywiście teologię (może też prawo? To jeszcze do ustalenia). Mikrozofię ogólną pozostawiłbym w Dreamlandzie, do tego tam moglibyśmy rozwinąć politologię (albo w Suderlandzie, jak zdecyduje się dołączyć?). Tow. Operar ma wiedzę w dziedzinie stosunków międzynarodowych, więc może Magnifikat stanie się centrum ich badania? Proszę o dalsze propozycje, kto czym może się zająć. Nie będzie to oczywiście oznaczało monopolu, ani ścisłego podziału kompetencji.
Po trzecie, pojawiło się kilka pomysłów wartych realizacji: encyklopedia, biblioteka (lub choćby katalog biblioteczny), międzynarodowa nagroda. Tym wszystkim trzeba będzie się systematycznie zajmować. Nie ma jednak sensu robić wszystkiego naraz, lepiej stopniowo realizować cele. Dzięki Lidze Bluszczowej skonsoliduje się stosunkowo duża społeczność naukowa, ale nie będzie ona aż tak ogromna, żeby dokonywać cudów. Ja proponuję, byśmy po podpisaniu umowy najpierw zajęli się kwestią biblioteki.
Magnificencjo*
Wtedy będzie się brało odpowiedzialność za to, co się napisało i będzie można łatwiej zweryfikować, gdyby ktoś pisał stronnicze artykuły pod swój interes. Poza Słownikiem Starożytności Słowiańskich artykuły encyklopedyczne podpisywane są m.in. w bartyzeliańskiej Encyklopedii "Białych Plam".
No dobrze, wracając do meritum, bo się nam rozlewa dyskusja na jakieś marginalne kwestie.
Po pierwsze, trzeba spisać umowę międzyuczelnianą. Byłoby miło, gdyby ktoś się zgłosił do tego zadania. Jak nie, to ja spróbuję, ale wolałbym nie.
Po drugie, zarysowuje mi się już powoli podział dyscyplin. Nie oznacza to, że nie będzie mogło być konkurencyjnych ośrodków, ale niech wtedy różnią się choćby podejściem, a nie będą bliźniaczo podobne. W Bialenii skupilibyśmy się na historii i wojskowości, w tych dziedzinach mamy specjalistów i tradycje. Rotria wzięłaby oczywiście teologię (może też prawo? To jeszcze do ustalenia). Mikrozofię ogólną pozostawiłbym w Dreamlandzie, do tego tam moglibyśmy rozwinąć politologię (albo w Suderlandzie, jak zdecyduje się dołączyć?). Tow. Operar ma wiedzę w dziedzinie stosunków międzynarodowych, więc może Magnifikat stanie się centrum ich badania? Proszę o dalsze propozycje, kto czym może się zająć. Nie będzie to oczywiście oznaczało monopolu, ani ścisłego podziału kompetencji.
Po trzecie, pojawiło się kilka pomysłów wartych realizacji: encyklopedia, biblioteka (lub choćby katalog biblioteczny), międzynarodowa nagroda. Tym wszystkim trzeba będzie się systematycznie zajmować. Nie ma jednak sensu robić wszystkiego naraz, lepiej stopniowo realizować cele. Dzięki Lidze Bluszczowej skonsoliduje się stosunkowo duża społeczność naukowa, ale nie będzie ona aż tak ogromna, żeby dokonywać cudów. Ja proponuję, byśmy po podpisaniu umowy najpierw zajęli się kwestią biblioteki.

