07-02-2020 12:00
Jedyny wykład ze studiów doktoranckich w realu (oprócz tych z filozofii) zapamiętałem takiej profesor polonistyki, która nam mówiła, że wulgaryzmy są naturalnym składnikiem języka i można z nich korzystać, lecz umiejętnie. Sprzeciwiam się traktowaniu słów na ka, na cha, na sra itp. jako przecinków, ale od czasu do czasu, w tym dla żartu, można ich użyć. Nie ma w tym nic złego. Ponadto naukowo jest udowodnione, że przeklinanie pomaga rozładować stres i łagodzi ból. Jak walnę się o coś, to od razu wiązankę puszczam. I przechodzi.


![[Obrazek: 32JUj.png]](https://funkyimg.com/i/32JUj.png)