15-01-2020 17:48
Owszem, zmiana postrzegania rzeczywistości też jest interesująca. Warto jednak zastanowić się, co nie wynika wprost ze sztuki, ale możemy sobie podyskutować, czy słusznym byłoby, gdyby król już wcześniej patrzył na świat z tej końcowej perspektywy. Moim zdaniem niekoniecznie, bo rolą króla jest królewskość. To całkowicie inny poziom świadomości i odpowiedzialności, stąd też myślę, że władców w ogóle nie dotyczy powszechna psychologia, ani z resztą etyka. Co nie zmienia w żaden sposób faktu, że każdemu przyjdzie umrzeć i należy się tego spodziewać. Niektórzy, choćby Tito, czy z drugiej strony Franco, zdawali się tego nie zakładać. I rzeczywiście ich królestwa zmarły razem z nimi.

