Szybkie przemyślenia...
Dowództwo Żandarmerii Rzeszy na Wyspie Bialeńskiej:
- kompania dowodzenia (100)
- batalion wsparcia - 400 ludzi
- batalion logistyczny - 400 ludzi
- 3 bataliony graniczne - po 1100 ludzi
- 2 morskie oddziały (eskadry) graniczne (po 400 ludzi)
1. 3 Bataliony graniczne
- organizacja jak w poprzednich postach
2. Batalion Wsparcia:
- pluton dowodzenia (40)
- kompania czołgów (100),
- kompania zmechanizowana (180),
- bateria obrony przeciwlotniczej (80).
3. Batalion Logistyczny:
- pluton dowodzenia (40)
- kompania inżynieryjno-saperska (100)
- kompania medyczna (80)
- kompania transportowa (80)
- kompania zaopatrzenia (100)
4. Dwa oddziały morskie (2 x 400).
ad.1 - bataliony graniczne zostały opisane poprzednio.
ad.2 - batalion wsparcia...
Jest niewielki, bo 400-osobowy, ale Żandarmerii Rzeszy artyleria niepotrzebna... w końcu w razie "większej draki" ma eskadry śmigłowców, które mogą udzielać wsparcia.
Batalion ten będzie miał niewielką, bo złożoną tylko z trzech plutonów kompanię czołgów oraz 3-plutonową kompanię zmechanizowaną (na gąsienicowych TO), jak również liczącą tylko 3 plutony baterię opl (samobieżne zestawy działek małokalibrowych).
Zasadniczo nie przewiduje się działania tych kompanii w całości (choć to możliwe) - w razie większego zagrożenia, problemów na granicy i w okolicach (w końcu nie wiadomo co "komuchy" odwalą) jej poszczególne elementy będą przydzielane na batalionów granicznych. Na zasadzie jeden pluton czołgów, jeden zmechanizowany i jeden opl do batalionu.
W razie większych problemów ten pluton czołgów się może przydać, a pluton zmechanizowany to w sumie tylko po to by czołgi nie działały bez piechoty - ot takie drobne wsparcie. Natomiast przeciwlotnicze zestawy są w razie gdyby pojawiły się "wraże" samoloty itp. W końcu tam kiedyś była gwardia... diabli wiedzą co się z tym stało i jaka banda przejęła sprzęt lotniczy. Trzeba być przygotowanym na problemy. Do tego ta granica jest na skraju gór... a już "pierwszy Afgan" (też udziałem śp. ZSRR) pokazał, że szybkostrzelne, małokalibrowe działka plot są doskonałe do "wymiatania w górach". Duży kąt podniesienia powoduje, że strzelanie do przeciwnika na zboczach i szczytach nie jest problemem, a duża siła ognia nawet jak nie zrobi spustoszenia to "przydusi do gleby". Niejednokrotnie pojazdy z działkami plot osłaniały skutecznie kolumny na górskich drogach.
Wyposażenie batalionu mieszane:
- kilkanaście czołgów pozostałych z kontraktu dla NUPIA czyli RA-MBT-500.
- transportery z początków SZ RB czyli AVT-1,
- zestawy plot z zapasów SZ RB czyli SAAG-23-2.
ad.3 - batalion logistyczny...
Na co dzień zajmuje się pracami na granicy, opieką medyczną i zaopatrzeniem naszych jednostek na granicy. Jednak jest to pododdział przystosowany do działań kryzysowych. Kompania inżynieryjno-saperska jest bardziej inżynieryjna, ma do tego pluton chemiczny i jest przygotowana do działań w przypadku klęsk żywiołowych. Sprzętowo jest słabo "bojowa" (kilka TO co najwyżej), ale ma maszyny inżynieryjne i budowlane - w razie klęski żywiołowej działa na rzecz usuwania zniszczeń i uczestniczy w działaniach ratowniczych.
Kompania medyczna to w zasadzie rozwinięty szpital polowy... Jest na wyrost dla działań granicznych, ale doskonale się nadaje w przypadku właśni klęsk żywiołowych i katastrof etc. Może w rejonie katastrof zapewnić wyspecjalizowaną (w tym chirurgiczną) pomoc medyczną... to jest tai MASH.
Kompania zaopatrzenia i transportowa na co dzień zajmuje się zaopatrywaniem jednostek granicznych, ale generalnie w razie klęsk i katastrof potrafi zapewnić zaopatrzenie w podstawowe produkty ludność na terenie dotkniętym. Ma zdolność do zaopatrzenia takiego rejonu w wodę, żywność, paliwo i inne rzeczy niezbędne do przeżycia i działań ratowniczych.
Znowu tak na szybko... pod dyskusję.
