11-02-2020 20:51
Karl von Schwarzengrau napisał(a):Mam wątpliwość co do punktu 4. Rozumiem to tak, że jak pozbyliśmy się Dmowskiego w Suderlandzie we wrześniu to w tej Konferencji przysługiwałoby mu prawo głosu oraz byłby uważany za przedstawiciela Suderlandu. Dobrze rozumiem?Trochę inaczej. (Rozumiem, że chodzi tu o Jego Ekscelencję Stanisława Dmowskiego, obecnego obywatela Dreamlandu i Wicekróla Scholandii). Gdyby konferencja odbywała się na terytorium Suderlandu oraz gdyby Królestwo Dreamlandu wyznaczyło go na swojego przedstawiciela, miałby on wówczas prawo reprezentowania Dreamlandu na konferencji. Gdyby Królestwo Dreamlandu go nie wyznaczyło, jako osoba prywatna nie mógłby się na konferencji pojawić z uwagi na zakaz — proponowany w punkcie 4 wyjątek dotyczy wyłącznie umocowanych przez państwa dyplomatów. O tym, kto jest przedstawicielem Suderlandu, decyduje w każdym przypadku Suderland.
Adam Aleksander II napisał(a):Można równie dobrze nie losowaniem, a zwyczajnymi rozmowami ustalić miejsca kolejnych spotkań, oczywiście nikt nie mógłby być dwa razy gospodarzem w tej samej "kolejce".Tak zwyczajnie, obawiałbym się niepotrzebnych tarć przy ustalaniu miejsc spotkań, głosowania „blokami” oraz, przede wszystkim, sytuacji, w której państwo, które „przegra” głosowanie stwierdza, że wobec (międzynarodowej nagonki/spisku wrogich sił/oczywistej ślepoty decydentów/niepotrzebne skreślić) jego delegacja się nie zjawi. Nie rozpoczynałbym nowego projektu, w warunkach dość spolaryzowanej sytuacji międzynarodowej, od potencjalnych punktów zapalnych.
