Ametyst Faradobus napisał(a):Śmigłowce śmigłowcami, ale Żandarmeria i ta w razie potrzeby będzie mogła liczyć na wsparcie innych jednostek Gwardii no i w razie potrzeby także Sił Zbrojnych.Oczywiście... ale zanim to nastąpi to musi liczyć na swoje siły. Nie proponuję jednostek pancernych - raptem 14 czołgów (2 + 3 x 4) na 4000 ludzi. Doświadczenia "pierwszego Afgana" (to znam tylko z relacji... chodzi o wojnę tam z udziałem ZSRR) czy działań w czasach strefy pomiędzy Izraelem i Libanem (to znam z autopsji... lata 90-te) dowodzą, że w pewnych warunkach 1-2 czołgi i opancerzony zestaw plot "potrafią zdziałać cuda". Zbrojne bandy nie są w stanie temu przeciwstawić... kołowy transporter rozwalą, ale z 60-tonowym czołgiem łatwo nie jest, podobnie jak z zestawem plot, który zalewa okolicę "lawiną ołowiu" i może to robić skutecznie nawet wobec przeciwnika na wzgórzach, w wysokich budynkach itp.
Natomiast pewna liczb gąsienicowych transporterów opancerzonych też ma swoje zalety... nawet w warunkach klęsk żywiołowych czy katastrof. Taki pododdział przejedzie tam, gdzie pojazdy kołowe "wymiękną". Zatarasowane drogi, zerwane mosty itd. Kompania na gąsienicowych TO przejedzie przez drogę zatarasowaną wrakami, przejedzie tam gdzie nie ma drogi itd. Zabezpieczy teren, zapobiegnie szabrownictwu etc.
W razie klęsk i katastrof ktoś musi utorować drogę samochodom ciężarowym z zaopatrzeniem... 60 tonowy czołg też się mocno w tych warunkach przyda. Odwróci wieżę będzie jechał... a za nim ciężarówki z zaopatrzeniem, pomoc medyczna czy chemicy.