Dowództwo Żandarmerii Rzeszy na Wyspie Bialeńskiej:
- kompania dowodzenia (100)
- batalion wsparcia - 400 ludzi
- batalion logistyczny - 400 ludzi
- 3 bataliony graniczne - po 1100 ludzi
- 2 morskie oddziały (eskadry) graniczne (po 400 ludzi)
1. 3 Bataliony graniczne
- organizacja jak w poprzednich postach
2. Batalion Wsparcia:
- pluton dowodzenia (40)
- kompania czołgów (100),
- kompania zmechanizowana (180),
- bateria obrony przeciwlotniczej (80).
3. Batalion Logistyczny:
- pluton dowodzenia (40)
- kompania inżynieryjno-saperska (100)
- kompania medyczna (80)
- kompania transportowa (80)
- kompania zaopatrzenia (100)
4. Dwa oddziały morskie (2 x 400).
***
ad.1 - bataliony graniczne zostały opisane poprzednio.
ad.2 - batalion wsparcia...
Jest niewielki, bo 400-osobowy, ale Żandarmerii Rzeszy artyleria niepotrzebna... w końcu w razie "większej draki" ma eskadry śmigłowców, które mogą udzielać wsparcia.
Batalion ten będzie miał niewielką, bo złożoną tylko z trzech plutonów kompanię czołgów oraz 3-plutonową kompanię zmechanizowaną (na gąsienicowych TO), jak również liczącą tylko 3 plutony baterię opl (samobieżne zestawy działek małokalibrowych).
Zasadniczo nie przewiduje się działania tych kompanii w całości (choć to możliwe) - w razie większego zagrożenia, problemów na granicy i w okolicach (w końcu nie wiadomo co "komuchy" odwalą) jej poszczególne elementy będą przydzielane na batalionów granicznych. Na zasadzie jeden pluton czołgów, jeden zmechanizowany i jeden opl do batalionu.
W razie większych problemów ten pluton czołgów się może przydać, a pluton zmechanizowany to w sumie tylko po to by czołgi nie działały bez piechoty - ot takie drobne wsparcie. Natomiast przeciwlotnicze zestawy są w razie gdyby pojawiły się "wraże" samoloty itp. W końcu tam kiedyś była gwardia... diabli wiedzą co się z tym stało i jaka banda przejęła sprzęt lotniczy. Trzeba być przygotowanym na problemy. Do tego ta granica jest na skraju gór... a już "pierwszy Afgan" (też udziałem śp. ZSRR) pokazał, że szybkostrzelne, małokalibrowe działka plot są doskonałe do "wymiatania w górach". Duży kąt podniesienia powoduje, że strzelanie do przeciwnika na zboczach i szczytach nie jest problemem, a duża siła ognia nawet jak nie zrobi spustoszenia to "przydusi do gleby". Niejednokrotnie pojazdy z działkami plot osłaniały skutecznie kolumny na górskich drogach.
Wyposażenie batalionu mieszane:
- kilkanaście czołgów pozostałych z kontraktu dla NUPIA czyli RA-MBT-500.
![[Obrazek: ON0qRUf.png]](https://i.imgur.com/ON0qRUf.png)
- transportery z początków SZ RB czyli AVT-1,
![[Obrazek: D1NJVUK.png]](https://i.imgur.com/D1NJVUK.png)
- zestawy plot z zapasów SZ RB czyli SAAG-23-2.
![[Obrazek: 2S32Mm3.png]](https://i.imgur.com/2S32Mm3.png)
ad.3 - batalion logistyczny...
Na co dzień zajmuje się pracami na granicy, opieką medyczną i zaopatrzeniem naszych jednostek na granicy. Jednak jest to pododdział przystosowany do działań kryzysowych. Kompania inżynieryjno-saperska jest bardziej inżynieryjna, ma do tego pluton chemiczny i jest przygotowana do działań w przypadku klęsk żywiołowych. Sprzętowo jest słabo "bojowa" (kilka TO co najwyżej), ale ma maszyny inżynieryjne i budowlane - w razie klęski żywiołowej działa na rzecz usuwania zniszczeń i uczestniczy w działaniach ratowniczych.
Kompania medyczna to w zasadzie rozwinięty szpital polowy... Jest na wyrost dla działań granicznych, ale doskonale się nadaje w przypadku właśni klęsk żywiołowych i katastrof etc. Może w rejonie katastrof zapewnić wyspecjalizowaną (w tym chirurgiczną) pomoc medyczną... to jest tai MASH.
Kompania zaopatrzenia i transportowa na co dzień zajmuje się zaopatrywaniem jednostek granicznych, ale generalnie w razie klęsk i katastrof potrafi zapewnić zaopatrzenie w podstawowe produkty ludność na terenie dotkniętym. Ma zdolność do zaopatrzenia takiego rejonu w wodę, żywność, paliwo i inne rzeczy niezbędne do przeżycia i działań ratowniczych.
Znowu tak na szybko... pod dyskusję.
